Dziedzice ziemi

Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2017-09-13
Kategoria: Historyczne
ISBN: 9788379855667
Liczba stron: 880
Tytuł oryginału: Los herederos de la tierra
Język oryginału: hiszpański
Tłumaczenie: Grzegorz Ostrowski, Joanna Ostrowska

Ocena: 4.5 (2 głosów)

Barcelona, XIV wiek. Llor Hugo, osierocony dwunastolatek, którego Arnau Estanyol zdecydował się wziąć pod swoje skrzydła, jest zadowolonym z siebie pracownikiem stoczni. Chłopak otrzymał od losu drugą szansę i marzy o tym, by stać się słynnym wytwórcą statków. Szybko jednak brutalna rzeczywistość uświadomi mu, że droga do sukcesu jest długa i niezwykle żmudna. Na przeszkodzie stanie nastolatkowi zaciekły wróg jego opiekuna. Hugo będzie rozdarty między lojalnością wobec Arnaua a pragnieniem przetrwania w mieście pełnym biedaków. Zmuszony opuścić dom nawiąże znajomość z pewnym Żydem. Wśród hiszpańskich winnic Hugo odnajdzie nową pasję.

Kup książkę Dziedzice ziemi

Zobacz także

Opinie o książce - Dziedzice ziemi

Avatar użytkownika - Northman
Northman
Przeczytane:,

Wielki powrót do średniowiecznej Katalonii.

Falcones ponownie daje nam do ręki dzieło monumentalne. I raz jeszcze znakomicie snuje opowieść o kolejach ludzkiego losu, z wszystkimi jego wzlotami i upadkami, łącząc wątki ludzkie, refleksyjne, mroczne i historyczne. Całość ma w sobie - tak jak w przypadku "Katedry w Barcelonie" - niezapomniany, nieuchwytny, a jednak wyczuwalny klimat Katalonii. Wielkie brawa dla autora; rzadko się zdarza napisać kolejną część cyklu w tak dobrym stylu jak pierwszą.

"Dziedzice ziemi" to tak naprawdę, pomijając wszelkie wątki historyczne, historia o tym, jak... przeżyć. Przetrwać. Falcones ma wielki dar pokazywania tego, czym jest siła ludzkiego charakteru. Na czym polega jego niezłomność i jak zdumiewającym może być odnajdywanie w sobie jej kolejnych pokładów - zwłaszcza w chwilach, kiedy rzeczywistość i wydarzenia wokół bohaterów w każdy możliwy i racjonalny sposób przeczą temu, by człowiek mógł znaleźć w sobie jeszcze siłę na cokolwiek. To jednak możliwe, co pokazują opowieści snute przez Falconesa. Te wątki są zdecydowanie najciekawsze w każdej jego książce, którą miałem okazję przeczytać - również w tej.

Wielbiciele historii również będą jednak usatysfakcjonowani. Powiew historii czuć na każdym kroku, a wielka zaletą "Dziedziców ziemi" jest przy tym unikanie przeinaczeń i przekłamań, o które tak łatwo w przypadku książek, w których historia gra poniekąd (jednak) tylko drugoplanową rolę. Barcelona z przełomu XIV i XV wieku w wydaniu Falconesa jest bardzo... przekonująca. Realistyczna, zwłaszcza w zamieszczanych w książce opisach ludzkiego życia i jego mrocznych, brutalnych realiów, jakie były udziałem średniowiecznej codzienności. To naprawdę przekonuje, przez co książka jest jeszcze bardziej ciekawa. I bynajmniej nie nużąca - ponad 800 stron lektury to wcale nie męka, lecz czysta przyjemność.

Polecam.

Dziękuje Wydawnictwu Albatros za egzemplarz recenzencki.

Recenzja znajduje się także na moim blogu:
https://cosnapolce.blogspot.com/2017/10/dziedzice-ziemi-ildefonso-falcones.html

Link do opinii
Avatar użytkownika - Alex9
Alex9
Przeczytane:,

Szczęście szybko może przerodzić się w ból, a zwątpienie w nadzieję. Niektórzy już od najmłodszych lat muszą walczyć by przetrwać kolejny dzień, czasem uśmiechnie się do nich los dając kogoś kto wyciągnie pomocną dłoń i da wiarę w nie tylko w lepsze jutro, ale i dzisiaj. Takie gesty pozwalają przetrwać najtrudniejsze chwile i przypominają, że dobro kiedyś zatriumfuje.

