Ponad tysiąc lat temu dwanaścioro potężnych czarodziejów stworzyło trzynaście potężnych kryształów – podobno po to, aby zapewnić kontynentowi pokój i dobrobyt...
Do brzegów Aislinu przybijają statki Welimów, jasnowłosych barbarzyńców z dalekiego zachodu. Dzięki mocy Białego Kryształu oraz małej armii czarodziejów, barbarzyńcy są praktycznie niepowstrzymani i w szybkim tempie zajmują ogromny obszar kraju elfów, Nunavatu.
Podczas gdy na południowym zachodzie elfy desperacko stawiają opór bezwzględnemu najeźdźcy, pozostałe królestwa z niepokojem obserwują rozwój sytuacji. Póki co życie toczy się normalnie, a widmo wojny wydaje się odległe, ale niejeden zadaje sobie po cichu pytanie, którego każdy wolałby uniknąć...
Co, jeśli ambicje Welimów nie kończą się na Nunavacie?
Odkryj bogato wykreowany świat "Czternastu", gdzie nic nie jest czarno-białe, a Czytelnik staje przed wątpliwościami na równi z bohaterami. Poznaj i pokochaj postaci z krwi i kości. Obserwuj, jak na przestrzeni powieści ich losy splatają się ze sobą w zaskakujący i nieoczywisty sposób.
A TY? PO KTÓREJ STANIESZ STRONIE?
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2024-04-11
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 641
„Królestwo za kryształ” to powieść fantasy polskiej autorki, osadzona w rozbudowanym, wielowarstwowym świecie, w którym magia, polityka i wojna splatają się w skomplikowaną sieć wydarzeń. Historia zaczyna się od inwazji Welimów, jasnowłosych barbarzyńców wspieranych przez potężną moc Białego Kryształu i grupę czarodziejów, na kontynent Aislin. To wydarzenie staje się punktem wyjścia dla szerszej opowieści o konflikcie, poszukiwaniu mocy, lojalności oraz o wyborach moralnych.
Świat przedstawiony w powieści to jeden z jej największych atutów. Jest rozbudowany, spójny i wielowarstwowy. Aislin to pole bitwy, owszem, ale nie tylko. To również miejsce pełne różnorodnych królestw, frakcji, warstw społecznych i wewnętrznych napięć. Autorka z dużą dbałością opisuje nie tylko geografię czy politykę tego świata, ale również strukturę społeczną, obyczaje, handel, funkcjonowanie arystokracji czy relacje między różnymi rasami. To sprawia, że świat w powieści wydaje się żywy i autentyczny, a wydarzenia, chociaż osadzone w fantastycznym uniwersum, mają silny ludzki i psychologiczny wymiar. Kryształy, które są centralnym motywem powieści, pełnią funkcję symbolu, narzędzia politycznego, przedmiotu pożądania i przyczyny licznych konfliktów. Ich istnienie wiąże się z tajemniczą przeszłością i legendą, a ich rzeczywiste znaczenie dopiero stopniowo wychodzi na jaw. A to generuje napięcie, które jest jednym z głównych źródeł emocji w trakcie lektury.
Powieść jest podzielona na dwie części, i to nie tylko symbolicznie, ale i fabularnie. Księga I to zasadnicza oś wydarzeń, poznajemy działania bohaterów wobec najazdu Welimów, pojawiają się motywy zdrady, dyplomacji, szpiegostwa i poszukiwania potężnych artefaktów. W tym świecie nic nie jest oczywiste, a decyzje podejmowane przez postaci często mają nieoczekiwane konsekwencje. Księga II (co mnie bardzo zaskoczyło) stanowi natomiast rozbudowaną retrospekcję, opowiada o życiu Danna, jednego z kluczowych bohaterów. To intymna opowieść, skupiona nie na walce o kontynent, lecz na walce o tożsamość, relacje i zrozumienie siebie. Chociaż ten przeskok w czasie może zaskoczyć, okazuje się fundamentem dla zrozumienia wielu wcześniejszych wydarzeń.
