Na zewnątrz samochodu wciąż padał śnieg, gęsty i na tyle intensywny, by wycieraczki działały z maksymalną prędkością. Krawędzie przedniej szyby były pokryte grubym białym lukrem, a widok nocnego krajobrazu stawał się coraz mniej wyraźny z minuty na minutę.
Na zewnątrz samochodu wciąż padał śnieg, gęsty i na tyle intensywny, by wycieraczki działały z maksymalną prędkością. Krawędzie przedniej szyby były pokryte grubym białym lukrem, a widok nocnego krajobrazu stawał się coraz mniej wyraźny z minuty na minutę.
Książka: Nieznajoma żona
Tagi: samotność, samotność