Okładka książki - Piękna ciemność

Piękna ciemność


Ocena: 5 (4 głosów)
Inne wydania:

Nowe wydanie jednego z klasyków z naszego katalogu!

Niepokojąca i olśniewająca niebajka o tym, że zło potrafi przyjmować najbardziej niepozorne formy.

Świat i bohaterowie tej opowieści – mogący kojarzyć się z „Alicją w krainie czarów” lub „Pożyczalskimi” – tylko na pierwszy rzut oka wydają się mili, przyjaźni i ładni. Łatwo dać im się zwieść. Słodziutkie twarzyczki malutkich istot zaludniających las są jednak tylko maskami, pod którymi kryje się małostkowość, chciwość i zawiść. „Piękna ciemność” to wstrząsające spojrzenie na to, co czai się za rutynową i nic nieznaczącą uprzejmością cywilizowanych społeczeństw.

Aurora i jej przyjaciele o wielkich oczach przypominają postacie z klasycznych dziecięcych bajek, ale ten uroczy wygląd to tylko kolejna ewolucyjnie wykształcona strategia przetrwania – napisał recenzent „New York Timesa”.

Informacje dodatkowe o Piękna ciemność:

Wydawnictwo: Kultura gniewu
Data wydania: 2025-06-20
Kategoria: Komiksy
ISBN: 9788368331301
Liczba stron: 96
Tytuł oryginału: Jolies ténèbres
Tłumaczenie: Małgorzata Janczak

więcej

Kup książkę Piękna ciemność

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Piękna ciemność - opinie o książce

Avatar użytkownika - PopKulturowyKoci
PopKulturowyKoci
Przeczytane:2026-01-28, Ocena: 4, Przeczytałem,

POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Historia zaczyna się iście sielankowo. Mała Aurora pije herbatę z przystojnym Hektorem w przytulnym salonie. Nagle jednak sufit zaczyna przeciekać, a ściany walić się im na głowy. Okazuje się bowiem, że ich „dom” to wnętrze martwej dziewczynki, której ciało leży porzucone w środku lasu. Wraz z dziesiątkami innych maleńkich istot, Aurora musi opuścić bezpieczne schronienie i nauczyć się żyć w surowym, naturalnym środowisku. Podczas gdy zwłoki ich gospodyni powoli ulegają rozkładowi, społeczność małych istot próbuje się jakoś na nowo zorganizować. To, co zaczyna się jako próba budowy nowej cywilizacji, szybko przeradza się w festiwal sadyzmu, zazdrości i obojętności wobec śmierci towarzyszy.

Piękna ciemność to jedno z tych dzieł, które natychmiast przyciągają uwagę dzięki niezwykłej koncepcji fabularnej. Mocny i zaskakujący wstęp pokazuje, że jest to tytuł wymykający się prostym klasyfikacjom gatunkowym. Scenarzysta Fabien Vehlmann stworzył bowiem album, który jest artystycznym policzkiem dla każdego, kto spodziewa się lekkiej bajkowej lektury dla młodszego czytelnika, oceniając komiks po samej okładce. Już sam tytuł albumu to doskonały oksymoron, idealnie oddający dwuznaczną naturę tego dzieła.

Centralnym punktem opowieści są tu zwłoki małej dziewczynki. Autor nie wyjaśnia kim była, ani jak zginęła. Jej ciało jest po prostu elementem krajobrazu, z którego wydostały się główne postacie. Na jej tle i procesie nieuchronnego gnicia ciała, tworzona jest historia Aurory i jej małych przyjaciół. Z początku wszystko wydaje się tu urocze i niewinne. Wraz z kolejnymi przeczytanymi stronami czytelnik uświadamia sobie jednak, że pod tym sielankowym obrazem kryje się przemoc, absurd i śmierć. Miniaturowe istoty żyją wokół ciała, a ich codzienne życie wymaga podejmowania okrutnych decyzji, takich jak zdobywanie pożywienia czy radzenie sobie z agresją innych. Najbardziej przerażające nie są tu jednak same akty przemocy, ale całkowity brak reakcji pozostałych członków społeczności na śmierć przyjaciela. Śmierć ta jest często nawet traktowana jako okazja do zdobycia ubrań czy jedzenia. Jest to więc drastyczne spojrzenie na to, co kryje się pod wierzchnią warstwą „cywilizowanych” społeczeństw, gdy znikają narzucone odgórnie zasady.