Postaci jest w książce wiele, zarówno pierwszo-, jak i drugoplanowych, i każda z nich ma określone miejsce w fabule. Niektóre pojawiają się na chwilę, inne przewijają się przez całą historię, ale nawet epizodyczne role są przemyślane i znaczące. Bohaterowie nie są krystaliczni, mają swoje słabości, tajemnice, lęki i motywacje, które nie zawsze są jednoznaczne. Szczególną uwagę przyciąga relacja między Dannem a Vigo, jest pełna napięcia, emocjonalnej ambiwalencji i niewypowiedzianych słów. Wątek ten odsłania bardziej osobisty wymiar opowieści, pozwalając oderwać się na chwilę od głównych wydarzeń i skupić na psychologicznym aspekcie historii. W powieści pojawiają się trudniejsze tematy, pytania o granice władzy, o to, co usprawiedliwia użycie siły, o cenę lojalności i o rolę jednostki wobec losów całego świata.
Warstwa językowa to kolejny element zasługujący na uwagę. Styl autorki jest wyraźnie dojrzały, przemyślany i konsekwentny. Opisy są obszerne, szczegółowe, nasycone obrazowością i stanowią istotną część narracji. Dla niektórych czytelników z pewnością będą zbyt rozbudowane, szczególnie w kontekście codzienności czy architektury, bo mogą rozpraszać uwagę, pełnią jednak ważną funkcję, nie tylko kreują nastrój, ale też dostarczają wiedzy o świecie. To nie jest książka, którą pochłania się jednym tchem. Wymaga skupienia, zaangażowania i cierpliwości. Dla wielu czytelników będzie to atut, dla innych może okazać się wyzwaniem. Na uwagę zasługuje także wydanie książki, estetyczna okładka (a jaka miła w dotyku), dopracowana oprawa graficzna i mapa kontynentu. W przypadku fantastyki i to tak bardzo rozbudowanej to nie tylko dodatek, ale przede wszystkim praktyczne narzędzie, które pomaga odnaleźć się w geografii wydarzeń i śledzić ścieżki bohaterów.
„Królestwo za kryształ” to niełatwa, momentami wymagająca opowieść, która nagradza zaangażowanie czytelnika głębią świata, złożonymi postaciami i przemyślaną fabułą. To opowieść dla tych, którzy cenią powolne zanurzenie w wykreowanym uniwersum, wielopłaszczyznową narrację i literaturę, która nie daje gotowych odpowiedzi, lecz zmusza do refleksji. Autorka stworzyła świat, który nie jest czarno-biały, jest utkany z odcieni szarości, a to właśnie czyni go tak interesującym. Pozostaje mieć nadzieję, że dalsze tomy utrzymają poziom debiutu i rozwiną zarówno wątki fabularne, jak i emocjonalne historie postaci, które zdążyły już zapaść w pamięć. Wyczekuję kontynuacji, a Wam pierwszy tom, tę cudowną cegiełkę, serdecznie polecam 🖤
"Czternaście. Tom I. Królestwo za Kryształ" autorstwa Dagmary Lorenc to fascynująca powieść fantasy, która przenosi czytelnika do bogato wykreowanego świata pełnego magii, intryg i walki o przetrwanie. Akcja książki rozgrywa się na kontynencie o nazwie Aislin. Kiedy na kontynent przybywają Welimowie, jasnowłosi barbarzyńcy z dalekiego zachodu, szukający nowego domu, rozpoczyna się brutalny konflikt. Ich najazd na Nunavat, ojczyznę elfów, odbywa się z wykorzystaniem potęgi Białego Kryształu, dzięki któremu są niemal niepowstrzymani. W miarę jak elfy desperacko walczą o przetrwanie, inne królestwa z niepokojem obserwują rozwój wydarzeń, zastanawiając się, czy Nunavat na pewno będzie pierwszym i ostatnim celem najeźdźców.
Siłą tej książki są wielowymiarowe, barwnie nakreślone postacie. To nie są klasyczni bohaterowie fantasy, podzieleni na szlachetnych obrońców i złowrogich agresorów. Każda ze stron ma swoje racje, własne cele i wewnętrzne konflikty.
Czytelnik śledzi losy wielu bohaterów, z których każdy wnosi do historii coś wyjątkowego. Walka o przetrwanie, dylematy moralne i relacje międzyludzkie tworzą sieć powiązań, które angażują i zmuszają do refleksji. Lorenc pokazuje, że nie zawsze istnieje jednoznacznie dobre rozwiązanie – czasem trzeba po prostu wybrać mniejsze zło.
