Okładka książki - Pierścień położnic

Pierścień położnic


Ocena: 4.6 (5 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Przejmująca legenda, mroczna zbrodnia i splątane losy, które prowadzą wprost do serca tajemnicy.

Podczas Nocy Muzeów z przemyskiej katedry znika pierścień położnic, średniowieczny artefakt, który - jak głosi wieść - ratował życie rodzącym. Niemal w tym samym czasie miastem wstrząsają makabryczne morderstwa dwóch młodych kobiet. Obie ofiary łączy tylko jeden, przerażający szczegół - obcięte palce serdeczne prawej dłoni.

Czy za zbrodniami stoi mafia? A może to ślad, który prowadzi do Wiednia i w głąb historii, aż do roku 1907 i tajemniczej hrabiny Anny Lisieckiej-Meinrich?

Zagadkę kradzieży i serii tragicznych zdarzeń próbuje rozwiązać trójka przyjaciół: Ewka, Szymon i Asia. Ich prywatne skomplikowane relacje utrudniają dotarcie do prawdy, która może być bardziej niebezpieczna, niż się wydaje.

Pierścień położnic to kryminalna opowieść, w której średniowieczna legenda ożywa, a przeszłość i teraźniejszość splatają się w śmiertelnym tańcu. Czy uda się rozwikłać zagadkę, zanim będzie za późno?

Informacje dodatkowe o Pierścień położnic:

Wydawnictwo: WasPos
Data wydania: 2025-10-29
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788382908718
Liczba stron: 282

Tagi: Thrillery i suspens

więcej

Kup książkę Pierścień położnic

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Pierścień położnic - opinie o książce

Avatar użytkownika - katarzynajablonska
katarzynajablonska
Przeczytane:2026-05-07, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2026,

"Biskup Mikołaj odmówił modlitwę nad położnicą i usłyszał wewnętrzny, bliżej nieokreślony głos, by przyłożyć pierścień do brzucha rodzącej."

"Pierścień położnic" to debiutancka powieść Katarzyny Rabki-Białas, która zwróciła moją uwagę interesującym opisem. Jeśli chodzi o takie słowa jak legendy i związane z nimi mroczne tajemnice, to jestem na tak! Nie trzeba mnie długo namawiać.
Świeżo po lekturze książki przyznam, że mam wobec niej mieszane uczucia...
Pierwsza kwestią, na którą chciałam zwrócić uwagę jest to, że rozpoczynając lekturę bardzo szybko odniosłam wrażenie, iż jest to kontynuacja jakiejś historii. Jakież było moje zdziwienie, gdy na LC spotkałam się z informacją, że to jedyna książka autorki. Jedyna wydana do tej pory, mam jednak przeczucie, iż nie jedyna napisana.

Akcja powieści rozpoczyna się w średniowieczu, kiedy to biskup Mikołaj, za pomocą swojego pierścienia, przyczynia się do szczęśliwego rozwiązania trudnego porodu. Następnie przenosimy się w czasie i dalej rzecz dzieje się dwutorowo: poznajemy historię kontrowersyjnej hrabiny Anny z początku XX wieku oraz trójki przyjaciół: Asi, Ewy i Szymona - współczesnych bohaterów. Pierścień położnic stanowi element spajający te dwa światy, których wzajemne przenikanie odkrywamy w miarę lektury powieści. Muszę przyznać, że mnie osobiście zdecydowanie bardziej zaabsorbowała historia Anny. Z przyjemnością krok po kroku odkrywałam jej losy.

Jeśli chodzi o wydarzenia mające miejsce współcześnie, nie do końca mi się podobały. Wydawały mi się momentami za mało rozwinięte. Zupełnie jakby autorka lepiej radziła sobie na polu obyczajowym, natomiast sama intryga i jej rozwiązanie sprawiały już pewne trudności. Oczywiście, jest to wyłącznie moje wrażenie, niekoniecznie musicie się z nim zgadzać. Warto samemu sięgnąć po książkę i wyrobić sobie własną opinię. Faktem jest, że ja odczuwałam pewien dysonans między tymi dwoma historiami. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że to debiut, dlatego nie powinnam być zbyt surowa w swojej ocenie.

