Nawet w centrum miasta trafiały się zakątki - małe, śmierdzące podwóreczka, do których zachodziły wyłącznie bezdomne koty. Z zasady im biedniejsi byli ludzie, tym chętniej się dzielili. I choć złodziej nie mógł liczyć na łup, kot zawsze miał tam pełną miskę.
Nawet w centrum miasta trafiały się zakątki - małe, śmierdzące podwóreczka, do których zachodziły wyłącznie bezdomne koty. Z zasady im biedniejsi byli ludzie, tym chętniej się dzielili. I choć złodziej nie mógł liczyć na łup, kot zawsze miał tam pełną miskę.
Książka: Rak
Tagi: w centrum miasta, trafiały się zakątki, śmierdzące podwóreczka, bezdomne koty, biedniejsi, Złodziej, pełna miska, ludzie