Dagmara Lorenc ma lekkie pióro i świetne wyczucie języka. Jej opisy są bogate, ale nie nużące, a świat Aislinu – dopracowany w najdrobniejszych szczegółach. Na plus zasługuje także subtelny humor. To element, który dodaje lekkości i pozwala odetchnąć od mroczniejszych momentów fabuły.
Zdecydowanie tak! „Czternaście. Tom I. Królestwo za Kryształ” to opowieść, która wciąga od pierwszych stron i nie pozwala się oderwać aż do końca. To historia dla tych, którzy cenią sobie rozbudowany świat, głębokie postaci i domieszkę polityki. Zachwyci zarówno miłośników gatunku fantasy, jak i tych, którzy szukają w literaturze głębszych refleksji. Autorka stworzyła świat, w którym nic nie jest jednoznaczne, a każda decyzja niesie ze sobą konsekwencje. To książka, która wciąga, porusza i zmusza do zastanowienia. Z niecierpliwością można oczekiwać kolejnych tomów, aby ponownie zanurzyć się w magiczny świat Aislinu i poznać dalsze losy jego mieszkańców.
Świat powieści „Czternaście” pochłonął mnie bezgranicznie i żal mi go było opuszczać.
Po fantastykę sięgam niezmiernie rzadko. Do naboru zgłosiłam się pod wpływem impulsu, który okazał się bardzo dobrym przeczuciem i doskonałym wyborem.
Nikt nie sądził, że lud przybyły z północy przyniesie ze sobą strach, pożogę i śmierć. Nikt nie jest w stanie uciec spod toporów bestialskich Welimów. Tylko zawiązanie sojuszu pomiędzy czarodziejami i odnalezienie tajemniczych kryształów może uratować zagrożone kraje. Dann wciela się w szeregi krwiożerczych najeźdźców.
Jestem pod ogromnym wrażeniem stylu i wyobraźni Autorki. Światy przez nią wykreowane rozkwitają wielobarwnymi obrazami w naszej wyobraźni, fascynują, absorbują, oczarowują i bezgranicznie pochłaniają. Stają się nierozłączną częścią czytelnika. Z ogromną przyjemnością i dziecięcą ciekawością zanurzamy się w ich odmęty.
Dagmara Lorenc często porusza tematy, które można bez trudu przełożyć na otaczający nas świat. Ekspansywne, brutalne wojny, siła pieniądza otwierająca każde drzwi, klasowość, przemoc wśród młodzieży, ostracyzm wobec obcych to tematy powszechnie nam znane.
Najbardziej dotknęła mnie część dotycząca poszukiwania korzeni i dorastania jednego z bohaterów. Przeżycia Danna weszły mi w krwioobieg i bardzo boleśnie dotknęły, utarzały mnie w błocie, wycisnęły mnóstwo palących łez i wzbudziły empatyczny sprzeciw.
Postać Danna jest złożona i intrygująca, porusza, ale też momentami odpycha. Duży potencjał mają też postaci młodych czarodziejek oraz pewnej starej czarownicy zamkniętej w opieczętowanym wieloma zaklęciami lochu.
„Czternaście” zapewnia czytelnikowi wiele zwrotów akcji, napięcie godne mrocznych thrillerów, brutalność, której nie powstydziłby się krwawy kryminał, zagadki rozpalające umysł, bajkowość na wysokim poziomie oraz przeuroczy humor, który muska niczym piórko i dodaje smaczku tej powieści.
Mogłabym jeść tą książkę wielkimi łychami i ciągłe byłoby mi jej za mało. Czekam na kolejny tom jak dziecko na Gwiazdkę.
Za egzemplarz dziękuję Autorce😊
Dawno, dawno temu grupa czarodziejów stworzyła kryształy, które miały zapewnić spokój i pokój na kontynencie Aislinu. W tym celu kryształy zostały obdarzone odpowiednimi mocami i umieszczone w bezpiecznych miejscach…
Mijają wieki, w czasie których powstało wiele legend związanych z kryształami…
Ludzie zaczęli pożądać zaklętej w nich mocy, i nie bacząc na konsekwencje oraz cenę jaką trzeba zapłacić (czasami to życie, nawet własne) rozpoczęli poszukiwania na szeroką skalę. No i, jak to zwykle bywa, wybuchały mniejsze i większe wojny. Wojny o coś, co miało zagwarantować pokój.
