reklama

Lady Almina i prawdziwe Downton Abbey. Utracone dziedzictwo zamku Highclere

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2019-09-17
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 9788381166638
Liczba stron: 328
Tytuł oryginału: Lady Almina and the Real Downton Abbey: The Lost Legacy of Highclere Castle

Ocena: 5 (5 głosów)

Lady Almina i prawdziwe Downton Abbey prezentuje historię pałacu Highclere oraz jednej z jego najsłynniejszych mieszkanek, Lady Alminy, piątej hrabiny Carnarvon. Oto rzeczywista sceneria wielokrotnie nominowanego do nagród i nagradzanego serialu Downton Abbey, a także inspiracje twórców tego dzieła.

Korzystając z bogatego skarbca materiałów - takich jak pamiętniki, listy i fotografie - obecna hrabina Carnarvon nakreśliła wciągającą historię tej bajecznej posiadłości na przełomie wieków, podczas wzrastającej grozy Wielkiej Wojny oraz w jej trakcie. Podobnie jak jej serialowa odpowiedniczka lady Cora Crawley, lady Almina była córką bogatego przemysłowca Alfreda de Rothschilda, wydaną w młodym wieku za angielskiego arystokratę, earla Carnarvona, który dzięki posagowi żony mógł odegnać kłopoty finansowe od swej siedziby rodowej. Otwierając podwoje pałacu Highclere przed żołnierzami rannymi na frontach Wielkiej Wojny, lady Almina wkroczyła na drogę, która zapewniła jej podziw i sławę kobiety nieustraszonej, zdecydowanej i gotowej do bezgranicznych poświęceń.

Bogata opowieść kontrastuje splendor arystokratycznego życia w epoce edwardiańskiej z brutalną i okrutną rzeczywistością wojny światowej, kreśląc zarazem inspirujący portret kobiety, wokół której od pewnego momentu koncentrowało się życie Highclere.

Almina była kobietą, której czar mógł iść w zawody z odwagą.

,,New York Times Book Review"

Bardzo bogate tło dramatu, którego ekranizacja zdobyła nagrodę Emmy.

,,New York Times"

Jeśli nie możesz się doczekać następnego sezonu Downton Abbey... oto coś dla ciebie. Znakomity portret zmieniających się czasów.

,,New York Post"

Tagi:

Kup książkę Lady Almina i prawdziwe Downton Abbey. Utracone dziedzictwo zamku Highclere

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Lady Almina i prawdziwe Downton Abbey. Utracone dziedzictwo zamku Highclere

Służba, dziesiątki pokoi, wystawne bale, konwenanse to świat do którego w wyniku małżeństwa trafiła Almina Wombell. Ona, córka bankiera, potrzebowała przepustki do wyższych sfer, on, earl, potrzebował pieniędzy na utrzymanie wielkiego dworu zwanego Highclere. Małżeństwo zawarte z interesownych pobudek okazało się szczęśliwe i pełne zrozumienia. Dwójka ludzi czynu, wspierająca się w swoich przedsięwzięciach.

Lady Almina i prawdziwe Downton Abbey to mały wycinek z historii Anglii. Hrabina Carnarvon przygotowała rozprawę na temat swoich przodków, a w szczególności tytułowej Lady Alminy. Opowieść zaczyna od dnia wejścia panny Wombell do rodziny, czyli od jej ślubu z piątym earlem Carnarvon. Jeżeli chodzi o ramy czasowe, to mamy do czynienia z przełomem XIX i XX w., dzięki czemu mamy okazję widzieć kontrast pomiędzy wytwornym życiem arystokratów, a okropnościami I wojny światowej.

Książka dedykowana jest przede wszystkim fanom serialu "Downton Abbey", ale nie tylko. Znalazłam jeszcze trzy grupy czytelników, którym może się ona spodobać.

Po pierwsze są to wielbiciele historii, a w szczególności historii Anglii. Hrabina Carnarvon skrupulatnie zebrała materiały o prezentowanej epoce i przeszłości rodu. Autorka przytacza listy i fotografie, do tego do książki załączona jest bibliografia (źródła anglojęzyczne).

Po drugie, jest to propozycja dla lubiących czytać o splendorze arystokracji. Jest tu opisany wielki świat lordów, lokajów i balów za tysiące funtów. Dużo miejsca poświęcono reakcji elit na wybuch i przebieg I wojny światowej oraz sposobom odnalezienia się w powojennej rzeczywistości.

