Nie lubił, gdy ktoś się go czepiał. A do tego nie szanował tradycji. A on prowadził swój busiarski biznes zgodnie z odwieczną tradycją! Ta zaś zakładała, że w pojeździe nie ma psów, kierowca puszcza sobie w radiu, co chce, na cały regulator, jeździ na pełnej petardzie i żyłuje zarżnięty już dawno silnik do ostatniego wizgu! I żadnej miastowej paniusi nic do tego!
Nie lubił, gdy ktoś się go czepiał. A do tego nie szanował tradycji. A on prowadził swój busiarski biznes zgodnie z odwieczną tradycją! Ta zaś zakładała, że w pojeździe nie ma psów, kierowca puszcza sobie w radiu, co chce, na cały regulator, jeździ na pełnej petardzie i żyłuje zarżnięty już dawno silnik do ostatniego wizgu! I żadnej miastowej paniusi nic do tego!
Książka: Zakończeniem jest Zakopane
Tagi: marzenia