Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa

Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2018-10-29
Kategoria: Komiksy
ISBN: 9788366128019
Liczba stron: 64
Tytuł oryginału: Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa
Język oryginału: polski
Ilustracje: Tadeusz Baranowski

Ocena: 4.67 (3 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

„Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa”, debiut Tadeusza Baranowskiego, to album-legenda, którym jeden z najlepszych polskich twórców komiksu zdobył serca czytelników i nigdy ich nie oddał. Absurdalny, szalony humor oraz kipiąca kolorami i niezwykłymi pomysłami warstwa graficzna stały się znakami rozpoznawczymi stylu Baranowskiego.

W skład „Na co dybie...” wchodzą dwa komiksy. W pierwszym, „W pustyni i w paszczy”, dwaj podróżnicy, Kudłaczek i Bąbelek, trafiają do niezwykle zaludnionej paszczy wieloryba i przeżywają tam zwariowane przygody.

W drugim, „Co w kaloryferze piszczy”, równie zwariowane przygody przeżywa słynny Orient Man, ścigany ze strony na stronę przez Eskimosa, któremu źle naprawił kaloryfer.

Kup książkę Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa

Avatar użytkownika - Uleczkaa38
Uleczkaa38
Przeczytane:2018-12-22, Ocena: 5, Chcę przeczytać, 26 książek 2018,

 "NA CO DYBIE WIELORYBIE CZUBEK NOSA ESKIMOSA" - ten legendarny już i doskonale znanym wszystkim miłośnikom polskiego komiksu debiutancki tytuł równie legendarnego twórcy - Tadeusza Baranowskiego, powraca w nowej i niezwykle efektownej odsłonie wydawniczej! Odsłonie młodzieżowej sekcji Wydawnictwa Kultury Gniewu - "Krótkich Gatek", która to zadbała o piękną i niezwykle malowniczą oprawę tego dzieła!

 Komiksowa baśń, bajka, opowieść wypełniona przygodą, fantazją i przednim humorem - taki jest ten komiks, który to za sprawą zawartych tu dwóch opowieści, zabiera nas sobą do świata niezwykłych, magicznych i wymykających się wszelkim regułom światów. Pierwsza z nich - "W pustyni i w paszczy", zabiera nas wraz z parą głównych bohaterów, tj. Kudłacza i Bąbelka, w daleką podróż ku przygodzie, poszukiwaniu nieznanego i wielkim odkryciom. Pech sprawia jednak, iż obaj zdobywcy zostają połknięci przez wieloryba..., ale jak się szybko okazuje, w jego wnętrzu  kryje się piękna, magiczna i do tego zamieszkiwana przez intrygujące osobniki kraina...!

 Druga z mini opowieści - "Co w kaloryferze piszczy", przedstawia sobą losy innego słynnego komiksowego bohatera - Orient Mana! Ten ów superheros staje tym razem przed nie lada wyzwaniem, jakim to jest naprawa zepsutego kaloryfera pewnego Eskimosa. I... - delikatnie rzecz ujmując, Orient Man nie radzi sobie z tym zadaniem najlepiej, za co ściąga na siebie gniew zleceniodawcy, który nie spocznie dopóki nie dopadnie Orient Mana i nie wyegzekwuje od niego reklamacji za fuszerkę, stając się tym samym istnym przekleństwem superbohatera...

 Dla starszych fanów komiksu - sentymentalna podróż w czasie, dla młodszych zaś odkrycie piękna, magii i niezwykłego charakteru twórczości Tadeusza Baranowskiego - tym właśnie jest spotkanie z tym dziełem, które funduje nam sobą moc zabawy, emocji i uśmiechu, a przy tym urzeka swoją wizualną formą. Twórczość tego autora jest bowiem jedyną w swoim rodzaju, a odkrywanie jej naprawdę wyjątkowym doznaniem i poczuciem, że obcujemy z wielką, a być może i największą sztuką polskiego komiksu!

 Fabuła... - tej streścić nie sposób, gdyż mnogość wydarzeń, przygód, scen i dialogów z udziałem bohaterów obu historii, jest przeogromna. To główne wątki, jak i też dopełniające je, a czasami wręcz zupełnie oderwane od nich poboczne narracje, które cechuje dynamika, akcja, jak i przede wszystkim absurdalny, ironiczny i groteskowy humor. Autor śmieje się z naszych ludzkich spraw, które przenosi na pole fantastycznych, magicznych i zwierzęcych bohaterów, tak by kontekst był zauważalny i wyczuwalny, ale mimo wszystko nie raził aż tak bardzo nas po oczach. Co ciekawe, mimo upływu tak wielu lat humor ten wciąż jest aktualny i w pełni przez nas zrozumiały, co także stanowi w jakimś stopniu istny fenomen tego dzieła. Jest ciekawie, niezwykle barwnie, a przy tym imponująco pod kątem natłoku wydarzeń, które cechuje oczywiście dbałość o każdy, choćby najdrobniejszy szczegół!

 Co do szaty rysunkowej tego komiksu, to jest ona wyjątkowa, zachwycająca i absolutnie nieosiągalna dla żadnego innego autora. To niezwykle skomplikowane, drobiazgowe, pociągnięte lekką kreską i do tego skadrowane w bardzo esencjonalnym charakterze obrazki, które dodatkowo wypełnia gama pięknych kolorów. Patrząc na te ilustracje czuje się wielką radość, przyjemność, dziecięcą fascynację światem fantazji, który po prostu musi być tak kolorowy, szczegółowy i bajkowy, jak ten komiks. Co to dużo mówić - to rysunkowe Himalaje, które dla wielu innych twórców są i chyba też zawsze już będą nie do osiągnięcia!

 Zanim o samych emocjach i wrażeniach warto dodać,  iż komiks ten oferuje nam sobą oryginalną, ale przy tym i nieocenzurowaną względem pierwszego wydania odsłonę debiutanckiego tytułu Tadeusza Baranowskiego. Mam tu na myśli kilka rysunków, dialogów i całych stron, które w latach 80-tych nie mogły się ukazać, a dziś i owszem! To miłe i ciekawie doświadczenie zwłaszcza dla wiernych i doskonale pamiętających tamto wydanie czytelników, których z pewnością w naszym kraju nie brakuje.  Dodatkowo to wydanie zawiera dwa intrygujące bonusowe dodatki - efektowny plakat z okładkową grafiką, jak i też kilkunastostronicową, komiksową kolorowankę dla dzieci, której to elementy - uwaga!: mogą pełnić także rolę elementów gry w domino!

 Lektura tego komiksu niesie nam sobą wspaniałą, czytelniczą i wizualną ucztę na najwyższym poziomie, której nie sposób się oprzeć. To zabawa, przyjemność, moc emocji oraz chwila oderwania od naszych codziennych trosk i kłopotów, niezależnie od tego czy mamy lat 10, czy też o kilkadziesiąt więcej. Klasyka jest zawsze żywa i to nowe, a przy tym jakże "bogate" i efektowne wydanie Kultury Gniewu, jak najbardziej tę prawdę potwierdza! Wypada się nam zatem jedynie cieszyć, iż kolejne pokolenia polskich miłośników mogą poznać ten tytuł i że pamięć o nim znów ożyje w wielką, należną mu mocą!

Link do opinii
Avatar użytkownika - wkp
wkp
Przeczytane:2018-12-05, Ocena: 4, Przeczytałem,

BARANOWSKI POWRACA

Tadeusz Baranowski to jeden z najbardziej znanych i przy okazji lubianych polskich twórców komiksowych. Ba, powiedzieć, że to prawdziwa legenda nie byłoby przesadą, bo chociaż debiutował dopiero w roku 1980, stanowi jeden z filarów rodzimych opowieści obrazkowych i po dziś dzień jest wielką inspiracją dla kolejnych pokoleń twórców (i nie tylko, skoro powstało wydawnictwo Ongrys, noszące imię jednego z bohaterów jego prac). Teraz w ręce czytelników trafia wznowienie jego pierwszego dzieła, kultowego albumu Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa, gdzie swój początek mają wszystkie najsłynniejsze pomysły i dzieła autora. A wszystko to w pięknie wydanym tomie, uzupełnionym o świetne dodatki.

Najpierw jednak przyjrzyjmy się zawartości. Na Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa to nie powieść graficzna. Na tom składają się tak naprawdę dwa komiksy, a każdy z nich jest na dodatek zbiorem jednostronicowych humoresek, układających się w większą całość.
Jeśli jednak chodzi o fabułę, w pierwszym z nich, W pustyni i w paszczy, dwaj słynni podróżnicy, Kudłaczek i Bąbelek, wyruszają w podróż. Cel? Poszukiwania lądu zaginionego świata. pech chce, że zostają połknięci przez wieloryba. Na szczęście zwierzę w środku okazuje się być bogato zaludnione, pełne roślin, zwierząt i wszelkiej maści absurdalnych dziwów. To tu spotkają Jagrysa, Tygrysa i Ongrysa, przekonają się, co różowy słoń ma wspólnego z fortepianem i poznają Stanisława Nosorożca.
W drugim, Co w kaloryferze piszczy, debiutuje legendarny Orient Man, potomek starego rodu Super-Menów południowo-północnych. Na naszego herosa czeka tym razem niezwykłe zadanie. Wezwany przez Eskimosa do naprawy jego zepsutego kaloryfera, już przez resztą komiksu będzie musiał zmagać się z tym problemem. Nie ważne, gdzie się nie uda, czy spotka króla na zamku, kosmitów czy byka (ortograficznego), Eskimos i jego kaloryfer będą go prześladować, niczym duchy. A jakby tego było mało, sam grzejnik także skrywa pewien sekret…

Całość mojej recenzji na portalu NTG: https://nietylkogry.pl/post/recenzja-komiksu-na-co-dybie-w-wielorybie-czubek-nosa-eskimosa/

Link do opinii
Inne książki autora
Szlurp i Burp - 2 - Bezdomne wampiry
Tadeusz Baranowski0
Okładka ksiązki - Szlurp i Burp - 2 - Bezdomne wampiry

Szlurp i Burp znowu wracają! Dwa wampiry, które ostatnio opuściły kryptę w 2005 roku z okazji premiery albumu O zmroku, za chwilę znowu się obudzą i ruszą...

Orient Men: Śmieszy, tumani, przestrasza
Tadeusz Baranowski0
Okładka ksiązki - Orient Men: Śmieszy, tumani, przestrasza

Menów dzielimy, podobnie jak kawę, na: Super Menów, Wyborowych Menów i Orient Menów. A oto i on, Orient Men, we własnej osobie. Bohater kultowego komiksu...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Sekret Heleny
Lucinda Riley;
Sekret Heleny
Czas pomsty
Maciej Liziniewicz
Czas pomsty
Budząc lwy
Ayelet Gundar-Goshen
Budząc lwy
Dzisiaj umrzesz Ty
Sue Wallman
Dzisiaj umrzesz Ty
Czas pokuty
Grzegorz Kopiec
Czas pokuty
Nie wiem, gdzie jestem
Gayle Forman;
Nie wiem, gdzie jestem
Wielka księga Klary
Marcin Wicha;
Wielka księga Klary
Wisznia ze słowiańskiej głuszy
Aleksandra Katarzyna Maludy
Wisznia ze słowiańskiej głuszy
Pokaż wszystkie recenzje