Ich związek był przeklęty od samego początku.
On – pan zamku, nieugięty i władczy; ona – dzika, niepokorna, z językiem ostrym jak brzytwa.
Prosta zielarka z ludu – jedyna kobieta, która potrafiła uleczyć jego syna… i jedyna, która tak szybko wyprowadzała lorda z równowagi.
Gdy zostaje oskarżona o zdradę, nikt nie staje w jej obronie. Rozgoryczona i osamotniona, zmuszona jest uciekać.
Kilka lat później los splata ich drogi na nowo. Sybil wraca silniejsza, bardziej zuchwała i pełna gniewu. Raymond zaś odkrywa, że jej nienawiść rozpala go mocniej niż wszelkie zakazane pragnienia.
Wkrótce Sybil przekona się, jak niebezpieczny bywa mężczyzna, który nigdy nie zapomina… ani krzywd, ani kobiet, które próbowały od niego uciec.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2025-12-20
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 280
Tytuł oryginału: Pan i Władca
Język oryginału: polski
🔥 Nienawiść, która pali mocniej niż pożądanie. Ona – złośliwa jak osa. On – władczy i nieugięty. Ich spotkanie to emocjonalna burza, od której trudno się oderwać!
Pierwsze wrażenie ➡️ średniowieczna mgła i gęste od emocji powietrze.
Gdy tylko otworzyłam „Pana i Władcę”, zostałam wrzucona w mroczną, średniowieczną atmosferę Anglii XI wieku. To nie jest cukierkowa opowieść. Od pierwszej strony czuć napięcie, zapach drewna, dymu i… zakazanej namiętności. Klimat jest intensywny, momentami duszący, ale niezwykle wciągający. Totalny rollercoaster‼️ Od miłości do nienawiści i z powrotem.
Historia toczy się wokół Sybil, prostej, ale niezwykle odważnej zielarki z ludu, oraz Raymonda, władcy zamku Eryndor. Ona uzdrowiła jego syna, a jednocześnie jest jedyną osobą, która potrafi wyprowadzić go z równowagi. Zostaje fałszywie oskarżona i zmuszona do ucieczki. Po latach wraca. Silniejsza, pełna gniewu i determinacji. To właśnie wtedy Raymond odkrywa, że jej nienawiść rozpala go bardziej niż cokolwiek innego. Fabuła jest misternie utkana z intryg, walki o sprawiedliwość i niebezpiecznej walki uczuć. To opowieść o bólu, stracie i drugich szansach, ukryta pod płaszczykiem gorącego romansu. Bohaterowie pozostaną w mojej pamięci i sercu❤️
Sybil to bohaterka wysokiej klasy! Rudowłosa, pyskata, z ciętym językiem i niezłomnym charakterem. To kobieta, która nie klęka przed nikim, nawet przed panem zamku. Jej rozwój od zranionej dziewczyny do silnej kobiety jest fantastycznie pokazany.
Raymond to prawdziwy, skomplikowany „pan i władca”. Chłodny, dominujący, z poczuciem straty i potrzebą kontroli. Jego wewnętrzna walka między obowiązkiem, gniewem a rodzącym się uczuciem sprawia, że nie da się go jednoznacznie ocenić i to jest jego największą siłą. Ich chemia iskrzy na każdej stronie! Dialogi są ostre, pełne podtekstów, a napięcie między nimi jest wręcz namacalne. To jedna z tych par, gdzie granica między nienawiścią a pożądaniem jest niezwykle cienka.
Nie ma czasu na nudę!
Melisa Bel pisze lekko i dynamicznie. Akcja toczy się szybko, bez zbędnych przestojów. Ciągle coś się dzieje. Autorka świetnie balansuje między gorącymi, namiętnymi scenami (które rozbudzają wyobraźnię w bardzo subtelny sposób), a momentami pełnymi napięcia i emocjonalnej głębi. To inteligentny romans z pazurem.
Dla kogo jest ta książka?
