Trzeci tom słynnej serii o przygodach drużyny Vox Machina od Critical Role i Dark Horse Comics!
Przed Zimowym Festiwalem drużyna Vox Machina przez tydzień oddaje się uciechom, jakie oferuje Westruun. Jednak, jak to zwykle bywa, pieniądze szybko się kończą, dlatego drużyna wkracza na podziemny ring, by zarobić na dalsze przyjemności. Niestety, nielegalne walki okazują się tylko rozgrzewką przed prawdziwym zagrożeniem. Miasto zostaje zaatakowane, a magia zamraża jego mieszkańców, w tym jednego z członków Vox Machina. Drużyna musi ponownie stanąć do walki, tym razem z przeciwnikiem o wiele potężniejszym, niż można by przypuszczać!
Przygotujcie się na więcej przygód z trzecim tomem serii Critical Role: Vox Machina Początek, od zespołu twórców odpowiedzialnych za dzieła z list bestsellerów „New York Timesa”: Jody Houser (Orphan Black, Stranger Things),Olivii Samson i Ariany Maher (James Bond, Xena) z J.P. Massą i Dianą Sousa (Crowded)!
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2025-05-30
Kategoria: Komiksy
ISBN:
Liczba stron: 152
Tytuł oryginału: Critical Role: Vox Machina Origins Volume III
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Nieprawdopodobni bohaterowie Vox Machina powracają do akcji! Dołącz do znajomych postaci z pierwszej kampanii Critical Role. Drobne zlecenie prowadzi...
Przeczytane:2026-01-11, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2026,
Kiedy czytałam komiks na fali zachwytu serialem, wydawał mi się historią naprawdę super. Niestety, przy trzecim tomie coś wyraźnie przestało działać.
Fabuła sprawia wrażenie chaotycznej - to raczej przeskakiwanie od jednej bijatyki do drugiej, przez atak zimy i podejrzaną Klamrę, niż spójna opowieść. Mam poczucie, że bohaterów poznaję po łebkach... a właściwie to nawet nie poznaję ich wcale. Trudno tu mówić o wyraźnym wątku przewodnim czy jasno zarysowanym celu drużyny.
Humor również nie trafia. Grog ze swoimi żarcikami wypada bardziej żenująco niż zabawnie, a Scanlan irytuje mnie do granic możliwości swoją nachalną fascynacją pięknymi niewiastami.
Brak wyraźnego kierunku fabularnego i powierzchowne przedstawienie postaci skutecznie zniechęcają mnie do czekania na dalszy ciąg. Choć serial był świetny i to on zachęcił mnie do sięgnięcia po komiks, sam komiks niestety się nie obronił.