Wolałaby odejść, ale nie do drugiego pokoju. Odejśćstąd. Z tego domu. Do innego miasta. Do innego państwa. Nawet na innąplanetę, gdyby się dało.
On mnie zepchnął. Może nie specjalnie, nie wiem, aleto przez niego, Gioia, to nie była moja wina!
Gdy człowiek wie, że może zginąć, najczęściej paraliżuje go strach. Ale nie zawsze. Niekiedy kop adrenaliny i endorfiny jednocześnie wyłącza instynkt samozachowawczy i w skazańcu budzi się odwaga. Odwaga ostateczna. Odwaga, której nie da się w żaden sposób zgasić. Odwaga, z którą można iść z szablą na czołgi, samotrzeć na setkę wrogów.
W tej kobiecie było coś, co sprawiało, że chciałem być dobry tylko dla niej. Pragnąłem jej szczęścia bardziej niż swojego.