Wyobraził sobie wisielca, a nad nim postać w bieli kucającą na gałęzi, z której zwisał sznur. Nieboszczyk się kołysał, śmierć wyglądała jak sęp. Niemal widział, jak wyciąga swą kościstą szyję, gotowa zacząć wydziobywać mu oczy.
Wyobraził sobie wisielca, a nad nim postać w bieli kucającą na gałęzi, z której zwisał sznur. Nieboszczyk się kołysał, śmierć wyglądała jak sęp. Niemal widział, jak wyciąga swą kościstą szyję, gotowa zacząć wydziobywać mu oczy.
Książka: Noc poślubna
Tagi: smierc