Po trzecie, jest to opowieść o silnej kobiecie. Jak już wspomniałam, Lady Almina to człowiek czynu. Wspomina się ją jako pełną energii i życzliwą dla bliźnich. Zasłynęła prowadzeniem wyjątkowego szpitala i holistycznym podejściem do medycyny. Almina wierzyła, że stan psychiczny pacjenta odgrywa dużą rolę w procesie rekonwalescencji. Osobiście witała swoich pacjentów i się o nich troszczyła. Dbała o to, żeby pokoje nie były przepełnione. Do dyspozycji pacjentów, poza personelem medycznym, były służące i lokaje. Pacjenci opuszczający jej szpital wypominali go jako miejsce wyjątkowe.

Moje wrażenia
Po książkę sięgnęłam, bo uwielbiam czytać o arystokracji. Serialu, który jest inspirowany tą historią, nie oglądałam i szczerze mówiąc nie zamierzam. "Lady Almina i prawdziwe Downton Abbey" miała być ciekawostką historyczną i swoją rolę spełniła. Napisana została w przystępny sposób, trochę pomiędzy biografią a powieścią. Nie jest to nudna historyczna rozprawa, lecz zaprezentowany lekkim piórem wycinek historii.

Jednej rzeczy mi zabrakło – ilustracji. Autorka kilkukrotnie wspomina zdjęcia upamiętniające jakieś wydarzenie z życia rodziny. Podkreśla, że na fotografii ten jest ubrany tak, a tamten tak, opisuje wyrazy twarzy przedstawionych postaci. Odczuwałam wielką potrzebę, żeby na własne oczy zobaczyć te zdjęcia. Mogę się tylko domyślać, dlaczego nie zostały opublikowane. Nie zmienia to faktu, że ich brak odczuwa się bardzo mocno.

Podsumowanie
Czytając tę książkę czuje się kobiecą rękę. Hrabina Carnarvon pisze o niezwykłej kobiecie ze swojego rodu i – mam takie mocne przeświadczenie- pisze to dla kobiet. Lady Almina to postać, dla której nie ma niemożliwego. Można jej zarzucać uprzywilejowaną majątkowo pozycję czy rozrzutność, ale wszystko blednie przy jej ogromnej energii w niesieniu pomocy. Postać ta nie była mi wcześniej znana i tym bardziej cieszę, że wypatrzyłam tę książkę. Spędziłam wspaniały czas w towarzystwie angielskiej arystokracji i delikatnie poszerzyłam swoje horyzonty.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytany_bebene
zaczytany_bebene
Przeczytane:2019-09-15, Ocena: 5, Przeczytałam, Przeczytane w 2019, Mam,

Muszę przyznać, że dopiero pod wpływem książki zaczęłam oglądać serial "Downton Abbey". Nie mniej jednak, zachwycił mnie zwiastun filmu o tym samym tytule, który pojawił się w kinach w ostatni piątek tj. 13 września. Zaraz po tym dostałam możliwość przedpremierowej recenzji książki "Lady Almina i prawdziwe Downton Abbey", więc z przyjemnością zdecydowałam się na tę lekturę. Książkę napisała obecna hrabina Carnarvon. Nakreśliła bardzo ciekawą historię posiadłości oraz jej mieszkańców. Lady Almina była córką bogatego przemysłowca, Alfeda de Rothschilda, wydaną za piątego earla Carnarvon. Historia opisana jest na przełomie wieków, w którą wplata się groza Wielkiej Wojny. Książka jest to chronologiczne odtworzenie poczynań hrabiny i jej rodziny.
Książka opisuje z dużą dokładnością wstąpienie Alminy do rodziny, jej relacje z bliskimi, służbą oraz całe funkcjonowanie zamku Highclere. Lady Almina była niezwykle ciepłą i przyjazną osobą. Przeogromnie lubiła przyjęcia, często je wydawała i robiła to z wielkim zaangażowaniem, zawsze perfekcyjnie. Spełniła wszystkie swoje marzenia. "Spełniało się wszystko, co sobie tylko zamarzyła: była i piękna, i bogata, napotkała na swojej drodze mężczyznę, którego pokochała i który ją pokochał, a z którym żyła tak, jak tylko mogła sobie wymarzyć. Była hrabiną, żoną, a od teraz także matką". Lady Almina wraz z mężem często podróżowali do Egiptu, który uwielbiał piąty earl Carnarvon, co przyczyniło się później do odkrycia wraz z Howardem Carterem grobu Tutanchamona. Niestety okoliczności przerwała w 1914 roku I Wojna Światowa, nazywana wtedy Wielką Wojną. Lady Almina przekształciła zamek Highclere w szpital wojskowy i wielką pasją oddawała się pomocy żołnierzom. Była niezwykle troskliwa, zwracała uwagę nie tylko na urazy fizyczne, ale również na te psychiczne. W tamtych czasach nikt nie wiedział o zespole stresu pourazowego i mało kto zwracał uwagę na psychikę żołnierzy. Hrabina była niezwykle zaangażowana w pomoc i "była gotowa zrobić wszystko, czego potrzebowali ludzie zmasakrowani przez wojnę."
Muszę przyznać, że czytało się ją z dużą przyjemnością i zainteresowaniem. Gdyby w taki sposób były opisywane dzieje w podręcznikach do historii, każdy sięgnąłby po nie z dużo większą przyjemnością. Opisy są szczególowe, ale nie nużą czytelnika. Z dużym zainteresowaniem pochłaniałam kolejne wiadomości o zamku, zwyczajach i mieszkańcach. Wstrząsające, ale niesłychanie zajmujące były opisy toczącej się wojny na froncie zachodnim.
Na pewno sięgnę zarówno po serial oraz film "Downton Abbey". Książkę bardzo polecam, dobrze spędzony czas przy fascynującej lekturze.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Muminka789
Muminka789
Przeczytane:2019-12-26, Ocena: 5, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - allison
allison
Przeczytane:2019-10-01, Ocena: 5, Przeczytałam,

