Alkoholizm nie dość, że niszczył rodziny, to jeszcze był zabójczy dla przyjaźni.
- Fajna babeczka. Ma pan niezły gust, ale musi pan wiedzieć, że takie są najgorsze. Mężczyzna w ich towarzystwie staje się bezbronny jak niemowlę.
Prywatnie stoję na stanowisku, że każdy, kto z premedytacją zabija człowieka, jest świrem.
Wszystko wokół dudniło tak, że miałem wrażenie, jakby przejeżdżał nade mną pociąg. Woda to najbardziej przerażający z żywiołów.
Alkoholizm nie dość, że niszczył rodziny, to jeszcze był zabójczy dla przyjaźni.
Książka: Piąty akt
Tagi: alkoholizm, niszczył rodziny, zabójczy, dla przyjaźni