Okładka książki - Proto. Jak nasz prajęzyk dotarł na krańce świata

Proto. Jak nasz prajęzyk dotarł na krańce świata


Ocena: 6 (2 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Zanim powstały miasta, prawa i religie, pojawił się język. Pięć tysięcy lat temu pramowa połączyła ludzi zamieszkujących ogromne obszary Eurazji i dała początek większości współczesnych języków - także polskiemu. Jej ślady odnajdujemy zarówno w codziennych słowach (,,mama", ,,brat", ,,dom"), jak i w opowieściach oraz wyobrażeniach, które do dziś porządkują nasze myślenie o rzeczywistości.

Laura Spinney prowadzi czytelnika przez stepy, pierwsze szlaki handlowe i zamglone świątynie, śledząc ludzi, którzy nieświadomie nieśli ten język dalej. Sięgając po odkrycia archeologów, lingwistów i genetyków, odsłania fundamenty kultur od materialnych śladów dawnych osad po idee i zwyczaje zapisane w języku.

Wpływ naszego prajęzyka odnajdziemy zarówno w eposach Homera, jak i we Władcy Pierścieni. Te wierzenia, mity i fantazje nadal tętnią w naszych sercach, głowach, a nawet w naszym DNA.

Proto to opowieść o wspólnym języku i wspólnym początku: o tym, co łączy ludzi ponad granicami i epokami, i co do dziś kształtuje nasz sposób myślenia o świecie.

* * *

,,Fascynująca opowieść o pradawnych słowach" The Guardian

Informacje dodatkowe o Proto. Jak nasz prajęzyk dotarł na krańce świata:

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2026-03-11
Kategoria: Historyczne
ISBN: 9788384275122
Liczba stron: 448

Tagi: Historia

więcej

Kup książkę Proto. Jak nasz prajęzyk dotarł na krańce świata

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Proto. Jak nasz prajęzyk dotarł na krańce świata - opinie o książce

Zanim powstało wiele starożytnych cywilizacji, ich miasta, prawa i religie powstał język. Wiele tysiącleci temu pramowa połączyła ludzi zamieszkujących sporą część Eurazji i dała początek wielu współczesnym językom. Jej ślady odnajdziemy w codziennych słowach, opowieściach i wyobrażeniach porządkującym nasze myślenie o rzeczywistości. Proto. Jak nasz prajęzyk dotarł na krańce świata to opowieść o wspólnych początkach wielu języków, które łączą miliony ludzi na całym świecie.   
Nie wszystko to z czym się spotkałam się w niniejszej książce było dla mnie nowością. Wszak w trakcie studiów miałam zajęcia z prahistorii Polski, więc niektóre kultury, które poznaliśmy dzięki  Proto. Jak nasz prajęzyk dotarł na krańce świata były mi dość dobrze znane. Jednak generalnie Proto. Jak nasz prajęzyk dotarł na krańce świata to spora dawna wiedzy. Wiedzy, której raczej nie da się zdobyć na zajęciach w szkole. Wiedzy, która pozwoli spojrzeć na świat i na nasz język innymi oczyma. Pozwoli lepiej zrozumieć historię, wierzenia oraz tradycje wielu narodów. Wiedzy, która z pewnością zaciekawi niejednego czytelnika. W moim odczuciu Proto. Jak nasz prajęzyk dotarł na krańce świata pozwala odkryć nam początki naszego języka i wspólnych cech z innymi językami, które używane są na wielu kontynentach. Jednocześnie warto zaznaczyć, że pomimo tematyki, którą porusza pozycja czyta się ją z największą przyjemnością. Ponadto autorka używa przystępnego języka, który pozwoli zagłębić się w treść książki osobom, które niekoniecznie przyswoili sobie w przeszłości specjalistyczny język używany m.in. przez środowisko autorki.
Proto. Jak nasz prajęzyk dotarł na krańce świata to lektura, po która absolutnie warto sięgnąć. Pozwoli docenić język i słowo pisane. A tak zupełnie na marginesie mi osobiście niniejsza książka pozwoliła mi wrócić myślami do radosnych czasów studenckich... Czasów, w których z przyjemnością chłonęłam wiedzę z zakresu historii Polski i świata. Serdecznie ją polecam. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - mag-tur
mag-tur
Przeczytane:2026-04-04, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
 ,,(...) neolit, epoka kamienia gładzonego - był złotą erą naszej lingwistycznej płodności: nigdy w dziejach nie mówiono tyloma językami co wtedy". 

Nie tylko kryminałami człowiek żyje. Dlatego jako przerywnik towarzyszą mi różne inne gatunki. Tym razem postanowiłam zagłębić się w historię ziemskiego prajęzyka. Dlaczego ziemskiego? Dlatego, że nie zbadaliśmy jeszcze krańców kosmosu. Być może gdzieś tam znajduje się inna cywilizacja posługująca się własnym językiem. Natomiast Laura Spinney swoją książką ,,Proto. Jak nasz prajęzyk dotarł na krańce świata" zabrała w mnie, w niezwykle fascynującą podróż, której się nie spodziewałam. Uważałam, że będzie to czterysta stron suchych faktów o pochodzeniu i kształtowaniu się języków na różnych kontynentach. To był mój błąd. Spinney zabrała mnie w obszary o których nie miałam pojęcia. Co prawda książka jest o języku jednak aby móc w pełni zrozumieć co tak naprawdę autorka pragnie nam przekazać zabiera czytelnika w parwdziwą podróż archeologiczną. Na podstawie pierwszych osad i prajęzyka - którym jest indoeuropejski a od niego dopiero powstają kolejne jak anatolijski i dla nas Polaków ważniejszy - indotocharski bo od niego powstały języki bałto-słowiańskie, możemy śledzić wędrówkę ludów i to jak przenosili języki w inne rejony naszego globu. Oprócz tego, przyglądamy się szkieletom, stosowanym pochówkom w danym rejonie i czasie, i związkom pomiędzy archelogami i genetykami bez których językoznawcy nie byliby w stanie dotrzeć do źródeł powstania i kształtowania się naszej mowy. Autorka nie przeczy, że rozwój AI ma również w tej kwestii swój udział, jednak znikomy. 

Dowiadujemy się co nieco o współczesnych językach i ich kształtowaniu się. O tym, że w dalszym ciągu języki wymierają. Mają na to wpływ różne czynniki jak chociażby migracja. Język ,,zmieniał się wszędzie, gdzie dotarł, a gdzie przestawał się zmieniać, wymierał". Zatem cieszmy się ze zmian, które wnoszą imigranci, młodzież i czasowi rezydenci bo dzięki nim nasz język ojczysty żyje i ma szansę przetrwać jeszcze długie lata. 

  Współpraca barterowa z Wydawnictwem Znak Horyzont. 
Link do opinii
Reklamy