Wirujące płatki śniegu, migoczące lampki na świątecznym drzewku, zapachy i aromaty unoszące się w powietrzu oraz obecność rodziny. To wszystko brzmi jak idealne Boże Narodzenie, dokładnie takie, jakie omijało Amelię przez ostatnie trzy lata. Młoda i ambitna kobieta, skupiająca się przede wszystkim na swojej pracy, unikała wyjazdu na święta. Czy tylko to było powodem jej decyzji? Co się wydarzy, kiedy dziewczyna postanowi zrobić niespodziankę swoim bliskim i pojawi się w rodzinnym domu na kilka dni przez Bożym Narodzeniem? Czy ona również będzie czymś zaskoczona?
Niespodziewany gość, świąteczny klimat oraz rozterki dotyczące wybaczania. To zdecydowanie nie będą zwyczajne święta!
Wydawnictwo: Magia Słów
Data wydania: 2023-12-06
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 96
Tytuł oryginału: Makowiec na zgodę
Język oryginału: Język polski
"Życie jest zaskakujące. Ma swój własny, nikomu nieznany plan i realizuje go według swoich upodobań. Niekiedy czegoś nie rozumiemy, nie zgadzamy się. Wydaje nam się bezsensowne. Dopiero z biegiem czasu okazuje się, że to coś było potrzebne."
Trzy lata temu, wydarzyło się coś, co zaraz, po czymś najpiękniejszym, okazało się być, jak szpila wbita prosto w serce.
Rzucenie się w wir pracy, unikanie rodzinnych spotkań i gdy w końcu, Amelia, decyduje się spędzić święta z rodziną, nie dająca o sobie zapomnieć, tak samo, wspaniała, co bolesna przeszłość wydarzeń sprzed paru lat, staje także w progu domu jej rodzinnego domu.
I pytanie - zostać czy wiać?
A może zmierzyć się z tym, co nieuniknione i dać szansę miłości?
Czasem warto, dać drugą szansę, bo może okazać się, że, nie dając jej, może nam przejść koło nosa prawdziwe szczęście. Tym bardziej w święta, które tworzą jedyną w swoim rodzaju, niepowtarzalną, pachnącą atmosferę.
Świąteczna nowelka z fajną historią.
Uroczy bohaterowie, uczucia, wątpliwości i nutka pikanterii.
To jest właśnie przepis na miły wieczór z "Makowcem na zgodę".
Bardzo lubię twórczość M.F.Mosquito, i choć świetnie czytało mi się to cudeńko, to było stanowczo za krótkie.
Pięknie dziękuję autorce za egzemplarz. Śliczna okładka.
Amelia spełnia się zawodowo. I to właśnie praca jest jej wymówką, by nie spędzać świąt i innych uroczystości z rodziną. Ale czy to prawdziwy powód? W tym roku Melka postanawia zaskoczyć rodziców i bez zapowiedzi przyjeżdża na święta. Jakie jest jej zaskoczenie, gdy okazuje się, że jest tam i Bruno. Kim jest ten mężczyzna?
Amelia świetnie się bawiła na weselu siostry w towarzystwie Bruna. Po wspólnej nocy jednak dziewczyna zaczęła go unikać. Co takiego wtedy się wydarzyło? Teraz, gdy los znów skrzyżował ich drogi czy wszystko sobie wyjaśnią?
Ta historia jest krótka, ale bardzo przyjemna. Autorka stworzyła świąteczny klimat z zapachem makowca w tle. Pokazuje, że warto wyjaśniać sprawy do końca. Niedopowiedzenia i domysły tylko komplikują życie. Pokazuje także, że święta to magiczny czas, kiedy to zdarzają się nieoczekiwane rzeczy. To czas rodzinny i radosny. Jednak nie wszyscy mają takie święta. Są osoby, które spędzają je w domu opieki. Inni natomiast wspominają bliskich po których pozostało puste miejsce przy stole już na zawsze. Patrząc na przykład Amelii pamiętajmy, że nie samą pracą człowiek żyje. Warto też przełamać swój upór i dać drugiej osobie dojść do słowa. Czasem jedno wyjaśnienie może całkowicie odmienić bieg wydarzeń. Mi osobiście ta historia przypadła do gustu i chętnie przeczytała bym ją w dłuższej formie. Polecam!
Zranione serce nie jest jedyną rzeczą, jaką ukrywa przed światem Aleksandra, piękna i niezależna właścicielka agencji reklamowej. Druga tajemnica dotyczy...
Po burzliwym zakończeniu toksycznego związku, Antonina czuje się zagubiona. Zamierza rozpocząć nowy rozdział w swoim życiu. Nie spodziewa się jednak, że...
Przeczytane:2024-04-25, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2024, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2024,
Lekkie i przyjemne opowiadanie z magią Świat Bożego Narodzenia.
Warto przeczytać . Dużą rolę odgrywa tu wybaczenie i danie drugiej szansy ...często się tego boimy ,ale czasami warto zaryzykować.