Życie Hugo Llora mogło potoczyć się zupełnie inaczej, lecz przeznaczenie skierowało go na ścieżki jakich nikt się nie spodziewał. Chciał tylko budować statki, być przy tym jak z pojedynczych desek powstaje dzieło, które pozwoli przemierzać morza. Jednak okazało się, iż to marzenie odeszło w siną w chwili, gdy szanowanego Arnau Estanyola pozbawiono życia. Dawni wrogowie nie zapomnieli o zemście i po raz kolejny jej dokonali. Hugo również poznał co znaczy popaść w niełaskę możnych, zwłaszcza takich pokroju Rogera Puiga. Honor i duma są chwalebnymi cechami, lecz gdy jest się biedakiem mogą tylko przysporzyć kłopotów i młody Llor przekonuje się o tym na własnej skórze. Ale zasady przekazane przez Arnau są silniejsze niż ból i upokorzenie, upływ czasu nie zaciera ich w umyśle, zwłaszcza w sercu Hugo, wprost przeciwnie. Lata mijają, życie toczy się swoim rytmem, wiele jest dane niedoszłemu mistrzowi szkutnictwa i równie dużo odebrane. Królowie wkładają na swą skroń korony, zwyciężają w wojnach, przegrywają bitwy, a Llor poznaje czym jest miłość, co znaczy utrata najbliższych i jak smakuje zemsta. Puigowie i Estanyolowie także mają wpływ na to co się dzieje wokół niego, czy dawny mentor byłby zadowolony z wyborów swego podopiecznego? Gdzie zawiodą Hugo uczucia i wierność wpojonym prawdom przez Arnau?

Średniowiecze można pokazać z wielu stron, chociaż dla większości i tak pozostanie epoką ciemną, zacofaną, daleką od wspaniałego antyku i nie umywającą się do intrygującego renesansu. Ildefonso Falcones odchodzi od stereotypowych obrazów, odkrywa przed czytelnikami epokę intrygującą i przede wszystkim pełną emocji. „Dziedzice ziemi”, tak jak i wcześniejszy tom „Katedra światła”, są powieścią pełną rozmachu, jednocześnie monumentalną i kameralną. Wielka historia kładzie się cieniem na egzystencji bohaterów, ale i oni ją kształtują, chociaż mogą to dostrzec tylko czytelnicy. Autor splata losy najbogatszych z najbiedniejszymi, chwile szczęścia z momentami bezbrzeżnego smutku, nie oszczędza postaciom dramatycznych przeżyć, wystawia ich na próby, lecz przede wszystkim z pomocą postaci odmalowuje obraz niezwykłego okresu dziejowego. „Dziedzice ziemi” stanowią literacki fresk, który odświeża dawno zapomniany obraz, w jakim odnajdujemy prawdziwy uczuciowy węzeł, stworzony z miłości, zazdrości, chęci zemsty i namiętności, a wzmocniony niełatwą przeszłością. Lektura książki Ildefonso Falconesa daje możliwość niezwykłej podróży w czasie i poznania ludzi o jakich rzadko wspomina się w kronikach, lecz to właśnie oni stali za tymi, którzy się w nich znaleźli. Pomiędzy nadzieją i zwątpieniem bohaterowie walczą o swoje marzenia, dojrzewają i przede wszystkim pokazują ile jest warta uczciwość wobec siebie i innych oraz ile trzeba zapłacić by urzeczywistnić swoje pragnienia. Pisarz nie przedstawia cukierkowej wizji średniowiecza i na siłę nie stara się przekonywać o jego atrakcyjności, ale odkrywa przed czytającymi świat skryty pod błędnymi skojarzeniami, wielobarwny i przede wszystkim z wadami oraz zaletami epoki, dalekiej od mrocznych portretów.”Dziedziców ziemi” można porównać do katedralnych witraży, dzięki którym potężne mury nabierają życia, a to co za nimi się kryje zostaje rozświetlone i uwydatnia to czego do tej pory się nie dostrzegało.

Link do opinii
Avatar użytkownika - 3dytka1
3dytka1
Przeczytane:2017-10-05, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2017,

„Dziedzice ziemi” to niesamowita powieść przedstawiająca życie w średniowiecznej Barcelonie. Czytając ją uczestniczymy w życiu dwunastoletniego chłopca Hugona, którego mistrz Arnau Estanyol zostaje skazany na śmierć i w chwilę później powieszony. Następnie towarzyszymy Hugonowi w okresie dorastania, młodości, wieku dojrzałym, aż do ukończenia przez niego ponad 50 wiosen. Jako chłopiec Hugo nosi kulę genueńskiego niewolnika, następnie zostaje dzierżawcą winnicy, królewskim dostawcą win, karczmarzem. Z ciekawością i niejednokrotnie zdumieniem śledzimy losy Hugo, jego matki, siostry, następnie córki. Treść książki niejednokrotnie powoduje wstrząs u czytelnika. Do dnia dzisiejszego pamiętam scenę, w której Kastylijczycy dokonują napadu na dzielnicę żydowską. Powieść doskonale ukazuje życie XIV-wiecznej Barcelony. Czytając ją zyskujemy wiedzę na temat kolejno zasiadających na tronie królów, toczących się wojen, schizmy kościelnej i walczących o władzę nad kościołem papieży. Dowiadujemy się, jak w średniowieczu wyglądało życie niewolników, poznajemy praktyki akuszerek, które pomagają kobietom pozbyć się niechcianych ciąż, a małżeństwom – powić potomka. Praktyki te niejednokrotnie mogą wprawić czytelnika w zdumienie, szczególnie gdy ten zda sobie sprawę z faktu, iż taka była wówczas rzeczywistość.

