Dlaczego warto?
REJESTRACJA
LOGOWANIE
KSIĄŻKI
Nowości
Zapowiedzi
Patronujemy
Autorzy
Cykle
Streszczenia
Wydawnictwa
FILMY
Nowości
Zapowiedzi
SERIALE
Wszystkie
Popularne
Seriale obyczajowe
Seriale tureckie
Telenowele
Seriale komediowe
Seriale kryminalne
Reality show
Programy rozrywkowe
NEWSY
Wszystkie
O tym się mówi
Filmy i seriale
Konkursy i nagrody literackie
Fragmenty książek
Promocje i wyprzedaże
Telewizja
Wydarzenia
RECENZJE
Wszystkie
Biografie, wspomnienia
Dla dzieci
Dla młodzieży
Dydaktyka
Fantasy, science fiction
Historyczne
Horror
Komiksy
Kryminał, sensacja, thriller
Kuchnia
Literatura faktu, reportaż
Literatura piękna
Medycyna i zdrowie
Obyczajowe
Pedagogika
Podróżnicze
Poezja
Popularnonaukowe
Poradniki
Przygodowe
Psychologia
Romans
Sport
Wiedza ezoteryczna
Young Adult
Zarządzanie i marketing
PUBLICYSTYKA
Wszystkie
Popularne
Wywiady
Recenzje filmów i seriali
Sylwetki twórców
Analiza
Esej
Felieton
Komentarz
Kurs pisania
Jak pisać wiersze?
Recenzje gier planszowych
Relacja
CYTATY
Wszystkie
O Życiu
O miłości
O kobietach
Złe
O ludziach
RANKING
SPOŁECZNOŚĆ
Wiersze
Opowiadania
Forum
Konkursy
Granice TV
Wymieniaj punkty na książki
Zdjęcia użytkowników
Wyzwania czytelnicze
Ranking użytkowników
BIBLIOTECZKA
granice.pl
Cytaty
Autor: Bohumil Hrabal
Bohumil Hrabal - cytaty
a pan Franc: ,,Ja? Pijany?". Ale małżonka złapała go za ucho i wyciągnęła z łóżka pod okno mówiąc: ,,Patrz, ty zbereźniku jeden!". Pan Franc wyjrzał i w śniegu na łączce ujrzał swoje ślady... jakgdyby dwadzieścia osób czekało na autobus
Autor:
Bohumil Hrabal
0
Zapłaciłem taksówkarzowi, a on przyglądając się mojemu orderowi i szarfie powiedział, że się nie dziwi mojemu zdenerwowaniu, że zna te sprawy, bo wielu oberkelnerów każe się wieźć do parku na Stromowce albo gdzie indziej, żeby sobie pospacerować... Roześmiałem się i oświadczyłem, że nie idę na spacer... ale że się chyba powieszę. Nie uwierzył mi. - Poważnie? - zaśmiał się. - A na czym? - Fakt, nie miałem na czym. - Na chusteczce do nosa - odparłem. - Taksówkarz wysiadł z auta, otworzył bagażnik, chwilę w nim szperał, a potem w ś
Autor:
Bohumil Hrabal
0
z ogromną chęcią w świetle wdzięcznej sonaty mej małej Cyganki prasowałem kwintale tych broszur i książek na ten sam temat, prasowałem setki tysięcy stron z fotografiami wiwatujących mężczyzn i kobiet, i dzieci, wiwatujących starców, wiwatujących robotników, wiwatujących chłopów, wiwatujących esesmanów, wiwatujących wojskowych, w koryto mej
Autor:
Bohumil Hrabal
0
Nie traktuję się ulgowo, sam pogłębiam swoje poczucie winy, ja nawet, kiedy na świecie wydarzy się coś strasznego, odbieram to tak, jakbym to ja zrobił czy mnie by to zrobiono. Te potworne masakry, wszystko co się dzieje - to jestem ja. Tego nauczył mnie Schopenhauer, a jego nauczyła filozofia indyjska, to jesteś ty. Widzę, jak ludzie strzelają sobie w plecy, na wojnie, ci niewinni - i to jestem ja. I nawet ta kotka, ta zabita kotka - to ja. Kiedy widzę gdzieś przejechanego psa, to też jestem ja. To jest to głębokie współczucie.