✅️ Dla miłośniczek romansów historycznych z klimatem średniowiecza.
✅️ Dla tych, którzy cenią sobie schemat „od nienawiści do miłości” (enemies to lovers) i parę o iskrzącej chemii.
✅️ Dla szukających silnych, nieidealnych bohaterów z przeszłością.
✅️ Dla osób, które chcą się zatracić w emocjonalnej, intensywnej opowieści na jeden wieczór.
Moja ocena: 8/10 🌟
„Pan i Władca” to emocjonalnie dojrzała, gorąca i wciągająca podróż. Polecam ją każdej osobie, która potrzebuje książki, by na chwilę zapomnieć o świecie. To solidna, dobra rozrywka, która zostaje w pamięci.
A Wy, lubicie romanse, w których nienawiść przeplata się z niepohamowanym pożądaniem? 📚
BRUNETTE BOOKS
"Pan i władca" jest drugim tomem cyklu Mroczni oblubieńcy. Jest to romans historyczny osadzony w czasach średniowiecza w 1087 roku. Melisa Bel kolejny raz udowadnia, że ma nieograniczoną wyobraźnię, czy to w umiejscowieniu akcji książek czy jeśli chodzi o kreację sylwetek bohaterów.
Czy chciałybyście wpaść w ręce władczego i nieugiętego pana zamku? Ten mężczyzna zdecydowanie jest niebezpieczny! A Sybil się o tym przekona... Kobieta zostaje niesłusznie oskarżona o zbrodnię. Zdradzona i upokorzona ucieka. Gdy ponownie się spotykają, ma język ostry jak brzytwa, jest odważna, dzika, niepokorna, a niby to taka prosta ruda zielarka z ludu. Lord Raymond niejednokrotnie zostaje przez nią wyprowadzony z równowagi. Mnie także burzyłaby krew w żyłach jego arogancja. Czy nieporozumienie z przeszłości przekreśli szansę na odbudowanie relacji i zaufania?
"Wyglądała jak istota zrodzona z ognia i dumy - niebezpieczna, nieujarzmiona, piękna w sposób, który potrafił zniszczyć każdego, kto odważył się podejść zbyt blisko."
Już od pierwszych stron zostajemy wciągnięci w intensywną i gorącą relację między bohaterami. Napięcie między nimi jest wyraźnie odczuwalne. Autorka znalazła bardzo fajny pomysł na tę parę. Motyw drugiej szansy i próba dojścia do porozumienia - rewelacyjny. Nienawiść i nieufność stopniowo wypierane są przez przyciąganie.
Misternie zaplanowana intryga i kłamstwa innych sprowadza na Sybil i Raymonda niebezpieczeństwo. Czy prawda się obroni?
"Czasem największą władzę ma ten, kto potrafi zranić... i ten, kto mimo wszystko zostaje."
Przygotujcie się na skrajnie emocjonalne odczucia, gdzie miłość i pożądanie miesza się z gniewem, żalem. Fascynujące jest to, jak zostało ukazane zderzenie światów: arystokracji i ludu, władzy i buntu oraz wiary i przesądów. Dzięki takiemu zestawieniu mamy możliwość bliżej przyjrzeć się, jak wówczas wyglądała rzeczywistość, jak zachowywali się ludzie z różnych warstw społecznych.
Pojawiają się momenty, kiedy łza w oku się zakręci. Jest także miejsce na humor, który równoważy poważniejsze aspekty fabuły. Sceny intymne są odważne, zmysłowe, aczkolwiek napisane ze smakiem.
Interesująco wypadł również wątek kościoła i jego stosunek do nauki i wykształconych kobiet. Instytucja kościelna w epoce średniowiecza miała wysoką pozycję, ale zwykle związane było to z obłudą. Prowadziło to do niesprawiedliwości, oszczerstw, czy bezwzględnego dążenia do celu. Pod płaszczykiem wiary opactwo dążyło do władzy i szerzyło zło. I jest jeszcze motyw kruka, ale nic więcej tu nie zdradzę...
