Rio de Janeiro, fawela Nova Holanda. Dzielnica znana jako ojczyzna handlarzy narkotykami, złodziei i bandytów.
"…Tu nie ma playboyów, synów bogaczy, tu pracujemy w profesji pięć–pięć…"
Jheferson przeszedł to wszystko. Zaczynał od handlu cukierkami na skrzyżowaniach. Mając dwanaście lat wyrywał telefony, portfele i łańcuszki. Szybko trafił na pozycję żołnierza narkotykowego gangu. Aresztowania, poprawczaki, więzienie. I porady brata, bossa faweli, które prowadziły go coraz głębiej w mroczną karierę.
Reportaż o systemie, który spycha na margines tylko dlatego, że jesteś biedny. O przestępczości zorganizowanej, drodze z której ludzie nie wychodzą, bo wyjść sami nie chcą, choć wiedzą, że prowadzi ona wprost do tragicznego kresu. O świecie, w którym nikt nie zna dnia ani godziny.
O pogodzeniu ze śmiercią i o tym, jak pewien chłopak z faweli wyszedł z zaklętego kręgu przemocy i zbrodni.
Wydawnictwo: CL Media
Data wydania: 2025-04-25
Kategoria: Literatura faktu, reportaż
ISBN:
Liczba stron: 200
Język oryginału: polski
Przeczytane:2026-01-04, Przeczytałam, 26 książek 2026, 52 książki 2026, Mam,
"Chciałbym, żeby czemuś przysłużyło się to moje życie".
Chłopak z faweli to Jheferson Magelhaes Achilles. Tytuł tego reportażu celowo jednak nie zawiera jego imienia, gdyż to bohater, którym mógłby być każdy z nas. Kapryśny los decyduje bowiem tym, czy urodzimy się w nowoczesnej metropolii wielkiego miasta, na podupadłej wsi czy też w brazylijskiej faweli. Jheferson to zatem współczesny everyman rzucony w bezlitosne koła przestępczej machiny, który pyta o miejsce zwykłego człowieka w świecie.
Łukasz Czeszumski od wielu lat jako reporter spotyka się z ludźmi i opowiada ich historie. Zadebiutował w 2015 r. książką pt. "Biały szlak. Reportaże ze świata wojny kokainowej". Mieszkał w wielu miejscach obu Ameryk, swoje teksty publikował w "Polityce", "Angorze" oraz magazynie "Focus". Od ponad 20 lat szuka prawdy o świecie. Najbardziej fascynuje go Rio de Janeiro.
Fawela Nova Holanda w Rio de Janeiro. Właśnie tam swoje pierwsze przestępcze kroki stawiał Jheferson, począwszy od drobnych kradzieży, a skończywszy na byciu żołnierzem w narkotykowym gangu. Jego życie oscylowało wokół ciągłych aresztowań, więzienia i bytności w bandyckiej organizacji. "Chłopak z faweli" to opowieść o jego losie zdeterminowanym przez miejsce pochodzenia.
Łukasz Czeszumski w swojej najnowszej książce zabiera polskiego czytelnika do jednej z brazylijskich faweli, fundując mu egzotyczną podróż pełną dramatyzmu, która zostawia po sobie wiele emocji i wiele refleksji natury egzystencjalnej. Towarzysząc Jhefersonowi w jego drodze na samo dno, nie da się wyrzucić z głowy myśli o tym, że niektórzy po prostu nie mają wyboru, a nam tak łatwo przychodzi oceniać innych. Ta książka to bowiem nie tylko prawdziwa historia człowieka, ale także dokument o całym systemie skazującym ludzi na piekło już od urodzenia. Zatrważająca jest myśl, że takich Jhefersonów żyjących na pograniczu dwóch światów było, jest i nadal będą żyć bez nadziei na lepszą przyszłość.
Łukasz Czeszumski w swoim reportażu pokazuje nam świat faweli z perspektywy jej mieszkańca, która okazuje się bezcenną w obliczu mitów, jakie krążą o takich miejscach. Z tej książki można bowiem dowiedzieć się, na czym polega system ubezpieczenia społecznego w faweli zwany Skarbonką, czym jest Piekło Severino, czy też, o czym opowiada zakazana muzyka stworzona w slumsach. Opowieści Jhefersona przeplatane trafnymi i merytorycznymi komentarzami autora budują wielowymiarowy obraz brazylijskiej faweli, który przeraża i jednocześnie w jakimś stopniu nawet fascynuje, bo jak pokazuje ten dokument, te miejsca podlegają ciągłej ewolucji.
"Chłopak z faweli" nie jest obszerną książką, ale historia życia Jhefersona, byłego żołnierza Comando Vermelho, wciąga niczym najlepsza sensacyjna historia. To bowiem opowieść o codzienności skazanej na biedę i przestępczość. O codzienności, której bezustannie towarzyszy myśl o śmierci. Łukasz Czeszumski kreśląc losy mieszkańca faweli, nie ocenia, nie stawia gotowych tez, ale nie boi się przy tym zadać pytań dotyczących determinizmu i tego, jaki wpływ mamy na swój los. A ja odkładam ten reportaż z pełniejszym obrazem systemu funkcjonującego w brazylijskiej faweli oraz z myślą, iż życie bywa cholernie niesprawiedliwe.
https://www.subiektywnieoksiazkach.pl/