Tekla akurat trochę inaczej patrzyła na ojca. Dobry był, to prawda, jednak gdyby tyle nie pił, toby lepiej zarabiał, a przynajmniej nie przepijał. Do tego zawsze obwiniała matkę, że upośledziła go życiowo, bo nawet herbaty nie umiał sobie zrobić, i to samo zarzucała rodzicielce, jeśli chodzi o braci.
Tekla akurat trochę inaczej patrzyła na ojca. Dobry był, to prawda, jednak gdyby tyle nie pił, toby lepiej zarabiał, a przynajmniej nie przepijał. Do tego zawsze obwiniała matkę, że upośledziła go życiowo, bo nawet herbaty nie umiał sobie zrobić, i to samo zarzucała rodzicielce, jeśli chodzi o braci.
Książka: Na psa urok, ości śledzia
Tagi: prawda