Czułam, że takie naruszanie czyjejś prywatności nie jest w porządku i że powinnam się natychmiast wycofać, jednak ciekawość, która zabiła kota, kazała mi dalej tam stać i podsłuchiwać.
– Po prostu mówię, że lubię brać udział w śledztwie. To jest takie... ekscytujące.
Ponieważ Avonlea leżała na trójkątnym półwyspie wrzynającym się w Zatokę Świętego Wawrzyńca, każdy, kto ze wsi wyjeżdżał lub do niej przybywał, musiał z owej drogi skorzystać i tym samym nie mógł umknąć uwagi wszystkowidzącej pani Rachel.
Czułam, że takie naruszanie czyjejś prywatności nie jest w porządku i że powinnam się natychmiast wycofać, jednak ciekawość, która zabiła kota, kazała mi dalej tam stać i podsłuchiwać.
Książka: Śmierć na Zanzibarze