Książka Fiony Carnarvon to wielka gratka dla miłośników serialu „Downton Abbey”. Autorka, należąca do rodziny obecnych właścicieli zamku Highclere w hrabstwie Hampshire, z wielką pasją opisuje historię prawdziwego miejsca, które niejednokrotnie stawało się inspiracją dla różnych artystów.

„Downton Abbey” to brytyjski serial, który podbił serca milionów widzów na całym świecie. Jego akcja rozgrywa się angielskim zamku, który zamieszkują przedstawiciele kilku pokoleń. Fabuła ukazuje nie tylko losy arystokratów, ale i służby. Te dwa światy wzajemnie się przenikają, chociaż „pod schodami” w pocie czoła harują również ludzie, którzy nigdy nie widzieli swoich pracodawców.

Prawdziwe Downton Abbey w rzeczywistości nie istnieje. To fikcyjne miejsce, w istnienie którego wielu fanów uwierzyło przede wszystkim dzięki temu, że serial nakręcono w rzeczywistym zamku Highclere, który od stuleci należy do rodziny Carnarvon.

Wśród przedstawicieli tego rodu odnajdujemy ekscentrycznego George'a Edwarda Herberta (jeszcze kilku imion), znanego podróżnika i egiptologa, który zasłynął głównie odkryciem w 1922 roku grobowca Tutanchamona. Niestety, wkrótce potem lord Carnarvon zmarł w dziwnych okolicznościach, co przyczyniło się do powstania słynnej legendy o klątwie.

Jednak centralną postacią książki autorstwa hrabiny Carnarvon nie jest osławiony odkrywca, ale jego żona, tytułowa lady Almina. To również postać nietuzinkowa, chociaż pozostająca w cieniu swego małżonka.
Była ona nieślubną córką bankiera z rodziny Rotszyldów, który nigdy nie związał się oficjalnie ze swoją kochanką, ale zadbał o to by wraz z dzieckiem żyła ona w luksusowych warunkach.

Ślub z arystokratą był dla Alminy losem na loterii, w przeciwieństwie do rodu Carnarvonów, którego przedstawiciele uważali go za mezalians.
Lady Almina szybko jednak udowodniła światu, że jest kobietą nie tylko piękną, ale i mądrą, inteligentną, odważną, doskonale zarządzającą majątkiem i zajmująca się wychowywaniem dzieci w czasie długich podróży małżonka.
Podczas pierwszej wojny światowej młoda hrabina zasłynęła także działalnością charytatywną – zorganizowała w zamku wielki szpital dla rannych żołnierzy, w którym pracowała ciężko jako pielęgniarka.
A to tylko niektóre zasługi tej niezwykłej kobiety...

Książka nie jest jedynie opowieścią o lady Alminie. To także fascynująca historia zamku, w którym przez kilka wieków mieszkało wielu interesujących i intrygujących ludzi. Nie brak wśród nich wszelkiej maści dziwaków, ale i osób zasłużonych dla historii Anglii.