Na jedną z misji, mającą na celu sprawdzenie, czy w tym konkretnym miejscu znajduje się kryształ, zostają wysłane siostry Tariro i Vira Tildered.
Niestety zwykły zwiad kończy się poważnymi ranami Viry i… jeszcze większymi wyrzutami sumienia Tariro. Co prawda udało się potwierdzić informację o lokalizacji jednego z kryształów, ale cóż z tego, skoro chwilę później ten kryształ trafił w ręce demona i, mówiąc z przymrużeniem oka, zmienił adres…
Jedną z osób, które szukają informacji o kryształach, ale nie tylko o nich, jest Dann. Sierota i znajda, początkowo popychadło, a później stajenny.
Szczęśliwym dla niego zbiegiem okoliczności dostaje on szansę nauki w szacownej, acz horrendalnie drogiej, szkole wojskowej. Jednak splot (nie)fortunnych zdarzeń sprawia, że losy Danna układają się zupełnie inaczej niż początkowo zakładał.
Musi nawet złożyć przysięgę na śmierć i życie…
Czym jest owa przysięga?
Dlaczego to właśnie siostry zostały wysłane na zwiad?
Czy któryś z kryształów zostanie odnaleziony?
Co sprawiło, że losy Danna potoczyły się tak, a nie inaczej?
Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie właśnie w tej książce…
Czytając „Królestwo za kryształ” zastanawiałam się, która z postaci zrobiła na mnie największe wrażenie…
Czy był to Dann, który dzięki licznym zbiegom okoliczności osiągnął więcej niż mógłby marzyć jako zwykły stajenny.
Czy może Tariro, która po tym jak jej siostra została ciężko ranna zaczęła się zastanawiać nad sobą i swoim zachowaniem.
Czy Vira, której właśnie brak odpowiedniego doświadczenia przeszkodził w wymiganiu się od uczestnictwa w niebezpiecznej misji.
A może jeszcze ktoś inny? W końcu ilu ludzi, tyle charakterów i tyle historii, a każda z nich toczy się w swoim rytmie.
Niemniej każda z postaci, które pojawiły się w książce może stanowić doskonały przykład do analizy ludzkich zachowań. Tak jak w przypadku Danna, który dostał szansę od losu i z niej skorzystał, co logiczną koleją rzeczy, nie spodobało się niemal całej reszcie świata. Paradoksalnie od pewnego momentu również… ups… nie powiem… tę, i wiele innych zagadek, musicie rozwiązać już sami.
No i paradoksalnie, rozmyślając o całej reszcie postaci, chyba dowiedziałam się która z nich była dla mnie tą najważniejszą…
Aż się chce poznać dalsze losy Danna, Tariro i pozostałych mieszkańców stałego lądu oraz otaczających go wód…
Jeżeli to nastąpi, to oczywiście podzielę się z Wami moimi wrażeniami…
Za e-booka do recenzji dziękuję Autorce
Witajcie moi kochani
Dziś chciałabym przedstawić Wam niesamowitą historię z gatunku fantastyka.
Tytuł: Królestwo za kryształ
Cykl: Czternaście Tom 1
Autor oraz Wydawca: Dagmara Lorenc
Bardzo dziękuję autorce za egzemplarz do recenzji (współpraca reklamowa) #współpracareklamowa #współpracarecenzencka #współpracabarterowa
Historia opowiada o dziejach Aislinu, do którego brzegów pewnego dnia przybijają statki Welimów. I nie byłoby w tym nic niepokojącego, gdyby nie fakt, iż naród ten postanowił siłą zagarnąć elfickie ziemie. Dzięki czarodziejom oraz wykorzystaniu Białego Kryształu stali się niemal niepokonani i w zatrważająco szybkim tempie zajęli terytorium. Aby dowiedzieć się więcej o barbarzyńcach w ich szeregi zostaje wysłany Dann, którego głównym zadaniem jest poznanie ich zamiarów. Ponadto, aby móc walczyć z Białych Kryształem Tariro, wraz ze sprzymierzeńcami, postanawia wyruszyć w niebezpieczną podróż w poszukiwaniu legendarnych kryształów. To ich jedyny sposób, aby powstrzymać wrogi najazd na ich ziemie.
To była wspaniała przygoda.
