Historie przedhistoryczne Jerzego Ostrowskiego to zbiór niezwykle dowcipnych i mądrych opowiadań o tym, jak człowiek pierwotny dokonywał najważniejszych wynalazków ludzkości -- od szałasu i siekiery z krzemienia, przez żagiel i dźwignię po kalendarz, zegar i windę. Autor przemawia do młodego czytelnika bardzo przystępnie i obrazowo. Humor sytuacyjny i językowy scen z życia prehistorycznego łączy z dającym do myślenia nawiązaniem do współczesności. Akcja rozgrywa się w różnych stronach świata, a bohaterami są dzieci, dorośli i bożki -- wszyscy o zabawnych i znaczących imionach (np. Cocopoco, córka Przemysła Tralala, król Awan Tur).
Książkę tę, której język i humor ani trochę się nie zestarzały, wysoko ocenią rodzice pamiętający Takie sobie bajeczki Rudyarda Kiplinga, a nawet stwierdzą, że pod względem poznawczym je przewyższa.
Jak to się stało, że tak piękna i wartościowa polska książka dla dzieci jak Historie przedhistoryczne Jerzego Ostrowskiego jest u nas praktycznie nieznana?! Ba, mało która biblioteka w Polsce dysponuje jej egzemplarzem. II wojna światowa i PRL przeszkodziły jej w zdobyciu takiej popularności, jaką cieszyły się utwory Tuwima i Brzechwy na jaką bez wątpienia zasługuje. Z całą pewnością może się równać z klasycznymi i ponadczasowymi dziełami dziecięcej literatury światowej.
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2013-11-25
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 192
Przeczytane:2025-03-04, Ocena: 3, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2025, Dla dzieci,
Trochę czegoś innego spodziewałam się po tej książce. Zamiast historii odzwierciedlających życie naszych przodków, otrzymaliśmy zmyślone historię umoralniające najmłodszych. Mój ośmiolatek, jako fan epoki kamienia łupanego, także był zawiedziony.