Dopełnieniem są ilustracje, które idealnie oddają klimat epoki średniowiecza i wydarzeń z kart książki. Dzięki takiemu zabiegowi jeszcze bardziej wczuwamy się w tę historię.
"Pan i władca" to mroczny i gorący romans o tym, że nie należy przekreślać ludzi tylko ze względu na popełnione przez nich błędy ani oceniać nikogo po pozorach. To historia, która obfituje w emocje i rumieńce na policzkach. Władczy pan kontra ognisty temperament - co wygra? Czy dawne rany nie okażą się zbyt głębokie, by spróbować je zasklepić? Sprawdźcie, jak posłuszeństwo może być kuszące...
?Recenzja?
Premiera 17.12.2025 r.
,,Pan i władca" - Melisa Bel
Współpraca reklamowa z @melisa.bel.autorka
Motywy:
- charyzmatyczny władca
- mała zielarka z charakterem
- klimat średniowieczny
- romans pełen pasji i docinków
-zagadki
- niesprawiedliwość ludzka
Historyczne romanse mają to do siebie, że są pełne tajemniczości, porywów serca, gwałtownych reakcji oraz chęci objęcia dominacji nad wszystkimi. Ta historia łączy z sobą wszystkie elementy, które tworzą niecierpliwą całość pełną namiętności, docinków oraz nieszablonowej fabuły.
Tytułowy Pan i władca o imieniu Raymond jest mężczyzną niczym burza, nieugięty, porywczy i nieokiełznania. Sybil swoim ciętym językiem i nieustępliwością nie raz powoduje wrzenie krwi w jego żyłach. Ale jest też jak zakazany owoc, którego nie może mieć i to tak mocno go do niej ciągnie. Po trudnych czasach, które ich poróżniło, pora na zmierzenie się ze swoimi słabościami i konfliktami. Raymond pragnie jej, ale z drugiej strony nadal nosi w sobie zadrę. Jednak nie spocznie póki nie dowie się prawdy, a gdy do tego dojdzie to już nic nie będzie takie samo. Autorka nie raz udowodniła, że jej męscy bohaterowie mają w sobie wielka charyzmę, dumę i opiekuńczość zarazem. Mają w sobie coś co przyciąga nie tylko bohaterkę, ale też i mnie jako czytelniczkę.
Sybil stara trzymać się z daleka od niego, ale on ciągle przychodzi. Jest wobec niego harda, nieustępliwa i złowieszcza. Nie potrafi się ugryźć w język i zawsze powie to co ma właśnie na myśli. Dzięki temu zdobyła dla siebie wiele względów, ale chyba jednak większość wrogów. Ma kobieta mocny temperament, który jest tak ognisty jak jej włosy. Nie raz da się Raymondowi we znaki i nie ma żadnych wyrzutów sumienia. Jej profesja stała się jej zapłatą, ale też kłopotami. To przez nie ciąży nad nią ciemna chmura pewnej warstwy społecznej.
Swoimi ziołami chce pomagać i wie, że to robi, jednak nie wszyscy tak uważają. Nigdy nie zostawi potrzebujących bez pomocy, nawet za darmo. Ma bardzo dobre serce, które krwawi, gdy ktoś jest krzywdzony.
Ich relacja jest mocno wybuchowa. Uwielbiam te potyczki słowne, gdzie każde rzuca różnymi frazesami, podsyconymi pożądaniem. Zarumienione policzki, szybsze bicie serca to opcja gwarantowana. Bohaterka z czasem traci nad sobą kontrolę, ale stara się tego nie pokazywać. Nikt inny tak na nią nie działa jak on. Jego uśmiech, barczyste ramiona, dobroć w sercu i to co niesie za sobą jego przeszłość. Autorka nie tylko stworzyła historię pełną zgrzytów między bohaterami, ale przede wszystkim relację, która z nieporozumień musiał wyciągnąć swoje konsekwencje. On stał się jej oprawcą i wybawcą, to przez niego znalazła się w tej sytuacji. Próbuje ją ratować, ale czy ona na to pozwoli? Czy jest zbyt dumna, aby przyjąć wyciągniętą dłoń ?
