Pali się, pali. Piekło otwarło swe czeluście i wypluło z głębi łona ogień. Tak jak na to zawsze czekał, tak jak to wieszczył. Może nie był prorokiem, jak Jeremiasz czy Izajasz, ale to akurat wiedział na pewno. Nadejdzie dzień sądu. I oto dzień sądu nadszedł.
Pali się, pali. Piekło otwarło swe czeluście i wypluło z głębi łona ogień. Tak jak na to zawsze czekał, tak jak to wieszczył. Może nie był prorokiem, jak Jeremiasz czy Izajasz, ale to akurat wiedział na pewno. Nadejdzie dzień sądu. I oto dzień sądu nadszedł.
Książka: Noc poślubna
Tagi: piekło, Ogień