Chmielarz i Ćwiek znowu razem!
Marcin Lorenc ma napisać książkę. Większość życia przepracował jako korespondent wojenny. Jeździł po świecie, z jednej strefy konfliktu do kolejnej, niejednokrotnie się przy tym narażając i patrząc śmierci prosto w oczy. Żadna wojna nie mogła go jednak przygotować na to, co czekało na niego w pewnej bytomskiej kamienicy.
Czy raczej kto! Nieśmiała telefoniczna wróżka (łamane na sex workerka, także telefoniczna), ekipa budowlana, której szefowa zdradza objawy niezdrowej obsesji na punkcie owoców, gangster zadający krępujące pytania na temat sensu życia, bizneswoman, której w głowie tylko grzyby, a także narwani twórcy gier komputerowych. I wreszcie... duch człowieka, który bardzo, ale to bardzo chciałby wiedzieć, kto tak właściwie go zabił.
A podobno Bytom to najmilsze miasto w Polsce!
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2025-09-24
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 384
Bohaterem tej niebanalnej komedii kryminalnej, bo chyba tak mogę ją zakwalifikować, jest Marcin Lorenc, były korespondent wojenny, który po latach spędzonych na frontach świata marzy jedynie o spokojnym życiu.
Los, często przekorny ma jednak wobec niego inne plany. Zamiast spokoju trafia w sam środek kryminalnej intrygi, absurdalnych zbiegów okoliczności i nie zawsze wyjaśnionych zjawisk.
W sercu Bytomia, najmilszego miasta w Polsce zaczynają się dziać rzeczy, na które stąpający do tej pory twardo po ziemi Lorenc nie może znaleźć wyjaśnienia. Wszystko to w towarzystwie zlepku dziwnych kompanów, młodej kobiety świadczącej usługi wróżbiarskie (i nie tylko), wyjątkowej ekipy budowalnej z próbującą wyleczyć się z nawyku przeklinania szefową na czele, trio nerdów produkujących gry komputerowe, ekscentrycznej grzybiarki i ducha… tak, najprawdziwszego ducha.
Zahartowany przez wojenne doświadczenia Lorenc w cywilnej rzeczywistości czuje się dość nieporadnie. Czy tym razem jego analityczny umysł i reporterska dociekliwość wyciągnie go z tarapatów? Czy jednak wpakuje się w jeszcze większe kłopoty?
Pierwsze skojarzenie to scena z filmu „Na noże”. Tutaj też dojdzie do rzekomej zbrodni, a podejrzany jest dosłownie każdy. Tempo powieści jest hipersoniczne. Nie miałem czasu zastanowić się nad przeczytanym fragmentem, a tuż już moje oczy wypatrywały kolejnych wersów. Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Autorzy uszyli tutaj świetną historię z lekkim zacięciem kryminalnym okraszoną (dość mocno) humorem, takim soczystym, takim jaki uwielbiam. Anegdoty rodem z lat 90-tych, które tu znajdziecie, doprawiają tę literacka ucztę w punkt.
Książka została przeze mnie pochłonięta dosłownie w mgnieniu oka.
Tak jak wspomniałem nie jest to klasyczny kryminał, chociaż można się doszukać tutaj jego cech. Jestem jednak przekonany, że każdy odbierze tę książkę po swojemu i gwarantuję, że każdy będzie się przy jej czytaniu bawił wyśmienicie. Ja właśnie tak świetnie się bawiłem.
Polecam oczywiście.
Zmęczyła mnie ta książka, już dawno nie czytałam takiego gniotu. Nudna i irytująca, niby komedia, a praktycznie nic śmiesznego w niej nie było. Zawiodłam się.
Ale wiecie, że Bytom to najmilsze miasto na świecie?
A przynajmniej takie wrażenie można odnieść po lekturze tej książki - pełnej absurdu, błyskotliwego humoru i totalnie odjechanych bohaterów.
Poziom poczucia humoru duetu Wojciech Chmielarz - Jakub Ćwiek to jak gejzer - nieprzewidywalny, wybuchowy i trudny do zatrzymania. Strona po stronie, dialog po dialogu, czytelnik dostaje prawdziwą kanonadę żartów, błyskotliwych ripost i słownych fajerwerków. Widać, że panowie mieli z tego pisania nieziemską frajdę - i że trochę się ze sobą przekomarzali, tworząc sceny, które naprawdę bawią do łez. A że ja rzadko się śmieję przy książkach - to już o czymś świadczy!
