A może to, co się stało, było jedyną możliwą wersją wydarzeń?
Jej życie miało wyglądać inaczej. Iza liczyła, że stworzy szczęśliwy dom i stabilny związek. Zamiast tego musiała zmierzyć się z samotnością, rozczarowaniem oraz rozwodem, który… otworzył jej drzwi do nowego świata.
To, co się za nimi kryło, stanowiło wówczas wielką niewiadomą. Dziś może spojrzeć na wszystko z innej perspektywy.
„Niebieska kula” to intymna opowieść o trzech miłościach i trzech przełomowych etapach życia – o decyzjach, które zmieniają rzeczywistość i zdarzeniach bliskich przeznaczeniu. W tej książce zwykłe przedmioty stają się nośnikami wspomnień. Perfumy przywołują kochanka, wino smakuje jak bolesne pożegnanie, a cappuccino wypite kiedyś w Anglii – niczym wolność.
To historia o dorastaniu w Polsce lat 80. i 90., emigracyjnych doświadczeniach w Londynie oraz Chicago i przyjaźniach ważących więcej niż miłość. Przede wszystkim jednak to refleksja o świecie, który odszedł, choć wciąż żyje w pamięci. Zapisany w atlasie uczuć, pełnym śmiechu, nostalgii i łez.
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2026-04-20
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 300
Język oryginału: polski
Przeczytane:2026-06-05, Ocena: 4, Przeczytałem, literatura obyczajowa, 2026, współpraca,
„Niebieska kula” autorstwa Idy Zelin to powieść należąca do gatunku literatury obyczajowej, w której próżno szukać gwałtownych i porywających zwrotów akcji. To opowieść snuta przez główną bohaterkę, przypominająca pamiętnik pełen emocji, trudnych relacji, ale również porywów serca wbrew wszystkiemu niosących ze sobą poważne konsekwencje. Autorka mówi tu także o sile przyjaźni, potrafiącej przetrwać próbę czasu czy odległości.
Swoją historię w pierwszej osobie przedstawia Iza, którą poznajemy w trudnym dla niej momencie życia, stojącą przed jeszcze trudniejszą decyzją. Musi zdecydować, czego tak właściwie chce od życia, którego szczęśliwa wizja rozpadła się w pył. Jesteśmy świadkami tego, jak rozwijały się trzy kolejne związki bohaterki, każdy z nadzieją na sukces, chociaż według mnie tylko jeden miał realną szansę na przetrwanie.
Przyznam, że te relacje były jednocześnie fascynujące i bolesne, ponieważ często pokazywały, jak bardzo spragnieni miłości ludzie, ogarnięci namiętnością, potrafią zapominać o innych, nierzadko równie bliskich sobie osobach.
To historia, która nie ma standardowego tempa ani typowego rozwoju akcji. Nie jest to też opowieść, w której następujące po sobie zdarzenia układają się w jedną, spójną całość. Fabuła przedstawia wzloty i upadki bohaterów, które zupełnie jak w codziennym życiu bywają chaotyczne i nieprzewidywalne. Z drugiej strony wybory głównej postaci czasem są schematyczne, co tylko dodaje całości realizmu.
Zdecydowanie należy wspomnieć o tle historycznym nakreślonym w książce, czyli latach 80. i 90. Autorka niesamowicie wkomponowuje smaczki, które często były dla mnie powrotem do przeszłości. Razem z bohaterką możemy oczami wyobraźni zobaczyć zarówno nasz kraj, jak i życie na emigracji w Londynie czy Chicago.
Szczególnie spodobały mi się wspomnienia połączone z konkretnymi smakami czy zapachami. Ja również przywiązuję do nich dużą wagę i każde ważne wydarzenie w moim życiu, a także wiele tych mniejszych, kojarzy mi się z konkretnym doznaniem.
„Niebieska kula” nie jest zwyczajną książką opowiadającą tylko o sprawach przyziemnych. W zasadzie o nich mówi, ale robi to wielowymiarowo, pokazując, że nie wszystko od razu może się udać. Wręcz przeciwnie - można popełniać wiele błędów, mniej lub bardziej świadomie. Można również szaleńczo kochać, by potem tę miłość nagle utracić. Tak wiele rzeczy może pójść nie tak, a jednak warto próbować i stawiać sobie nowe cele.
To historia, którą poleciłabym osobom ceniącym spokojną fabułę i lekturę bez pośpiechu. Dialogów jest tutaj niewiele, bo taka jest konwencja, co nie każdemu musi przypaść do gustu. Dla mnie ta pozycja okazała się naprawdę ciekawą odskocznią.