Las nie zapomina
Leszy nie wybacza
Na pograniczu wiary i zabobonu – w podlaskim Czartajewie, gdzie noc śpiewa głosem wilków – groza budzi się w korzeniach drzew.
Pradawny władca puszcz powraca, by przejąć tron starych bogów. Powstrzymać może go tylko jedna rodzina. Szóstka zwykłych ludzi, rozdzielonych przez czas i okaleczonych traumami, walczy o przywrócenie spokoju nadbużańskiej ziemi.
Ale człowiek bywa gorszy od demonów.
Gdy nadciągnie wojna, po czyjej stronie staniesz?
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-01-19
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 348
Witajcie moi kochani
Dziś chciałabym zaprosić Was do Czartajewa. Małej, malowniczej wsi na Podlasiu.
Gwarantuje, że spędzony tu czas będzie bardzo wyjątkowy.
Tytuł: Posoka
Cykl: Kroniki Czartajewskie Tom 1
Autor: Agata Sobisz
Wydawnictwo: Nine Realms
Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Nine Realms - współpraca reklamowa
#współpracareklamowa #współpracabarterowa #współpracarecenzencka
,,Posoka" to zbiór klimatycznych opowiadań, które przedstawiają historię ludzi trudniących się zwalczaniem słowiańskich demonów, ale również historię tychże bytów. A wszystko to od początku XX wieku, aż po czasy współczesne.
To była rewelacyjna lektura.
Powieść tą tworzą opowiadania. Każde z nich dotyczy innych bohaterów, a co istotne ich akcja rozgrywa się również w różnych latach. Jednakże mimo swej niezależności tworzą one kompatybilną całość. Przygoda rozpoczyna się na początku XX wieku, a kończy już w czasach współczesnych.
W każdej historii zawarty został wątek dotyczący mitologii słowiańskiej oraz jej bóstw, czy demonów. Każdy z bohaterów musiał zmierzyć się z przeszłością swych przodków oraz ich spuścizną, ale przede wszystkim stanąć oko w oko z demonem i rozwiązać zaistniały problem.
Co mnie urzekło to wieloletnia, wielopokoleniowa wiara w słowiańską religię oraz przejmowanie schedy po przodku, a co a tym idzie obejmowanie stanowiska pogromcy. Dodatkowo współpraca miejscowego batiuszki z szeptuchą, ale i miejscowymi mieszkańcami wsi.
Ponadto klimat tej historii. Mimo zaistniałych zagrożeń nie czułam niebezpieczeństwa, ani grozy, wręcz przeciwnie czułam się spokojnie i zrelaksowana. I z jednej strony jest to pozytywny aspekt historii, ponieważ zaliczam tę książkę do bardzo komfortowych, przy których czuję się błogo, a z drugiej mimo wszystko zabrakło mi tu poczucia grozy, niebezpieczeństwa, mroku i adrenaliny wynikającej z walki z demonami. Owszem każda sytuacja starcia z zagrożeniem została opisana, ale moim odczuciu w bardzo bezpieczny i przemyślany sposób. Więc w tej kwestii mam trochę mieszane odczucia, ale mimo wszystko jestem zadowolona.
Naturalnie wszystko zależy od tego czego się oczekuje. Rozpoczynając lekturę założyłam, iż tradycyjnie będzie ona utrzymywać klimat grozy i mroku, a jednak otrzymałam bardzo komfortową historię. I wcale nie jestem rozczarowana. Wręcz przeciwnie, jestem tym bardzo pozytywnie zaskoczona.
Ubolewam jednak na tym, iż lektura tak szybko się skończyła. Zdecydowanie chciałabym, aby pewne kwestie zostały rozwinięte. Poczułam niedosyt i bardzo nie chciałam rozstawać się z historią.
Reasumując ,,Posoka" to powieść idealna na wieczór pełen relaksu i spokoju. Zapewni ciekawe wrażenia, ale w bardzo komfortowy i otulający sposób. Ponadto została cudownie wydana. Po prostu jest piękna. Z niecierpliwością czekam na kontynuację.
Serdecznie polecam, strona.394
Wsi spokojna, wsi wesoła chciałoby się rzec za klasykiem.... Jednak czy zawsze tę wieś trzeba romantyzować?
Agata Sobisz zaprasza nas do Czartajewa, wsi na Podlasiu, w której o spokoju i sielskości trudno mówić. A to za sprawą Wilczego Pana, Leszego, Uzurapatora, oraz jego zastępów mitycznych stworzeń, które upodobały sobie tę okolicę. Większość ludzi nie widzi tych zjaw, lub ich nie zapamiętuje, a legendy są dla nich tylko legendami. Jednak nie wszyscy mogą żyć w błogiej nieświadomości. Zawsze jest jakiś łowca, który dziedziczy dar widzenia tych stworów i walczy z nimi korzystając też z pomocy szeptuch, które swoje wiedzą lub czują oraz duchownych sprawujących pieczę nad swoimi owieczkami. Autorka zabiera nas w swoistą podróż w czasie, pokazując Czartajewo na przestrzeni lat. Towarzyszymy w ten sposób kolejnym członkom rodziny Moroz w odkrywaniu mitycznego świata z dawnych legend. Jednak dla nich, nie są to tylko legendy, ale rzeczywistość której należy stawić czoła. A Leszy nie śpi! Nasyła na swoich przeciwników różne potwory... Rusałki, kikimorę, wilkołaki, to tylko część demonów, z którymi przyjdzie się zmierzyć naszym bohaterom. A nie będą mieli łatwo, bo przecież oprócz tej walki, toczą też codzienny bój o siebie, swoją rodzinę, swoją przyszłość.
Bardzo lubię kiedy książka składa się z opowieści, które razem tworzą spójną całość fabuły, ale moga tez być traktowane zupełnie oddzielnie jako osobne opowiadania. Akcja nigdzie nie pędzi, ma szansę sie powoli rozwinąć w takim kierunku, w jakim dane opowiadanie tego potrzebuje. Pokazuje urywki życia kolejnych pokoleń jednej rodziny, które łączą się w jedną całość. Bardzo przekonująco przeplatają się tutaj wątki "zabobonów" oraz tradycyjnej wiary prawosławnej na Podlasiu. We wschodniosłowiańskiej kulturze to przenikanie mitycznego z mistycznym jest bardzo namacalne. Autorka bardzo sprawnie utrzymuje czytelnika nie tyle w napięciu, co w stanie takiego ciągłego niepokoju. Przepiękna okładka i wyklejki, w które zaopatrzona jest książka bardzo pasują do klimatu tej powieści. A jeśli zdecydujecie się sięgnąć po audiobook to śmiem twierdzić, że głos lektora jest tutaj dobrany nieprzypadkowo. Słuchając głosu Wojciecha Żołądkowicza można z łatwością zanurzyć się w świecie przedstawionym! Gorąco polecam fanom słowiańskiej tematyki okraszonego mrokiem i dreszczykiem emocji!
Wpsółpraca recenzencka z wydawnictwem Nine Realms.
Przeczytane:2026-02-24, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2026, audio 2026, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026,
(czytaj dalej)