Głosem tej historii jest Julek - duch, który nie może zaznać spokoju, dopóki nie odkryje, kto go zabił. Z nieba (albo raczej z zawieszenia między światami) obserwuje ludzi, którzy wcale nie są tacy zwyczajni. Bo w tej kamienicy w Bytomiu dzieją się rzeczy, o jakich nie śniło się reporterom wojennym... nawet takim jak Marcin Lorenc, który przybył tu, by napisać książkę. Spotyka ekscentrycznych sąsiadów - telefoniczną wróżkę o zaskakująco zmysłowym głosie, ekipę remontową z szefową uzależnioną od owoców, filozofującego gangstera, grzybową bizneswoman i grupkę twórców gier komputerowych z ADHD.
W tym całym szaleństwie tkwi jednak zaskakująco dużo ciepła. Bo choć trup ściele się tu symbolicznie, a absurd goni absurd, autorzy nie zapomnieli o emocjach. To opowieść o samotności, potrzebie bliskości, o tym, że nawet zza grobu można się czegoś o sobie nauczyć.
,,Najmilsi" to książka, która poprawia humor, odpręża i daje czystą radość czytania. Nie trzeba się doszukiwać drugiego dna - wystarczy pozwolić, żeby ten bytomowski absurd porwał nas jak fala tsunami.
A na koniec rada od samego Jakuba Ćwieka (usłyszana na Grandzie) - nawet jeśli przeczytacie książkę, koniecznie przesłuchajcie słuchowisko. Bo dopiero tam czuć w pełni tę energię, rytm i charakter tej historii.
Co zamierzam uczynić w niedalekim czasie... Bo po takiej dawce humoru - aż chce się wrócić do Bytomia...
Czy zdarzyło Ci się kiedyś pomyśleć, że najbardziej ,,najmilsi" ludzie, których spotykasz, mogą skrywać najmroczniejsze sekrety? Że za uśmiechem sąsiada, za spokojnym tonem koleżanki z pracy albo za uprzejmością pana ze sklepu może czaić się coś, czego wcale nie chcesz odkryć?
,,Najmilsi" duetu Wojciech Chmielarz i Jakub Ćwiek to książka, która bawi się tym właśnie pytaniem. I robi to w sposób absolutnie nieoczywisty. Zaczynamy od Marcina Lorenca - reportera wojennego, który po latach relacjonowania konfliktów chce wreszcie zająć się spokojniejszym zajęciem, czyli pisaniem książki. Problem w tym, że żadna wojna nie przygotowała go na to, co spotka go w pewnej bytomskiej kamienicy. A właściwie - kto.
Bo na drodze Marcina staje cała plejada bohaterów, którzy są tak różnorodni i szaleni, że aż trudno uwierzyć, że wszyscy mieszczą się w jednym budynku. Mamy wróżkę-telefonistkę (i sex workerkę w jednym), szefową ekipy budowlanej z obsesją na punkcie owoców, gangstera z filozoficznymi zapędami, bizneswoman zapatrzoną w grzyby, twórców gier komputerowych i wreszcie... ducha, który desperacko pragnie dowiedzieć się, kto go zabił.
Brzmi groteskowo? Tak. Ale właśnie w tym tkwi siła tej historii. ,,Najmilsi" balansują między kryminałem, groteską, komedią pomyłek i społeczno-obyczajowym komentarzem. To książka, w której trup nie pada ciężko na ziemię, ale raczej uśmiecha się z przymrużeniem oka. I choć temat morderstwa jest punktem wyjścia, to naprawdę chodzi o coś więcej - o ludzi i o to, jak bardzo bywają dziwni, a czasem wręcz nieprzewidywalni.
Chmielarz i Ćwiek doskonale łączą swoje style. Od Chmielarza dostajemy precyzję, reporterską dokładność i lekko mroczniejsze tło. Od Ćwieka - błyskotliwy dowcip, dystans i literacką przewrotność. Efekt? Książka, którą czyta się jak kryminał, ale która wciąga i bawi jednocześnie. To taka opowieść, przy której parskasz śmiechem, a chwilę później zastanawiasz się, czy aby na pewno wszystko wokół Ciebie jest takie, jakim się wydaje.
