Brawurowe domknięcie trylogii,,Agla"
Nadchodzi dzień polarny, lecz zamiast jasności - niesie mrok. Wielka Mistrzyni musi poświęcić to, co najcenniejsze, by przywrócić pokój. Tymian Drakow pokona długą drogę, by odnaleźć swoje serce, a wraz z nim przeznaczenie, które odmieni go na zawsze. Tymczasem w tajemniczej Wieży Swedenborga Sofja Kluk poszukuje odpowiedzi na dręczące ją pytania. Nie istnieje siła mogąca ją powstrzymać od konfrontacji z największym przeciwnikiem, kimś bardzo jej bliskim.
Nieskończona wyobraźnia i wspaniały język laureata Nagrody Literackiej Nike pozwoliły stworzyć fantastyczne uniwersum, oszałamiające rozmachem i onieśmielające pisarskim kunsztem. To świat, w którym niewinni mogą być skazani na owadzią formę, kaci wydają własne wyroki, a Urząd Bezpieczeństwa produkuje żywe, śmiercionośne maszyny. Nad wszystkim, niczym czarna zorza, rozpościerają się mroczne skrzydła tajemniczego Cara...
Związek z rozsądku i namiętna miłość, niepojęte okrucieństwo i bezgraniczne poświęcenie, wolność i niewola, pragnienie władzy i paraliżujący strach. Alef, Aurora i Abraxas to przeszło dwa tysiące stron fabularnego i emocjonalnego rollercoastera, po którym nie będziesz chciał(a) wracać do rzeczywistości!
Wydawnictwo: powergraph
Data wydania: 2025-09-12
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 768
Absolutnie wyjątkowa gra książkowa Radka Raka - laureata prestiżowych nagród m.in. Nagrody Literackiej ,,Nike" i Nagrody im. Janusza A. Zajdla, mistrza...
"Agla" to brawurowa historia przygodowa, ale też wnikliwa i wzruszająca powieść psychologiczna o dojrzewaniu i przemianie, o miłości i odkrywaniu swej...
Przeczytane:2026-02-11, Ocena: 4, Przeczytałam, 2026,
Ostatnia część serii często definiuje, jak zostanie zapamiętana całość. Domyka wszystkie wątki, nadaje sens wcześniejszym wydarzeniom i pozostawia z końcowym wrażeniem. W moim przypadku jest ono zdecydowanie niejednoznaczne. Chyba oczekiwałam na koniec więcej jednoznaczności i wyjaśnień. Momentami czułam się przytłoczona nadmiarem wątków i postaci. Sama fabuła, choć fascynująca, nie wzbudziła u mnie większych emocji. Być może przez tę ,,gnostyczną" wielowarstwowość zabrakło mi czegoś bardziej poruszającego, bardziej osobistego. Byłam oczywiście zaintrygowana, jak to wszystko się skończy, ale to tylko z ciekawości poznawczej, a nie dlatego, że obchodził mnie los bohaterów. Pod koniec było mi już wszystko obojętne.
Co z niej zapamiętam i co doceniam? Na pewno motyw metamorfozy. Nie tylko jako przemianę emocjonalną czy charakterologiczną bohaterów, ale również transformację światopoglądową. Stale zmieniają perspektywę, uczą się siebie na nowo, a wraz z nimi zmienia się otaczający świat, który jest płynny, nieoczywisty, pozbawiony stałych granic i prostych podziałów. Ale frustrujące jest, że nie do końca to rozumiem. Wiem, to taka konwencja. Rozumiem, że tekst wymaga otwartości na wieloznaczność i akceptacji, że nie wszystko da się rozłożyć na czynniki pierwsze. Ale widać to nie jest coś, co przynosi mi pełną satysfakcję z lektury.