Kolejnym elementem, o którym chciałam wspomnieć, są bohaterowie. Nie ukrywam, że moje serce zdobyły postaci z początku XX wieku: charakterna Anna, bez trudu łamiąca konwenanse, pełen chłodu Alfred i bawidamek Tadeusz. Osoby te wypadają dużo lepiej w porównaniu z szarymi na ich tle Asią, Ewą i Szymonem. Postaci te często mnie irytowały i nie potrafiłam ich polubić. Do tej pory, jak o nich myślę, nie wzbudzają mojej większej sympatii. Z tego też powodu nie czułam z nimi więzi, a lektura powieści nie dostarczyła mi tylu emocji, ile bym chciała. Z jednej strony legenda dotycząca pierścienia mocno mnie zaabsorbowała, z drugiej uczestnicy wydarzeń nie do końca przypadli mi do gustu.

Mimo niejednoznacznej oceny, nie uważam czasu spędzonego z tą książką za stracony. Ta lektura podsyciła moje zainteresowanie Przemyślem i jego historią. Z przyjemnością poznam więcej smaczków na temat tego miejsca.

Moja ocena 7/10.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Tesik
Tesik
Przeczytane:2026-01-08, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,

PIERŚCIEŃ I KOBIETY - POŁĄCZENIE IDEALNE

"Ostatnie wydarzenia uświadomiły mi, że czasem rzeczy nie są takimi, jakimi się wydają."
Pewne historie nigdy się nie kończą lub potrafią przechodzić z pokolenia na pokolenie i wciąż wzbudzać emocje. Jeśli jeszcze owiane są aurą tajemnicy, legendy lub magii, wtedy każdy ciekawy jest ich losów. Wystarczy czasem jeden mały przedmiot, którego mocy nie można logicznie wytłumaczyć, aby stał się pożądanym artefaktem każdego wieku, muzeum lub zwykłego człowieka. W historii ludzkości, tej prawdziwej lub wymyślonej na potrzeby filmu czy literatury, było już wiele pierścieni, które siały zamęt. Pierścień położnic zaś dokłada nie lada cegiełkę do całej gamy cudownych krążków zakładanych na palec – w tym przypadku koniecznie na ten serdeczny prawej dłoni.

"Łatwiej jest planować wojny niż walczyć z kobietą."
Co łączy kradzież pierścienia, morderstwa kobiet i obcinanie im palców oraz legendę, która sięga aż do piętnastego wieku (a może dalej)? Otóż istotnym spoiwem jest płeć piękna, która zarówno z pierścienia korzysta, jak i przez niego cierpi, a legenda zdaje się wyjaśniać skąd w ogóle się wziął i dlaczego jest tak bardzo cenny. A jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to zazwyczaj chodzi o… trzy rzeczy: pieniądze, władzę lub zemstę. Która z nich jest głównym motywem w tej sprawie? Może jedna, może wszystkie – każda opcja jest prawdopodobna.

"Teraz czuł się oczyszczony, teraz czuł się uprawniony. Mógł decydować nie tylko za siebie, ale również za innych."
Jedno jest pewne – zagadki muszą zostać rozwiązane, sprawcy ukarani, a pierścień odzyskany, aby mógł przyciągać kolejne pokolenia i przekazywać związaną z nim opowieść. Szymon, komisarz przemyskiej policji, angażuje wszystkie swoje siły, a także pomocne umysły przyjaciół, aby rozwikłać przydzielone mu sprawy. Sytuacja komplikuje się z dnia na dzień, a osobiste problemy wcale mu w tym nie pomagają. Szymon wie, że czas nie jest jego sprzymierzeńcem, a rozwiązanie musi nastąpić szybko, aby nie ucierpiało więcej kobiet. Jedna rozmowa, jeden telefon i jedna szybka reakcja okazują się kluczem do sukcesu, a motywy należą do tych najbardziej popularnych.