Bardzo ciekawe jest tło społeczno-obyczajowe. Poznajemy nie tylko arystokratów, ale i zwykłych ludzi, bez których świat właścicieli Highclere nie mógłby istnieć. To lokaje, kamerdynerzy, kucharki i ich pomocnice, pomywaczki, pokojówki, ogrodnicy, stajenni...
Ich środowisko jest także oparte na hierarchii, którą rządzi nie tylko wewnętrzny porządek, ale i system konwenansów. Te reguły ulegają zmianom dopiero po Wielkiej Wojnie, która przewartościowuje i obala dotychczasowe wartości...

Całość czyta się jednym tchem, niczym najlepszą powieść, co udowadnia, że życie pisze najlepsze scenariusze. BEATA IGIELSKA 

Link do opinii

Jak marzyć – to na bogato! Od zawsze chciałam mieszkać w zamku, oczywiście z bogatą biblioteką i gdy pewnego dnia zaczęłam oglądać serial Downton Abbey wiedziałam, że marzę właśnie o zamku Highclere. Moje marzenie pewnie nigdy się nie ziści, ale miałam przyjemność przeczytać książkę, która miała okazję żyć w tym zamku i oczywiście jej tego zazdroszczę. Tą postacią była Lady Almina – jedna z najsłynniejszych mieszkanek, piąta hrabina Carnarvon.

Historia Lady Alminy została nakreślona przez obecną hrabinę Carnarvon, czyli Fionę Carnarvon. Hrabina korzystała z bogatego skarbca materiałów – takich jak pamiętniki, listy i fotografię. W taki sposób powstała książka: „Lady Almina i prawdziwe Downton Abbey. Utracone dziedzictwo zamku Highclere”. Przed zapoznaniem się z książką nie miałam pojęcia o istnieniu kogoś takiego jak Lady Almina, nie znałam także historii tego zamku. Jednak lektura tej książki uzmysłowiła mi, że wyraźnie widać tutaj podobieństwa między życiem Lady a tym, co poznałam z serialu Downton Abbey, zwłaszcza w okresie Pierwszej Wojny światowej. Tak jak serialowa odpowiedniczka lady Cora, lady Almina była córką bogatego przemysłowca Alfreda de Rothschilda. W młodym wieku wyszła za mąż za angielskiego arystokratę earla Carnarvona i tylko dzięki jej posagowi mógł on odegnać kłopoty finansowe.

Biorąc książkę do ręki obawiałam się, że przedstawiona tutaj historia będzie zawierała jedynie suche fakty, które po prostu mnie zanudzą. Jednak książkę czytało się, jakby była ona fikcją, a nie dotyczyła życia kobiety, która żyła w zamku Highclere. Jej życiorys jest niesamowity, bo nigdy bym nie przypuszczała, że lady wraz ze swoim mężem przyczyniła się do odkrycia w Egipcie grobu Tutenchamona. Nie tylko z mężem wyprawiała się na egzotyczne przygody – była także dalekowzroczną myślicielką. Otwierając podwoje pałacu Highclere przed żołnierzami rannymi na frontach Wielkiej Wojny, lady Almina wkroczyła na drogę, która zapewniła jej podziw i sławę kobiety nieustraszonej, zdecydowanej i gotowej do bezgranicznych poświęceń. Dołożyła wielkich starań, by pomóc żołnierzom wrócić do zdrowia, sama niestrudzenie pracowała także jako pielęgniarka, nie patrzyła bezczynnie ból i cierpienie jako administratorka zamku.
O jej życiu można napisać jeszcze wiele, ale tego nie będę zdradzać. Sami się przekonajcie, jak wielce interesujące życie wiodła Lady Almina. Dla fanów serialu Downton Abbey jest to książka obowiązkowa :)

Link do opinii
Recenzje miesiąca
W głębi lasu
Harlan Coben
W głębi lasu
Najgorsze dzieci świata 2
David Walliams;
Najgorsze dzieci świata 2
Gdy byłem kimś innym
Stéphane Allix
Gdy byłem kimś innym
Oddaj to morzu
Joanna Sykat
Oddaj to morzu
Spalona
Laura Bates
Spalona
Niech prawda śpi
Alicja Masłowska-Burnos;
Niech prawda śpi
Ziutek. Chłopiec od Parasola
Małgorzata Czerwińska-Buczek
Ziutek. Chłopiec od Parasola
Letnie marzenie
Cathy Cassidy;
Letnie marzenie
Ulica Pazurkowa. Na tropie Ogryzka
Aleksandra Struska-Musiał;
Ulica Pazurkowa. Na tropie Ogryzka
Pokaż wszystkie recenzje