Podczas lektury nie sposób nie poczuć tutaj wyraźnego ducha innych o wiele bardziej znanych dzieł. Album ten z jednej strony przypomina bowiem klasyczne opowieści jak „Alicja w Krainie Czarów”, a z drugiej uderza w brutalny realizm rodem z „Władcy much” Goldinga. Widać tu również wpływy Davida Lyncha w onirycznej, dusznej atmosferze, oraz mrok charakterystyczny dla Tima Burtona.

Trzeba jednak uczciwie przyznać, że nie jest to album idealny i nie każdemu przypadnie on do gustu. W niektórych scenach twórcy na przykład zdecydowanie zbyt mocno przesadzają z brutalnością. Nie ma ona większego znaczenia dla fabuły i jest pokazywana tylko po to, aby szokować. Troszkę irytuje tu również brak konkretnych fabularnych wyjaśnień. Chodzi tu zarówno o ciało dziewczyny, jak i pochodzenie miniaturowych istot. Nic nie jest tutaj wyjaśnione, a autor nawet nie stara się rzucać strzępów informacji, na podstawie których czytelnik mógłby budować większy obraz całości....

Link do opinii
Avatar użytkownika - naksiazkach
naksiazkach
Przeczytane:2025-07-20, Ocena: 5, Przeczytałem,

Krótka historia a zarazem mieszcząca wiele treści, choć w niewielu słowach. Książka, która działać ma za pomocą dialogów i obrazów. Jednym słowem komiks mieszczący dość mroczną niebajkę. Brzmi ciekawie?

 

"Piękna ciemność" Fabien Vehlmann z ilustracjami Kerascoet to książka, która zaskakuje. Na niespełna stu stronach ukazane zostaje całe mnóstwo zachowań, które zdają się kryć pod maskami bohaterów, którzy z pewnych względów przenoszą się do mrocznego lasu. Sytuacja wymusza na nich potrzebę dostosowania się do życia w nowym miejscu. Początkowo miła atmosfera uprzejmości, empatii i chęci pomocy odsłania prawdziwe oblicza "przyjaciół" ich egoizm, chciwość, zawiść. Jakże szkoda mi było biednej Aurory, która z sercem na dłoni, musiała się mierzyć z tymi wszystkimi relacjami i zachowaniami, jakże bolesnymi.

 

Szczerze przyznam, że wciąż jestem w szoku, zwłaszcza uzmysławiając sobie, jak bardzo to wszystko jest prawdziwe. Wstrząsająca i zdecydowanie dająca do myślenia. Ukazujaca zepsucie, wpływ jednostki na grupę, manipulację i wykorzystywanie innych dla swoich celów. Oczywiście nie czytajcie jej dzieciom, jeszcze będą miały czas poznać tą brudną stronę ludzkiej natury i relacji, ukrytej pod piękną osnową i miłym uśmiechem.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Uleczkaa38
Uleczkaa38
Przeczytane:2025-07-08, Ocena: 6, Przeczytałam,

  Nakładem Wydawnictwa Kultura Gniewu ukazało się właśnie nowe wydanie jednej z najpiękniejszych komiksowych baśni dla dorosłych - kultowego już dzieła Fabiena Vehlmanna pt. ,,Piękna ciemność". To historia o bajkowej masce przerażającego świata niezwykłych, ładnych istot, które trafiają do równie niezwykłego świata leśnej łąki. Masce, za którą kryją się bardzo złe rzeczy... Zapraszam was do poznania recenzji tej pozycji.