„Pierścień położnic” to akcja, różnorodność gatunkowa i historyczne tło, które razem oferują opowieść pełną przygód, zwrotów akcji, momentów grozy i tajemnic. Tutaj nie ma chwili na nudę, na dłużyzny, zbędne opisy czy zwalnianie tempa. Ciekawość poznania złodzieja, mordercy i otulającej wszystko legendy prowadzi czytelnika od strony do strony bez chwili wytchnienia. To połączenie godne najlepszych filmów akcji, a żaden James Bond czy inny Indiana Jones nie powstydziłby się wziąć udziału w tej jakże emocjonującej mission impossible.

Polecam.

*Wszystkie cytaty pochodzą z książki Pierścień położnic, Katarzyna Rabka-Białas, Wydawnictwo WasPos, 2025

*Współpraca recenzencka z Wydawnictwem WasPos

Link do opinii
Avatar użytkownika - pesciorka
pesciorka
Przeczytane:2025-12-14,

"Pierścień położnic" to kryminał, a wyjątkowości dodaje mu wątek historyczny, który przeplata się przez całą książkę.

Dwa inne światy, które dzieli ponad sto lat, inne życie, jednak wszystko łączy jeden niesamowity przedmiot - Pierścień Położnic, który według wierzeń sprawia, że kobiety łatwiej rodzą, uśmierza ból i ma ogromną wartość materialną.
Powieść pisana jest z perspektywy wielu osób, dzięki temu wiemy co każdy z bohaterów myśli, jaką przeżył historię, a autorka bardzo dobrze pokazuje ludzkie emocje.

Część współczesna to typowy kryminał, kradzież, morderstwa, detektyw, podejrzani, jednak mnie bardzo wciągnął wątek historyczny, życie Anny to bardziej melodramat.
Książka wciąga, razem z autorką próbujemy rozwiązać zagadkę, intrygujący watek historyczny dodaje pikanterii.
Bardzo udany debiut autorki.
Polecam!

Link do opinii

Trudno było mi się wczuć w historię i przez pierwsze kilkananaście stron miałam ochotę zamknąć książkę i więcej jej nie otwierać. Na szczęście z każdą kolejną kartką było ciekawiej, aż w końcu wyciągnęłam się bardzo. I w ostatecznym rozrachunku historia mi się podobała.

 

Jest to debiut autorki i to chwilami czuć. Ale warto dać szansę tej książce. Jest dobrze. ?

Link do opinii
Avatar użytkownika - Alexia_Berg
Alexia_Berg
Przeczytane:2025-12-12, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, Współpraca, WasPos,

?Pierścień położnic? Katarzyny Rabki-Białas to niecodzienny kryminał historyczny. Uwagę od razu przykuwa bibliografia, która nie jest standardowym elementem literatury popularnej.

 

Głównym tematem kryminału jest tytułowy pierścień. Nie znaczy to jednak, że bez przerwy obserwujemy, co dokładnie się z nim dzieje. Absolutnie nie, bo szybko tracimy artefakt z oczu, a perspektyw otrzymujemy tu ogrom.

 

Mamy Ewę, mamy Asię i Szymona i okej. POV trójki przyjaciół może sugerować, że ominęliśmy ich wcześniejsze spisane historie, kiedy dowiadujemy się o innej zagadce, którą rok temu rozwiązali wspólnymi siłami, a ich przyjaźń ewoluowała. Co więcej, wraz z biegiem wydarzeń dowiadujemy się, że mieli oni wtedy do czynienia z dyrektorem muzeum w Przemyślu.

 

Otrzymujemy też POV osób teoretycznie postronnych: mało popularnej uczennicy liceum, jej ojca, woźnego (chyba z tego samego liceum), jego syna, teoretycznie prawowitego dziedzica pierścienia oraz kilku innych bohaterów. Gdyby tego było mało, opowieść przeplata się w dwóch liniach czasowych: Przemyśl obecnie i w początkach XX w. Nie sposób zapomnieć, że ,,głównym bohaterem" jest tu sam pierścień.

