Okazjonalnie przeprowadzano badania lekarskie, a świadczący je doktor brał niemały plik pieniędzy za trzymanie języka za zębami. Zdarzało się też, że do pliku dołączano pogróżkę utraty zdrowia lub życia. Jedno w połączeniu z drugim gwarantowało dyskrecję.
Poprzez badanie roślin i zwierząt, nawet tych, których już na Ziemi nie ma, dowiadujemy się bardzo dużo o sobie.
Książka: Kucharz
Tagi: na uczelni, badania, międzynarodowe organizacje przestępcze, półroczny pobyt, stypendium, w Meksyku, kolebka karteli narkotykowych, otworzył mu oczy, rozpalił jego pasję