„Czy będzie musiała przeżywać to każdego poranka, aż do końca swojego pieprzonego życia? Dlaczego umysł skazywał ją na codzienne przypominanie sobie tego wszystkiego od nowa?”
Wzięłam głęboki wdech. Dzisiaj to on mnie potrzebował. Zamierzałam dać mu wszystko,czego chciał.
Nie lubi chodzić do psychologów. Nie przez nich samych, oni często sąnieźli w tym, co robią, czasem wręcz sympatyczni. Problemem jest ich cel.Psycholodzy, z jej dotychczasowego doświadczenia, obierają mylny cel.
"(...) gdy spotkasz tę jedyną, poczujesz jakbyś dostał obuchem w głowę.Serce będzie walić ci w piersi i wyrywać się do niej, a ciało przeszyje dreszcz miliona iskier"
„Czy będzie musiała przeżywać to każdego poranka, aż do końca swojego pieprzonego życia? Dlaczego umysł skazywał ją na codzienne przypominanie sobie tego wszystkiego od nowa?”
Książka: Po dobrej stronie