Muszę przyznać, że czytając ,,Najmilszych", miałam wrażenie, jakbym oglądała czarną komedię na scenie teatru - z wartymi zapamiętania dialogami, nietuzinkowymi postaciami i zaskakującymi zwrotami akcji. Momentami fabuła robi się wręcz kuriozalna, ale nigdy nie nudna. To właśnie dzięki tej absurdalnej mieszance książka zostaje w głowie na długo.
Czy to tytuł dla każdego? Myślę, że tak - bo znajdzie tu coś dla siebie zarówno fan kryminałów, jak i ktoś, kto zwykle wybiera lżejsze lektury. Jednych przyciągnie zagadka i śledztwo, innych rozbawi humor i nietuzinkowe postacie. A ja mogę Wam obiecać jedno - po lekturze ,,Najmilszych" zaczniecie patrzeć na swoich ,,najmilszych" sąsiadów z lekkim dystansem.
A! Zapomniałabym - z całą pewnością wrócę do tej historii w formie słuchowiska na @empikgo.
Ocena: 8,5/10
Urlop szlag trafił! Czterej Jeźdźcy Apokalipsy właśnie ruszają... Lucyfer daje znak swoim zastępom i wszystko wskazuje na to, że scenariusz ostatecznej...
Jeśli myślisz, że uśmiechnęło się do ciebie szczęście, to znaczy, że wzięli cię na cel. W zakładzie opiekuńczym umiera jeden z przywódców legendarnej...
Ocena: 4, Przeczytałam, Posiadam,
Rzadko czytuję prozę literackich duetów, bo też nie mamy ich zbyt wielu na polskim rynku wydawniczym. Widnieją jednak na nim nazwiska, którym nie sposób się oprzeć. Jakub Ćwiek i Wojciech Chmielarz - obaj mają mocne, ale zupełnie różne style - jeden specjalizuje się w mrocznych kryminałach, drugi w lekkiej, często ironicznej prozie z elementami fantastyki. Mimo tych wyraźnych różnic, ci dwaj pisarze odnoszą niekwestionowany wydawniczy sukces. Czy podobnym „strzałem w dziesiątkę” może okazać się ich wspólny tytuł, czyli „Najmilsi” - powieść wydana nakładem Wydawnictwa W.A.B.? Warto się przekonać, sięgając po tę nieoczywistą lekturę.
Główny bohater tej historii, Marcin Lorenc, były korespondent wojenny, trafia do bytomskiej kamienicy, gdzie postanawia zacząć nowy etap swojego życia. Szybko okazuje się jednak, że to miejsce i jego oryginalni mieszkańcy mają wiele tajemnic, które nie dają mu spokoju…
Widać, że Chmielarz i Ćwiek świetnie się bawili, tworząc ten dziwny powieściowy świat - trochę jak w filmach Tarantino, gdzie wszystko jest przerysowane, ale mimo to ma sens. Bytom - najmilsze miasto w Polsce, w którym dzieje się akcja, to nie tylko tło - to bohater sam w sobie. Brudny, szorstki, a jednocześnie pełen absurdalnego uroku, charakterystycznego dla wielu śląskich miast.
Nie wszystko jednak zagrało idealnie. W połowie książki miałam wrażenie lekkiego chaosu - autorzy żonglują perspektywami, a tempo akcji potrafi zwolnić w najmniej spodziewanym momencie. Bywa też, że żarty ocierają się o przesadę, przez co trudno zachować powagę wobec samej intrygi kryminalnej. Ale może właśnie o to chodziło - żeby nie traktować tej historii zbyt serio?
„Najmilsi” to bardziej komedia kryminalna niż klasyczny thriller. Zamiast mrocznego napięcia mamy tu groteskę, ironię i sporą dawkę czarnego humoru. Dla mnie to powiew świeżości, w morzu poważnych, sztywnych kryminałów ta książka przypomina, że zbrodnia też może bawić.
Warto dodać, że książka powstała na podstawie audioserialu pt. „Najmilsi”, dostępnego na @empikgo.