 

Dla jednych taka ilość POV będzie urozmaiceniem, dla innych zbytkiem. Osobiście należę do drugiej grupy, ponieważ kilka z tych perspektyw mogło zostać przedstawionych w POV policjanta Szymona.

 

Bibliografia pokazuje nam, że autorka bez wątpienia przeprowadziła solidny research, nawet jeśli historia została zmyślona. Trzeba przyznać, że sprawne połączenie legendy z bajdurzeniem wymaga niemałego talentu. I tu udało się to znakomicie, zwłaszcza że aż do końca nie wiemy, kto naprawdę ukradł pierścień, bo motywy złodzieja łatwo można wydedukować z przedstawionych sytuacji.

 

Mieszana narracja to bez wątpienia ciekawy zabieg, tylko nie wiem, czy konieczny. Narrację pierwszoosobową dostajemy w wykonaniu Ewy, która - według mnie - nie musiała zostać tak uhonorowana. Jest ona obecna przy kradzieży pierścienia, należy do paczki, ale... Nie odgrywa żadnej istotnej roli zasługującej na wyróżnienie. Reszta bohaterów otrzymuje narrację trzecioosobową, a cofając się w czasie obserwujemy całokształt zdarzeń dotyczących hrabiny i hrabiego żyjących w Przemyślu.

Autorce należy oddać, że poruszyła ważny i kontrowersyjny społecznie temat - aborcję. Nie mamy tu jednak ostrzeżeń, które uprzedziłyby osoby wrażliwe, że mogą natknąć się w pozycji na trudne tematy.

 

Zakończenie nie jest moim zdaniem wybitnie zaskakujące. Już wcześniej można wysnuć trafioną hipotezę odnośnie ,,mózgu" kradzieży pierścienia. I choć sprawcę ujęto, inaczej spodziewałam się o tym dowiedzieć. Rozmowa trójki przyjaciół gdzieś na ławce brzmiała, jakby to ich narracja była tu wiodącą, co nie jest prawdą. Ich sukces jest zbiegiem wydarzeń, ale sama przedstawiłabym to inaczej, bo wątek ,,przyjaźni" nie jest tu aż tak ważny, jak mogłoby się zdawać.

 

Dodatkowo wcześniej odniosłam parokrotnie wrażenie, jakbym pominęła jakąś część historii, tom pierwszy rozprawiający o ich pierwszej współpracy przy rozwikłaniu wspomnianej wcześniej sprawy. Momentami czułam się przez to wybrakowana z opowieści, mimo że autorka zaserwowała nam backstory ekipy. Skromną paczkę Scooby'ego i ich przygody poznajemy natomiast dopiero w tej pozycji i jest to jedyna książka rozprawiająca o ich... osiągnięciach.

 

[współpraca barterowa/ recenzencka]

Link do opinii
Avatar użytkownika - KaroBookLand
KaroBookLand
Przeczytane:2025-11-24, Przeczytałam, Mam,

[egzemplarz do recenzji otrzymałam od wydawnictwa]


,,Pierścień położnic" jest to kryminalna opowieść, która przeplata czasy współczesne z rokiem 1907 - a ich wspólnym elementem jest właśnie tytułowy pierścień. Został on skradziony z muzeum w Przemyślu, a żeby rozwiązać zagadkę, należy cofnąć się w przeszłość i krok po kroku rozwiązywać zagadkę kradzieży. Łączą się tu losy kilku bohaterów, a ze strony na stronę odkrywamy powiązania między nimi. 

 

Książka jest bardzo wciągająca. Nie mogłam się od niej oderwać i chciałam jak najszybciej razem z komisarzem Szymonem rozwiązać wszystkie zagadki. Jednak ja działam raczej tak jak jego kuzynka Ewka - układam wszystko w logiczną całość i nie działam chaotycznie. Prawidłowo wytypowałam sprawcę już na samym początku. 

