Nagle mam ochotę wyznać mu o sobie wszystko, cotylko przyjdzie mi do głowy – dobre i złe rzeczy, wyrzucić to jużz siebie i pozwolić, żeby poznał mnie lepiej niż ktokolwiek dotąd.
Gdy zabrakło Pchełki, powoli zaczynałam zdawać sobie sprawę z powagi mojej pracy i odpowiedzialności, jaka na mnie ciąży. Problemem nie było przygotowanie posiłku, posprzątanie domu. Kłopot stanowiła podopieczna i jej choroba. Moja prawdziwa praca zaczynała się tuż po śniadaniu. Bywały nawet dni, gdy szaleństwo zaczynało się już przed pierwszym posiłkiem. Czasami seniorka schodziła i pytała, gdzie jest jej mąż. Jej mąż nie żył już od dziesięciu lat. Krótka odpowiedź: „Nie wiem” i prośba, by pomogła mi nakryć do stołu, najczęściej załatwiały sprawę. Chwilę panował spokój.
Jest możliwe, że coś oślepia, żeby oszukać. Każde światło, gdy jest go zadużo, zakłóca naszą percepcję.
Nagle mam ochotę wyznać mu o sobie wszystko, co
tylko przyjdzie mi do głowy – dobre i złe rzeczy, wyrzucić to już
z siebie i pozwolić, żeby poznał mnie lepiej niż ktokolwiek dotąd.
Książka: Zamiana