 

 Aurora i Hektor spotykają się na podwieczorku, który ma być ich pierwszą randką. I gdy już sposobią się do swojego pierwszego pocałunku..., nagle spada im na głowa przedziwna substancja, zmuszając ich i wielu innych do ucieczki. Tym samym trafiają oni do leśnego świata, w którym przychodzi walczyć im o przetrwanie - na czele ze zdobywaniem jedzenia. Jako, że sami są mali niczym owady, Aurorę będzie czekało wiele wyzwań, by ocalić siebie i innych. W tle tego miejsca znajduje się zaś coś, co przywodzi skojarzenia z horrorem...

 

 Jak wspominałam na wstępie, jest to piękna i zarazem niezwykle zaskakująca baśń dla dorosłych, w której to mamy wielki świat z malutkimi mieszkańcami, którzy czasami przypominają ludzi, czasami owady, zaś jeszcze niekiedy coś na kształt przedziwnych potworków, jak i którzy z każdą kolejną stroną okazują się być źli - po prostu, autentycznie źli. I jest w tym coś bardzo mrocznego, co jednak umyka naszym oczom za sprawą baśniowej porcji ilustracji i specyficznego humoru, ale co zawsze powraca z każdą kolejną stroną. Bo też szybko okaże się, że historia ta jest czymś zupełnie innym, aniżeli mogłoby się nam wydawać.

 

 Fabułę komiksu wypełniają wydarzenia z udziałem Aurory, Hektora i innych mieszkańców tego mikroskopijnego dla nas świata, ale dla tych bohaterów ogromnego. To walka o jedzenie, budowanie schronienia, konfrontacja z wszelkiego rodzaju zagrożeniami oraz chciwość, zawiść i czynienie zła innym, by ocalić, uszczęśliwić, bądź też zwyczajnie rozbawić siebie samego. I z każdą stroną ta niepokojąca od początku baśniowa relacja nabiera coraz większej makabry, gdy w pewnym momencie wszelkie ograniczenia i zahamowania bohaterów legną w gruzach, a zaczyna się najprawdziwszy horror. Koniec tej opowieści jednak i tak zmienia wszystko, pozostawiając nas z otwartą buzią i setką pytań... To scenariusz znakomity pod każdym względem.

 

 Znakomitą jest także ilustracyjna postać tego komiksu - autorstwa duetu francuskich artystów kryjących się za pseudonimem Kerascoët. To piękne, poprowadzone płynną, lekką i niezwykle szczegółową kreską rysunki, które w znakomity sposób oddają baśniowy charakter leśnego świata, ale też i baśniowy obraz jego mieszkańców, z których to dopiero po pewnym czasie zaczynają wyłaniać się najprawdziwsze potwory. I jest tu piękno, są emocje, nie brak też autentycznego strachu, a wszystko to pokrywają bardzo intensywne, przebogate w swej różnorodności, kolory. I znów pozornie jest bajkowo, ale jeśli wpatrzymy się nieco bardziej w te kadry, to robi się zupełnie inaczej...

 

 Z pewnością można interpretować tę opowieść na wiele sposobów - począwszy od bardzo często pojawiającego się stwierdzenia, że jest coś na przeciwieństwo baśni, gdzie w tym przypadku triumfuje zło... Można też określić tę historię swoistym odbiciem w lustrze naszego ludzkiego świata, gdzie mimo dobrych chęci i uśmiechniętych masek i tak triumfuje zawsze wszystko to, co w nas najgorsze i najpodlejsze... Wreszcie można też pozostać przy stwierdzeniu, że jest to aż i po prostu dobra, fantastyczna opowieść dla dorosłych, która ma na celu zszokowanie czytelnika, zaskoczenie, zaoferowanie czegoś zupełnie innego, aniżeli się spodziewa. W mej ocenie prawda tkwi po środku, że oto komiks ten spełnia te trzy warunki na raz i po trochu.