Styl Ildefonso Falcones jest dopracowany i bardzo przyjemny w lekturze. Książka wywołuje w czytelniku moc emocji, a jej piękne wydanie dodaje dziełu dodatkowych walorów. To naprawdę kawał doskonałej literatury.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Bookendorfina
Bookendorfina
Przeczytane:2017-09-29, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,

"Jeśli udało mi się zostać szanowanym człowiekiem, to może właśnie dlatego, że nigdy przed nikim nie zginałem karku."

Zagłębiając się w mocno rozbudowaną powieść wkraczamy na wiele godzin w ponure klimaty, średniowieczny mrok, złowróżbne zabobony, dotkliwe klęski głodu, zarazy niosące żniwo śmierci, krwawe echa inkwizycji, licznych wojen i bezlitosnej walki o władzę. Przygnębiające losy bohaterów, odmalowane ciemnymi barwami, nasycone niepokojem i strachem. Jeśli tylko dobrze odnajdujemy się w takiej posępnej atmosferze fabuły, książka ma sporo do zaoferowania.

Przyjazny, płynny i dynamiczny nurt narracji. Akcja powieści obejmuje okres od tysiąc trzysta osiemdziesiątego siódmego do tysiąc czterysta dwudziestego trzeciego roku. Trzeba przyznać, że autor nakreślił wyjątkowo bogate w zdarzenia scenariusze ludzkich żyć, z wieloma nagłymi zwrotami akcji, często zakończone w nagły i tragiczny sposób. Powstaje wrażenie, że tak naprawdę dominuje cierpienie, zdrada i zemsta, a pomyślność, szczęście i radość są jedynie deficytowymi wartościami. A jednak i w takich okolicznościach można dostrzec przebijającą się lojalność, poświęcenie, miłość i sprawiedliwość.

Z niezwykłą starannością, zwracaniem uwagi na najdrobniejszy detal, nakreślono tło historyczne, uwzględniające faktyczne wydarzenia, znaczące postaci, hierarchię społeczną, elementy codziennego życia mieszkańców, specyfikę wykonywanych zawodów, praktykowane zwyczaje. Barcelona ukazująca się z różnych perspektyw, zgiełku miejskiego życia, ulicznego handlu, różnorodności przywożonych przez żeglarzy towarów, stylów ówczesnej architektury, imponujących sakralnych budowli, kościołów, klasztorów, cmentarzy, wyposażenia zwykłych domów, rzetelnych obrazów bogatych i biednych dzielnic.

Hugo Llor to główny bohater powieści, z zainteresowaniem śledzimy jego losy jako nastolatka, młodzieńca i dorosłego mężczyzny. Zmienne koleje losu, kaprysy przeznaczenia, które raz daje, a kiedy indziej odbiera. Nieustannie przeplatające się zyski i straty w rachunku życia. Mnogość postaci towarzyszących mu w kolejnych etapach poszukiwania spełnienia, dalece wpływających na bieg opowieści, z niektórymi sympatyzujemy, ale wielu nie jesteśmy w stanie zaakceptować. Wyraziste i przekonujące portrety, będące doskonałym wyznacznikiem mentalności epoki.

Walka o dumę, honor, godność, sprawiedliwość, spokojne życie, a po przeciwnej stronie niełaska, zaślepienie, okrucieństwo, bezmyślność i bezkarność. Jakże szybko można zdobyć zaciekłych wrogów, a jakże trudno pozyskać prawdziwych przyjaciół i sprzymierzeńców. Co tak naprawdę jest w stanie pomóc przetrwać w nieprzychylnym świecie? Czy wystarczy spryt, męstwo i odwaga? Do jakiego stopnia warto trzymać się wyznawanych wartości i przekonań? Podobnie pozytywnie odebrałam pierwszy tom "Katedra w Barcelonie".

bookendorfina.pl

Link do opinii
Inne książki autora
Katedra w Barcelonie. Audiobook
Ildefonso Falcones0
Okładka ksiązki - Katedra w Barcelonie. Audiobook

Czyta : Zbigniew Zapasiewicz Mieszkaniec Barcelony, adwokat po 5 latach dokładnego studiowania historii miasta i w ogóle historii Katalonii, postanowił...

Bosonoga królowa
Ildefonso Falcones0
Okładka ksiązki - Bosonoga królowa

Nowa książka autora bestsellerowych powieści KATEDRA W BARCELONIE i RĘKA FATIMY Caridad, kubańska niewolnica, która właśnie odzyskała wolność, błąka...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

"Kobieta, która cie porzuca, jedynie otwiera drzwi, przez ktore wejdzie wiele kolejnych."


Więcej
Recenzje miesiąca
Pasażer na gapę
Adrian Bednarek
Pasażer na gapę
Plan Huberta
Kluss Ewelina, Prokopek-Pyśk Marta
Plan Huberta
Trefny Tatuś
David Walliams;
Trefny Tatuś
Nigdzie indziej
Tommy Orange
Nigdzie indziej
Dom lalek
Edyta Świętek
Dom lalek
Pokaż wszystkie recenzje