Hubert nienawidził lasu, ale jeszcze bardziej nie lubił ludzi, którzy traktowali go jako miejsce pracy. Nie chodziło mu bynajmniej o leśników. W końcu z jednym z nich nawet się ożenił. Jednym, a raczej... jedną. Z leśniczyną czy z leśniczą?
- Fajna babeczka. Ma pan niezły gust, ale musi pan wiedzieć, że takie są najgorsze. Mężczyzna w ich towarzystwie staje się bezbronny jak niemowlę.
Prywatnie stoję na stanowisku, że każdy, kto z premedytacją zabija człowieka, jest świrem.
Wszystko wokół dudniło tak, że miałem wrażenie, jakby przejeżdżał nade mną pociąg. Woda to najbardziej przerażający z żywiołów.
Była egzaltowaną nastolatką, ale nawet egzaltowane nastolatki nie potrafią oszukać biologii. Wiosną zaczął rosnąć jej brzuch. Maskowała go luźnym strojem, lecz stawało się to coraz trudniejsze.
Kota można głaskać... Ale można też zagłaskać go na śmierć.
Hubert nienawidził lasu, ale jeszcze bardziej nie lubił ludzi, którzy traktowali go jako miejsce pracy. Nie chodziło mu bynajmniej o leśników. W końcu z jednym z nich nawet się ożenił. Jednym, a raczej... jedną. Z leśniczyną czy z leśniczą?
Książka: Szanta
Tagi: Hubert, nienawidził lasu, jeszcze bardziej, nie lubił ludzi, miejsce pracy, o lesników, nawet sie ożenił, jedną, z leśniczyną, czy z leśniczą