Fabuła historii jest wielowątkowa, ale nie bardzo skomplikowana. Dzięki czemu czyta się ją bardzo płynnie. Rozpoczyna się dynamiczną akcją, która zdecydowanie zachęca do poznania dalszych wydarzeń. W tym momencie wiedziałam już, że bardzo trudno będzie mi zrobić przerwę w lekturze. Następnie akcja zwalnia i rozwija się stopniowo. Do najważniejszych wątków można zaliczyć wątek intryg politycznych, wątek szpiegostwa, wątek przyjaźni, czy wątek wojny.
Faktem jest, iż momentami fabuła bywa nużąca ze względu na przedstawione szczegóły życia społecznego oraz gospodarczego danego miasta. Mnie jednak to nie przeszkadzało, ponieważ lubię poznawać tego typu szczegóły. Dzięki nim lepiej poznaję wykreowany świat oraz zasady w nim panujące. Co również pozytywnie wpływa na zrozumienie działań podejmowanych przez bohaterów, bądź zaistniałych zdarzeń.
Ciekawym zabiegiem jest to, iż autorka podzieliła powieść na dwie części.
Mianowicie Księga I, w której przedstawiona została główna fabuła historii. To znaczy wydarzenia związane z najazdem Welimów oraz działaniami podejmowanymi przez bohaterów, mającymi na celu zwalczenie zagrożenia oraz poszukiwanie kryształów.
Księga II, w której przedstawiona została historia Danna. Autorka w szczegółowy sposób opisała jego życie, począwszy od małego dziecka, aż do dorosłego mężczyzny. Zawiera ona nie tylko kwestie życia materialnego, ale również aspekty życia emocjonalnego, w tym między innymi istotne relacje między Dannem, a Vigo.
W kwestii bohaterów jest ich bardzo wielu. Każdy z nich odgrywa większą lub mniejszą rolę w całej historii oraz każdy z nich jest na swój sposób interesujący. Zwłaszcza pod względem psychologicznym. Podczas lektury wiele razy zastanawiałam się czym kierowali się bohaterowie w momencie podejmowania ważnych decyzji, jakie były ich motywy działania oraz z czego one wynikały. Mimo wszystko moją uwagę najbardziej zwrócili: Dann oraz Vigo ze względu na ich skomplikowaną relację oraz różne pochodzenie. Chciałabym poznać ich historię z perspektywy Vigo. Ciekawa jestem czym się kierował , ale przede wszystkim co czuł przez te wszystkie lata; Lotar Diaturio za życzliwość oraz bezinteresowną pomoc; Vira oraz Tariro ze względu na ich zdolności oraz coraz bardziej skomplikowaną relację. Chciałabym poznać ją z perspektywy Viry; Vala ze względu na to, iż jestem ciekawa jej przebiegłości oraz tego co zamierza.
Reasumując ,,Królestwo za kryształ" to niesamowita historia, w której istotnym elementem są relacje międzyludzkie. Pochłonęła mnie już od pierwszych stron. Czytałam ją z wielkim zainteresowaniem. Jestem pod ogromnym wrażeniem kreatywności autorki. To nie lada wyczyn stworzyć tak złożony świat, a do tego tak perfekcyjnie go opisać. Jednakże stwierdzam, iż nie jest to łatwa lektura ze względu na jej objętość oraz mnogość szczegółów dotyczących życia codziennego ludności oraz gospodarczego królestwa. Zdecydowanie wymaga od czytelnika skupienia. Mimo tego jestem bardzo zadowolona z lektury. Ponadto mm nadzieję, iż nie będę musiała długo czekać na kontynuację. Chciałabym już wiedzieć jak potoczą się dalsze losy bohaterów oraz jak rozwinie się sytuacja Welimów.
Na uwagę oraz docenienie zasługuje również samo wydanie książki. Okładka, która przyciąga wzrok, ale również i środek, który zawiera mapę całego Aislinu z podziałem na królestwa. Z mojego punktu widzenia przy historiach fantastycznych jest to element obowiązkowy, ponieważ zdecydowanie ułatwia lokalizację danych wydarzeń oraz odbiór całej historii.
Serdecznie polecam, strona.394
Przeczytane:2025-10-22, Ocena: 6, Przeczytałam, 2025, 26 książek 2025, 52 książki 2025, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2025,