Autor:
Bohumil Hrabal
0
(...) że to piękne przesłanie, wzgardzić ojcem i żyć samemu z siebie tylko i jedynie kompleksem syna, nie mieć żadnego wzoru poza sobą, ale też nigdy nie stać się samemu wzorem, a jeśli już, to takim, którego istotą jest pogarda dla wzoru, żyć zatem na koszt własny i Wszechświata, prowadzić niekończącą się wojnę z samym sobą, zawierać pokój, który nigdy nie wejdzie w życie, stale być w stanie twórczego napięcia i upojenia.
Autor:
Bohumil Hrabal
0
W owym czasie prasując w mej hydraulicznej prasie piękne książki, kiedy prasa w ostatniej fazie dzwoniła i miażdżyła książki z siłą dwudziestu atmosfer, słyszałem miażdżenie ludzkich kości, jakbym śrutował w ręcznym młynku czaszki i kości miażdżonych w prasie klasyków, jakbym prasował zdania Talmudu: Jesteśmy jako oliwki, dopiero kiedy nas miażdżą, wydajemy z siebie to, co najlepsze.
Autor:
Bohumil Hrabal
0
Gdybym ja umiał pisać to napisałbym książkę o większym szczęściu i o większym nieszczęściu człowieka.
Autor:
Bohumil Hrabal
0
od intelektualistów czuć sraczkę na dziesięć metrów
Autor:
Bohumil Hrabal
0
Kupiłem sobie taki malutki kalkulator, co to i mnoży, i pierwiastkuje, taką
Autor:
Bohumil Hrabal
0
Impresjonizm to pozornie sama banalność, ale też w tym jego siła. Ulice, dziewczęta, portret jakiejś damy, krajobraz, jakich wiele, który każdy może zobaczyć. Sekwana pod Paryżem, paryskie bulwary. Już wtedy potrafili zarejestrować coś, co nazywamy masą. (...) Późny impresjonizm mówi o masie jako o niebezpieczeństwie, co sprawdziło się potem w roku 1917 w Rosji i wszędzie tam, gdzie doszło do ekspansji tych ludzi, których dziś nazywa się brzydko masą. (s.53).
Autor:
Bohumil Hrabal
0
gdybym miał charakter, to powinienem bym pójść i rzucić się pod pociąg lub do Wełtawy, ale ponieważ jestem osobnikiem bez charakteru, to co mogę poradzić? Jak tak, no to będę musiał żyć dalej
Autor:
Bohumil Hrabal
0
Pabitel przeważnie niczego nie czytał, za to dużo widział i dużo słyszał. I niemal niczego nie zapomniał.
Autor:
Bohumil Hrabal
0
Tak więc gramoliłem się po schodach na górę, chwilę szedłem podpierając się ręką, jakoś zakręciło mi się w głowie od tej mojej zbyt głośnej samotności, dopiero na świeżym powietrzu zaułka wyprostowałem się i silnie ująłem w rękę pusty dzban.
Autor:
Bohumil Hrabal
0
człowiek nie powinien wiedzieć zbyt wiele
Autor:
Bohumil Hrabal
0
Tutaj chcę zwrócić uwagę czytelników, że
Autor:
Bohumil Hrabal
0
←
pierwsza
poprzednia
19
20
21
22
następna
ostatnia
→
Dodaj nowy cytat
Najpopularniejsze tagi
życie(193)
ludzie(144)
miłość(135)
smierc(130)
bóg(112)
praca(103)
kobieta(76)
dzieci(69)
kobiety(66)
prawda(63)
Reklamy