– Skąd wiedziałeś, że właśnie na to miałam ochotę? – Słucham cię znacznie uważniej, niż ci się wydaje, Covey. – Peter obejmuje mnie ramieniem z uśmieszkiem zadowolenia i przez przypadek szturcha mnie w prawą pierś. – Au! Zażenowany wybucha śmiechem. – Ups. Przepraszam .Nic ci nie jest?
Szczytował długo, nie odrywając wzroku od moich oczu. To był najseksowniejszy widok w moim życiu. [...]
– Gnieciesz naszą córkę.
Coś w środku mówiło mi, że nie pozwoliłby mnie skrzywdzić, chociaż on właśnie skrzywdził mnie najbardziej.
– Skąd wiedziałeś, że właśnie na to miałam ochotę? – Słucham cię znacznie uważniej, niż ci się wydaje, Covey. – Peter obejmuje mnie ramieniem z uśmieszkiem zadowolenia i przez przypadek szturcha mnie w prawą pierś. – Au! Zażenowany wybucha śmiechem. – Ups. Przepraszam .Nic ci nie jest?