Historie w klimacie średniowiecznym trudno jest ukazać w pełnej krasie, ale Melisie udaje się to niebywale dobrze. Począwszy od języka, strojów, zajęć, sytuacji i problemów. Wszystko jest oparte na starych tradycjach i kulturze. A romans jest tym bardziej słodszy gdy więcej się między nimi dzieje. Namiętność jest mocno widoczna i wyczuwalna, ale w tle jednak dzieją się inne ważniejsze sprawy. Porwania, śmierci, chęć dominacji pewnej warstwy społecznej i rozwiązania tajemnic, o które nawet się nie prosiło. Autorka nie raz mnie zaskoczyła i sprawiła, że serce zabiło szybciej. Potrafi wywołać silne emocje, począwszy od złości, poczucia niezrozumienia aż po pożądanie i śmiech. Miałam momenty, że uśmiech nie schodził z ust, gdy czytałam wymianę zdań bohaterów. Czułam się rozluźniona, ale gdy nadszedł ciężki czas to kamień z serca nie chciał spaść. Uwielbiam przezywać wszystko razem z bohaterami, a tutaj mocno tego doświadczyłam.
Historia jest niebywale charyzmatyczna i pełen zaskakujących zwrotów akcji. Średniowiecze to czas pełen tajemnic, niezrozumienia dla czegoś innego oraz ponoszenia konsekwencji bez żadnego wyjaśnienia. A gdy się ktoś sprzeciwia albo jest inny to zasługuje na najgorsze. I po końcówce już wiem, że kolejny tom będzie czymś mocnym i kompletnie nieprzewidywalnym. Po takim małym kąsku już czuję się zaintrygowana i zacieram rączki na nowy historyczny romans.
11/10
,,Czasem największą władzę ma ten, kto potrafi zranić... i ten, kto mimo wszystko zostaje."
,,Czasem serce klęka przed tym, kto nauczył je odwagi."
,,Niektóre relacje rodzą się z siły, ale trwają tylko dzięki zaufaniu."
- Pan i władca - prychnęła. - I do tego wszechwiedzący!
Raymond roztarł dłonie, rozbawiony, jakby jej gniew był dla niego najpiękniejszym widowiskiem, jakie mógł zobaczyć.
- Do usług - powiedział spokojnie i błysnął zębami w półuśmiechu."
Raymond to mężczyzna, który musiał szybko dorosnąć i ukryć przed światem swoje wrażliwe serce.
Połączony z kobietą, której nie darzył miłością, naznaczony stratą zbyt wielką by wyrazić ją słowami.
A jednak nie potrafi zapomnieć o dziewczynie o włosach jak płomienie, o tej, która mogła ocalić jego ukochanego synka.
Mimo ,że nigdy jej nie wysłuchał. Nie poznał prawdy , nie stawił jej czoła.
Sybil - prosta , lecz charakterna i bardzo inteligentna zielarka niosąca pomoc tam , gdzie jest taka potrzeba, bez względu na ryzyko.
Ta , która zapłaciła wysoką cenę za to,że wypełniała swoje zadanie najlepiej jak umiała.
A w tym wszystkim uczucie - zakazane nie mające racji bytu, prowadzące do zguby , lecz niewygasłe mimo upływu lat.
Teraz jednak młodej uzdrowicielce żyjącej w izolacji po traumatycznych wydarzeniach z przeszłości grozi niebezpieczeństwo ze strony Kościoła.
Bracia pokutnicy nie cofną się przed njczym by osiągnąć cel..
Wtedy z pomocą przychodzi Ray - ten zaprzysięgły wróg.
Do glosu zaś dochodzą emocje..
Co się wydarzy? Czy oboje odnajdą szczęście?
