Tutaj wujek przerwał na dłużej. Zaczął płakać. Ale tak bez łez, po prostu patrzył przed siebie w ciszy. Jakby ktoś z boku spojrzał, toby nie widział różnicy, czy wypatruje wujek czegoś na horyzoncie, czy płacze. Ale ja wiem, że płakał, bo ja do dziś płaczę tak samo – bez łez, do siebie, a nie od siebie.
Tutaj wujek przerwał na dłużej. Zaczął płakać. Ale tak bez łez, po prostu patrzył przed siebie w ciszy. Jakby ktoś z boku spojrzał, toby nie widział różnicy, czy wypatruje wujek czegoś na horyzoncie, czy płacze. Ale ja wiem, że płakał, bo ja do dziś płaczę tak samo – bez łez, do siebie, a nie od siebie.
Książka: Luneta z rybiej głowy
Tagi: samotność