 

 Spotkanie z tym komiksem jest przyjemnością - taką trochę inną, bardziej wymagającą i skłaniającą do wielu gorzkich refleksji, ale niewątpliwie jest czytelniczą przyjemnością. Bo to coś innego, niespotykanego, potrafiącego sprawić, że mimo poznania setek lub nawet tysięcy komiksów i tak ten tytuł wydaje się być dla nas czymś absolutnie przedziwnym, wymykającym się schematom, fascynującym do ostatniej strony. I już choćby z tego względu warto sięgnąć po ten tytuł i wziąć udział w tej mrocznej, baśniowej makabrze.

 

 

 ,,Piękna ciemność" będzie już zawsze dziełem wielkim, kultowym, niepowtarzalnym. Bo takie komiksy zdarzają się raz na dekadę lub dekad kilka, co też świadczy o tym, z jak niezwykłą pozycją mamy do czynienia. To baśń pełna mroku, zaskakujących prawd i zarazem piękna, które jakże mocno kontrastuje z emocjonalną wymową tej historii, co też jest chyba jedną z jej największych wartości. Innymi słowy rzecz ujmując, po komiks ten sięgnąć po prostu trzeba. Polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - wkp
wkp
Przeczytane:2018-08-02, Ocena: 5, Przeczytałem,

JAKIE PIĘKNE OKRUCIEŃSTWO

Zastanawialiście się kiedyś, co by było, gdyby Władca much był pięknie i kolorowo zilustrowaną baśnią? Pewnie nie, na co dzień podobne rzeczy przychodzą do głowy ludziom pokroju Stephena Kinga, ale jak widać nie tylko. Piękna ciemność jest tego najlepszym przykładem. Wystarczy przekartkować album, by zauważyć, że to przepięknie w swej prostocie zilustrowana historia kojarząca się z bajkami o kolorowych bohaterach zamieszkujących las. Bliższe spojrzenie pokazuje jednak coś zgoła innego, jakże realistycznego w swej brutalności i odzierającego z wszelkich złudzeń, choć nie zatracającego jednocześnie niewinności postaci zdających się pozbawionymi świadomości tego, co się dzieje i jakie konsekwencje mają ich czyny.

Czym byłaby bajka bez przyjęcia, gdzie piękna dziewczyna w zwiewnej sukni i przystojny, o książęcych manierach chłopak, zasiadają wspólnie, by zjeść coś i wypić w swoim towarzystwie? Od tego właśnie zaczyna się Piękna ciemność. Co może pójść nie tak? Nagle na bohaterów zaczyna kapać jakaś czerwona substancja, wszystko wokół rozpada się w galaretowatą paćkę. Nasza bohaterka, Aurora, i pozostali uciekają w popłochu, wybiegając na deszcz. Wtedy okazuje się, że wszyscy są malutkimi stworzeniami, a uciekli właśnie z leżących w lesie zwłok dziewczynki, które traktowali niczym dom.
Po tym nic już nie jest takie samo, a nakreślone w tym momencie ramy zaczynają wyznaczać tor całej opowieści. Nasi bohaterowie żyją w lesie jak niczego nieświadome dzieci. Wciąż trzymają się blisko rozkładającego się ciała dziewczynki, ale muszą jakoś radzić sobie w świecie, zdawałoby się, im obcym. Wyrywają odnóża owadom, w poszukiwaniu jedzenia porywają się na szalone wyczyny, które często kończą się dla nich tragicznie, jedna z bohaterek pożera nawet swoją malutką towarzyszkę, a na oburzenie koleżanki reaguje prosto – by udawały, że jest w ciąży, na co ta z ochotą się zgadza. Pojawiają się jednak pytania o to, do czego to wszystko zmierza i prawdziwą naturę oraz pochodzenie bohaterów…

Całość recenzji na portalu NTG: https://nietylkogry.pl/post/recenzja-komiksu-piekna-ciemnosc/

Link do opinii
Avatar użytkownika - hiagupirate
hiagupirate
Przeczytane:2019-08-14, Przeczytałam,
Reklamy