Rzadko to mówię, lecz tym razem przyznam otwarcie zakochałam się w historii stworzonej przez Melisę - to jest po prostu połączenie wszystkiego co kocham w literaturze - gorącego romansu, pięknych relacji, które nie przychodzą łatwo , dynamicznej akcji i rodzinnych sekretów.
To opowieść o błędach, które bolą bardziej po latach niż w chwili, gdy zostały popełnione.
O słowach, których nie wypowiedziano na czas, i o decyzjach podjętych z lęku, a nie z miłości.
O władzy, która rani, i sile, która rodzi się z umiejętności przyznania się do winy.
Relacja Raymonda i Sybil jest pełna napięcia, niedopowiedzeń i emocji, które nie wygasły mimo upływu lat. Autorka nie idealizuje bohaterów -- pozwala im błądzić, popełniać błędy i ponosić ich konsekwencje. Dzięki temu ich historia jest prawdziwa, surowa i poruszająca. Każde spotkanie, każde spojrzenie i każde niewypowiedziane zdanie niosą ciężar przeszłości.
,,Pan i władca" to również opowieść o stracie, żałobie i próbie odnalezienia siebie na nowo. O miłości, która nie zawsze przychodzi w odpowiednim momencie, ale potrafi przetrwać nawet wtedy, gdy wszystko inne się rozpada. O odwadze, by wrócić tam, gdzie kiedyś zabrakło odwagi, by zostać.
Dla mnie to jedna z tych książek, do których wraca się myślami długo po odłożeniu ostatniej strony. ?
Zupełnie nowa odsłona erotyki; zmysłowa, psychologiczna, niebanalna... Bo seks zaczyna się w głowie... Po uwolnieniu się spod skrzydeł rygorystycznej...
Książę Evan de Clare uchodzi w towarzystwie za potwora, który doprowadził do śmierci swoją żonę. Mroczny, szorstki i nieprzystępny sieje postrach nawet...
Przeczytane:2026-01-22, Ocena: 5, Przeczytałam,
Drugi tom cyklu „Mroczni oblubieńcy” Melisy Bel „Pan i władca".
Rok 1087. Niepokorna zielarka podejmuje nierówną walkę o uzdrowienie syna potężnego lorda Raymonda. Niesłusznie oskarżona przez braci pokutników o praktyki pogańskie, musi uciekać. Po latach ich drogi znów się krzyżują. Spotkanie przekształca się w ryzykowną grę emocji i odwetu. Mężczyzna nie potrafi zapomnieć dawnych ran i kobiety, która odważyła się wyrwać spod jego wpływu.
Porywająca podróż w świat intensywnych przeżyć, gdzie romantyczne uniesienia splatają się z palącą namiętnością, a zaskakujące wydarzenia sprawiają, że trudno oderwać się od lektury. Delikatna mgiełka tajemnicy unosi się nad każdą sceną, a wyraziści bohaterowie wprowadzają pasję i intrygę, napędzając rytm opowieści. Zadziorne i podejrzliwe spojrzenia Sybil oraz wewnętrzne konflikty Raymonda zatrzymują uwagę przy postaciach, pozwalając czytelnikowi doświadczyć kopalni emocji. Portret poszukiwania siebie oraz kościelne spiski, podszyte skostniałym myśleniem, zręcznie wplecione w fabułę, przewijają się przez kolejne rozdziały. To te elementy niosą narrację i budują niepowtarzalny klimat. Żywe i sugestywne rozmowy sprawiają, że wątki pozostają wolne od przesadnej słodyczy czy sztucznie narzuconego blasku.
Melisa Bel po raz kolejny udowadnia, że potrafi zgrabnie łączyć romans z napięciem emocjonalnym, tworząc historię, która wciąga od pierwszych stron.
Polecam powieść w aurze zakazanych pożądań, dramatycznych porwań i niebezpiecznych starć, które utrzymują czytelnika w ciągłym zainteresowaniu.