Kto wykonał pierwszy rysunek nowo odkrytej struktury DNA? Czyje ciało jako pierwsze zostało prześwietlone promieniowaniem rentgenowskim? Dla kogo powstały pierwsze rękawiczki chirurgiczne? Wiele spośród z tych dokonań naukowych nie miałoby miejsca, gdyby nie cicha praca żon naukowców.
Przyjrzyjmy się dwudziestu pięciu barwnym opisom życia prywatnego nietuzinkowych par, w których to właśnie kobiety żyły w cieniu wielkich mężów. Niektóre brały czynny udział w wiekopomnych odkryciach, inne ,,tylko" poświęciły swój czas i nieraz całe życie, żeby ich mężowie mieli co jeść, co włożyć i mogli spokojnie oddawać się rzeczom ,,większej wagi". To istotna książka w czasach, w których cenimy wiedzę, zdarza nam się jednak zaniedbywać relacje.
Wydawnictwo: Axis Mundi
Data wydania: 2024-11-21
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN:
Liczba stron: 268
Interesujące jest życie prywatne wielkich naukowców typu Einstein, Edison, czy Darwin, jednak moja wiedza praktycznie kończyła się tylko na wynalazkach tych najbardziej popularnych naukowców. Jednak, kiedy miałam okazję przeczytać o ich kobietach, to pomyślałam, że to może być ciekawa lektura. Dlatego postanowiłam sięgnąć po książkę opisującą krótkie biografie i wspomnienia żon naukowców, czyli „Kobiety naukowców” Aleksandry Glapa-Nowak.
Książka ta opisuje wielkie dokonania mężczyzn, między innymi pierwszy rysunek struktury DNA, prześwietlenia promieniowaniem rentgenowskim, powstanie pierwszych rękawiczek chirurgicznych. Odkrycia te były możliwe dzięki cierpliwej obecności i cichej pracy żon naukowców żyjących w cieniu swoich mężów. Niektóre z nich brały czynny udział w ich wielkich odkryciach, a inne poświęciły całe swoje życie na rzecz pracy swoich mężów. Jak zatem wyglądało ich życie? Czy były szczęśliwe w takim małżeństwie?
Z tej książki można dowiedzieć się tego, kim były żony wielkich naukowców i jaką rolę odegrały w dokonaniach swoich mężów. Książka ta zawiera opisy aż dwudziestu pięciu takich par, wśród których niektóre popularne nazwiska, między innymi te, które wymieniłam na wstępie, były mi znane. Jednak większość nazwisk nie znałam i cieszę się, że poznałam je z tej książki. Każda opisana historia rozpoczyna się ciekawym cytatem nawiązującym do roli kobiet w życiu swoich popularnych mężów. Każda historia, niezależne od tego, czy znałam wcześniej danego naukowca, czy nie, była bardzo interesująca. Warto było się dowiedzieć o wielkich odkryciach opisanych w tej książce. Według mnie każda z kobiet naukowców bardzo się przyczyniła do tych wszystkich sukcesów, poświęcając się, wspierając swoich mężów i pomagając im w swojej pracy. Po przeczytaniu tej książki stwierdzam, że żony naukowców nie miały wcale lekkiego życia i w dodatku żyły w cieniu swoich mężów, a tak naprawdę niektóre sukcesy nie byłyby możliwe bez nich. Wśród tych wszystkich dwudziestu pięciu opisanych kobiet znana mi była tylko Maria Skłodowska-Curie, którą chyba nie muszę nikomu przedstawiać i widoczna na okładce Jane Hawking, o której znanym mężu oglądałam kiedyś film na faktach, w którym widać było jej poświęcenie i wielkie wsparcie.
Na koniec każdego rozdziału znajduje się bibliografia, na podstawie której opisano biografie każdej z tych dwudziestu pięciu par. Myślę, że ta bibliografia może być bardzo przydatna, jeśli kogoś szczególnie zainteresuje, któraś z opisanych historii, bo dzięki niej można jeszcze bardziej poszerzyć swoją wiedzę.
„Kobiety naukowców” jest bardzo ciekawą książką należącą do literatury faktu, którą bardzo Wam polecam. W szkołach uczono nas tylko o nazwiskach wielkich naukowców i ich dokonaniach, jednak zapominano o ich żonach, które miały naprawdę wielki wpływ na ich osiągnięcia. Dlatego uważam, że warto przeczytać o nich książkę i za sprawą opisanych w nich historii poznać te kobiety i ich znaczącą rolę w sukcesach swoich mężczyzn.
Mówi się, że jeśli mężczyzna jest głową, to kobieta zdecydowanie jest szyją, która nią kręci i pozwala na obranie właściwych kierunków. Szczególnie tych, prowadzących do sukcesów. Bardzo często bywa również tak, że dzięki poświęceniu własnego życia, odwadze, niesamowitemu intelektowi, kobiety są cichymi współtwórcami sukcesów swoich mężów i partnerów.
Zaledwie kilka dni temu premierę miała wyjątkowa książka. Mowa tu o publikacji Aleksandry Glapa-Nowak, ,,Kobiety naukowców" wydanej przez jedno z moich ulubionych wydawnictw @wydawnictwoaxismundi.
Autorka pochyliła się w książce nad 25 parami. Wybitnymi naukowcami i ich żonami. I to właśnie na owe żony, żyjące w cieniu swoich wielkich mężów zwraca szczególną uwagę. Publikacja ,,Kobiety naukowców" jest odpowiedzią na ciekawe i dość nieznane fakty, z życia prywatnego bardzo nietuzinkowych kobiet. Autorka przybliża czytelnikom informacje o tym, kim były owe kobiety. Czym się zajmowały, jak poznały swoich mężów i jak radziły sobie z nie zawsze łatwą codziennością u ich boku.
W książce poznajemy zarówno znane jak i mniej znane postaci kobiece, które swoją niezłomnością, niezwykłością i odwagą, wspierały swoich mężów. Zarówno w sferze prywatnej, rodzinnej jak i naukowej. Kobiety, będące opoką, dobrym duchem a czasami i głosem zdrowego rozsądku. Kobiety, które rezygnowały z siebie i własnej kariery na rzecz swoich wielkich mężów. Kobiety, które współtworząc sukces małżonka, oddawały się nauce, także po jego odejściu. W końcu kobiety, które budowały relacje i klimat w swoim najbliższym otoczeniu.
,,Kobiety naukowców" to bardzo dobra książka poruszająca również aspekt międzyludzkich relacji i ich związku z odnoszonymi sukcesami. Bardzo wyraźnie ukazuje wpływ wielkich osiągnięć na najbliższe otoczenie. Uwypukla poświęcenie i cenę jaką trzeba zapłacić za każde wielkie osiągnięcie.
Everest-Boole, Darwin, Skłodowska-Curie, Feynman, Weigl, Hesse, to tylko kilka z kobiecych nazwisk występujących w książce. Choć życie każdej z nich toczyło się w różnym okresie (XIX-XX wiek" łączyło je jedno. Poświęcenie i praca na rzecz rozwoju kariery naukowej swoich partnerów.
Bardzo dobra książka. Napisana przystępnym językiem, bogata w ciekawe fakty i dane pochodzące z wiarygodnych źródeł. Ważna w kontekście współczesnych czasów, kiedy tak widoczne jest zaniedbywanie międzyludzkich relacji.
Gorąco polecam!