 

Najbardziej ciekawiła mnie historia Anny - hrabiny żyjącej w Przemyślu w XX wieku. Nie będę zdradzać za dużo, ale bardzo chciałam wiedzieć jak potoczą się jej losy i nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Smutno przeżywało mi się upadek dobrze sytuowanej kobiety, która przez chwilę zapomnienia traci wszystko. 

 

Czytając, miałam wrażenie, że z każdą stroną kolejne trybiki wskakują na swoje miejsce i wszystko zaczyna się ze sobą łączyć i składać w logiczną całość. Jest to bardzo dobrze napisana powieść kryminalna, która sprawia, że czytelnik całkowicie w nią wsiąka. 

 

Zdecydowanie polecam! Jeśli lubicie książki z nutą historii i tajemnicy, jest to pozycja obowiązkowa! 

Link do opinii
Avatar użytkownika - ksiazkowo
ksiazkowo
Przeczytane:2025-11-12, Ocena: 6, Przeczytałam,

 

 

,,Pierścień położnic"Katarzyny Rabka-Białas  to nie tylko kryminał to opowieść o ludzkich słabościach, przyjaźni wystawionej na próbę i o tym, że przeszłość nigdy nie znika, nawet jeśli bardzo chcemy ją zakopać.Autorka stworzyła historię, która jest jak mozaika każdy element ma znaczenie. Zaginiony średniowieczny artefakt, makabryczne morderstwa młodych kobiet, tytułowy pierścień, który według legendy chronił położnice, wszystko to układa się w intrygę, w której teraźniejszość przeplata się z historią, a racjonalne śledztwo z czymś, co wydaje się wymykać logice.

 

Ale tym, co naprawdę chwyta za serce, są bohaterowie. Ewa, silna, choć krucha kobieta, której przeszłość nie daje spokoju. Nie jest typową ,,dzielną policjantką z żelaza" ma emocje, lęki i wątpliwości, które czynią ją prawdziwą. Czasami działa pod wpływem impulsu, czasami się gubi, ale właśnie to czyni ją ludzką. Czuć, że jej walka to nie tylko walka z mordercą, ale też z własnymi demonami. Szymon to mężczyzna rozdarty między rozumem a uczuciami. Widać, że wiele przeszedł, a jego relacja z Ewą to mieszanka przyjaźni, niewypowiedzianych emocji i tęsknoty. W tle czuć delikatne napięcie, niedopowiedzenia, które sprawiają, że ich relacja żyje i rozwija się w cieniu mroku sprawy.Asia najbardziej empatyczna z całej trójki, często łącząca ich, gdy reszta się rozpada. Jest ciepłem w tej chłodnej, kryminalnej rzeczywistości. Jej obecność przypomina, że w świecie przemocy i śmierci nadal istnieje dobro, lojalność i troska. Każde z nich niesie swój ciężar, swoje sekrety, a autorka potrafi pokazać ich słabości bez oceniania. To właśnie czyni tę książkę tak prawdziwą, nie tylko morderstwa i zagadki, ale ludzie w nich uwikłani.

 

Katarzyna Rabka-Białas ma dar budowania klimatu. Przemyśl, jego katedra, tajemnicze podziemia i przesiąknięte historią ulice stają się niemal osobnym bohaterem. Czuć zapach kamienia, echo kroków w starych murach, niepokój bijący z przeszłości. To tło, które potęguje emocje i dodaje głębi. Zakończenie nie jest oczywiste i to dobrze. Nie zostawia czytelnika z prostą odpowiedzią, tylko z pytaniami, które zostają gdzieś w środku.

 

,,Pierścień położnic" to książka, która nie epatuje przemocą dla efektu. Ona raczej szepcze o bólu, winie, przeznaczeniu. O tym, jak łatwo można się pogubić, gdy przeszłość domaga się rozliczenia. To historia o przyjaźni, o lojalności, ale też o cienkiej granicy między dobrem a złem. Nie ma tu superbohaterów są zwykli ludzie, którzy próbują poradzić sobie w niezwykłych, trudnych okolicznościach. I właśnie to sprawia, że ta opowieść zostaje w głowie i w sercu.

 

Wydawnictwo WasPos 

 

Link do opinii
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy