Save us

Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 2019-06-19
Kategoria: Dla młodzieży
Kategoria wiekowa: 15-18 lat
ISBN: 9788376867939
Liczba stron: 380
Tytuł oryginału: Save us
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Ewa Spirydowicz
Ilustracje: Sandra Taufen/Schebeko

Tom 3 cyklu Maxton Hall

Ocena: 5.07 (15 głosów)

Czy mogą ocalić siebie? A może zniszczą się nawzajem?

Ruby jest w szoku: została zawieszona przez Maxton Hall College. A co najgorsze, wszystko wskazuje na to, że odpowiedzialny za to jest nikt inny, tylko James. Ruby nie może w to uwierzyć - nie po tym, przez co przeszli razem.

Oboje muszą się zastanowić, czy światy, w których żyją, nie są dla siebie zbyt odległe...

Tagi: Proza (w tym literatura faktu) dla dzieci i młodzieży

Kup książkę Save us

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Polecana recenzja

Po raz trzeci spotykamy się z Ruby i Jamesem, bohaterami serii Maxton Hall Mony Kasten. Towarzyszyliśmy im w chwilach naprawdę trudnych, ale też dzieliliśmy momenty wypełnione miłością i radością. Ruby zostaje wyrzucona ze szkoły za romans z nauczycielem, do dyrektora trafiają bowiem zdjęcia, które kilka miesięcy wcześniej wykonał James. Fotografie są jednak sfałszowane, nie wiadomo też, kto jest autorem kłamliwego donosu. James musi zmierzyć się z ojcem, który coraz bardziej naciska na syna, by ten zaangażował się w działalność w ich rodzinnej firmie Beaufort. Ojciec bliźniaków, dowiedziawszy się o ciąży córki i o tym, kto jest ojcem jej dzieci, pozbawia ją wszelkich praw i wyrzuca Lydię z domu. Na kartach powieści śledzimy też losy siostry Ruby, Ember, która potajemnie spotyka się z Wrenem oraz kibicujemy Alistairowi i Keshavowi, którzy coraz odważniej walczą o siebie nawzajem. W powieści Save us domknięte zostają wszystkie zawiązane w tomach pierwszym i drugim wątki. Wiele tu spodziewanych, licznych happy endów: można śmiało powiedzieć, że po niezliczonych zawirowaniach i trudniejszych chwilach wszystko po prostu dobrze się kończy. Dużo jest w powieści uczuć i emocji, jakie towarzyszą bohaterom. Szkoła schodzi na nieco dalszy plan, choć walka o Oksford i koncentracja na kluczowych egzaminach odgrywają w powieści ważną rolę. Trudno analizować wiarygodność powieści – ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Save us

Avatar użytkownika - inthefuturelondo
inthefuturelondo
Przeczytane:,

W końcu przyszła pora na to, żebym dowiedziała się, jak zakończy się historia Jamesa i Ruby. Z jednej strony bardzo chciałam dowiedzieć się, co będzie na końcu i jak autorka to zakończy, ale z drugiej tak mocno związałam się z tą historią, że nie chciałam jej kończyć. No ale stety lub niestety, Save us mam już za sobą. Teraz więc podzielę się z Wami tym, co siedzi mi w głowie po lekturze całej serii. Od razu zaznaczę, że jeśli nie czytaliście poprzednich tomów, to uważajcie, ponieważ w recenzji mogą naleźć się spoilery.

Czy James i Ruby będą w stanie się ocalić? A może zniszczą siebie nawzajem? Ruby została zawieszona w prawach ucznia i nie może uczęszczać na zajęcia. Wszystko przez... Jamesa. Dziewczyna nie może w to uwierzyć. Ukochany nie mógł jej tego zrobić, nie po tym, co razem przeszli. Teraz oboje będą musieli zastanowić się, czy ich światy nie są zbyt odległe od siebie, żeby ten związek miał rację bytu.

No cóż, ten tom był równie mocno napełniony akcją, co poprzednie dwa, jednak... coś mi tutaj nie zagrało. No ale nie będę już wychodzić na przód, zacznę standardowo od bohaterów. Z tą różnicą, że nie wspomnę o głównej dwójce, ale skupię się na tych pobocznych. 

Ember to młodsza siostra Ruby. Jej ogromną pasją jest moda. Sama projektuje i szyje ubrania, a także prowadzi bloga, na którym pokazuje, że dziewczyny z rozmiarem XXL też mogą wyglądać świetnie. Ma głowę pełną pomysłów i zawsze jest gotowa do pomocy. Bardzo polubiłam tę bohaterkę, głównie za jej bardzo pozytywne podejście do życia. To nie jest osoba, dla której szklanka jest do połowy pusta. Ember to zdecydowanie ogromna inspiracja i cieszę się, że autorka postanowiła wpleść do tej historii tak potrzebny wątek samoakceptacji.

Lydia to siostra Jamesa i o niej wspominałam już w recenzji Save you. Tutaj jednak chciałabym napisać o niej coś więcej. Kiedy poznałam ją na samym początku, pomyślałam, że jest to kolejna zarozumiała pannica z dobrego domu. Jakie duże było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że Lydia to wrażliwa, przyjacielska i kochająca młoda kobieta. Nie da się ukryć, że i ta bohaterka wzbudziła we mnie mnóstwo ciepłych uczuć i z ciekawością czytałam kolejne rozdziały pisane z jej perspektywy.

Alistar to jeden z przyjaciół Jamesa. Choć w tej książce było go zdecydowanie więcej i mogłam już stworzyć jakieś zdanie na jego temat, to i tak nie jestem w stanie powiedzieć za dużo. Jest to bohater, który musi zmagać się na co dzień ze swoją orientacją seksualną, która nie oszukujmy się - nie jest zbyt dobrze postrzegana. Przy tej postaci miałam wrażenie, że Mona Kasten na siłę chciała wpleść do historii wątek homoseksualizmu, który w literaturze jest teraz “na topie”. Nie do końca mi się to podobało, ale no cóż.

Wren to kolejny przyjaciel Jamesa. Ten bohater chyba najbardziej mnie zaskoczył z całej tej czwórki. Pozował na takiego, co to ma tyle lasek i chodzi na tyle imprez, że głowa mała, ale gdy jego rodzinę dosięgły problemy finansowe, już nie mógł dłużej tego ciągnąć. Zdecydowanie bardziej polubiłam tego Wrena mieszkającego w małym domku i przyjaźniącego się z pewną bohaterką niż tego wiecznie pijanego imprezowicza.

Przy lekturze tej książki utwierdziłam się w przekonaniu, że nie cierpię ojca Jamesa i Lydii. Jest okropną, obrzydliwą i podstępną kanalią, której w życiu nie chciałabym spotkać na swojej drodze życiowej. Choć osiągnął pewne sukcesy, to gardzę nim jako człowiekiem i rodzicem. Myślę też, że nie ma chyba osoby, która by chociaż trochę obdarzyła tego bohatera sympatią. 

Akcja w Save us ze strony na stronę stawała się coraz bardziej wciągająca, jednak nie wywarła na mnie takiego wrażenia, jak drugi tom, który był tym najlepszym w całej serii. Niestety, tom trzeci był najsłabszy i szczerze mówiąc, nie wiem do końca, co sprawiło, że tak myślę. 

Mimo wszystko uważam, że Save us to bardzo dobre zakończenie historii Ruby i Jamesa, choć jednak czuję pewien niedosyt. Może powstanie jeszcze jakiś czwarty tom w przyszłości? Jeżeli jeszcze nie znacie tej serii, to nie mam pojęcia, jak i dlaczego. Myślę, że po te książki powinien sięgnąć każdy czytelnik romansów - nie zawiedzie się.

Link do opinii

Pokochałam serię Maxton Hall całym sercem, dlatego byłam ogromnie ciekawa czego mogę spodziewać się w ostatnim tomie. Z wielką przyjemnością powróciłam do tych nietuzinkowych bohaterów.

Ruby została zawieszona w szkole z czym nie może się pogodzić. Oskarżenia w jej kierunku są jakimiś bzdurami, ale dyrektor nie daje jej szansy na wytłumaczenie. Ona jednak nie ma zamiaru tego tak pozostawić. Za wszelką cenę chce wrócić i ukończyć szkołę.

James kolejny raz staje pod presją swojego ojca, który by osiągnąć swój cel jest w stanie posunąć się do wszystkiego, dosłownie. On pragnie się od niego uwolnić, ojciec nie chce mu na to pozwolić.

"Nie chcę stać się człowiekiem, który za wszelką cenę narzuca innym swoją wolę i idzie przez życie, nie bacząc na wyrządzone krzywdy. Zawsze mi się wydawało, że nie mam wyboru. Ale minione miesiące pokazały mi, że życie jest nieprzewidywalne. Udowodniły, że jest coś o co warto walczyć. I obudziły we mnie coś, czego dawniej nie czułem: odwagę.
Odwagę, by zrobić coś dla siebie.
Odwagę, by wziąć swoje życie we własne ręce.
Odwagę, by sprzeciwić się ojcu."


Lydia zostaje odesłana przez swojego ojca do ciotki, jest załamana i nie wie co ma robić w zaistniałej sytuacji. Ale z pomocą przychodzi jej brat i przyjaciele.
Ruby i James po raz kolejny muszą walczyć o siebie samych. Czy im się to uda?

Kolejny raz czytając powieść Mony Kasten nie mogłam się od niej oderwać. Losy bohaterów, których poznałam już w poprzednich tomach nie były mi obojętne i z wielkim przejęciem wyczekiwałam, czym tym razem zaskoczy ich i mnie sama autorka. I nie powiem, że było łatwo, bo tak nie było. Nasi bohaterowie znów muszą zmagać się z wieloma problemami, ale ta książka udowadnia to, że zawsze warto walczyć o siebie. Lekki i przyjemny język powieści, sprawia, że czyta się niezwykle szybko. Książka zawiera w sobie mnóstwo emocji, które odczuwamy na własnej skórze.

Muszę Wam powiedzieć, że to nie jest tylko i wyłącznie kolejna książka o miłości. Bo oprócz niej poruszanych jest wiele ważnych aspektów. Między innymi to, że o marzenia zawsze warto walczyć i każde z nich, nawet to, które wydaje się nierealne do spełnienia może stać się spełnione. Człowiek bez marzeń byłby niczym, bo to właśnie marzenia nas kształtują. James pokaże nam jak to zrobić.

Kolejny poruszany temat to walka o samego siebie. Zawsze i wszędzie warto walczyć o to, czego pragniemy. Naszym życiem nie powinny kierować osoby trzecie, jeśli jesteśmy dorośli sami mamy prawo decydować o sobie. I nawet jeśli nie każda decyzja okaże się słuszna, to doświadczymy tego na własnej skórze i wyciągniemy z tego wnioski na przyszłość.
Zobaczymy również, jak nastolatka nagle dorośnie, bo życie to nie wieczna bajka, w której zawsze wszystko będzie toczyć się bezproblemowo. Czasem potrzeba czasu, by dojrzeć nie tylko fizycznie, ale również i psychicznie do swoich decyzji.
No i jeszcze zobaczymy jak ważne jest, aby umieć zaakceptować siebie samego takim jakim się jest. Bo jeśli pokochamy siebie samych, to życie stanie się przyjemniejsze i łatwiejsze.

Cieszę się, że mogłam być obserwatorem zmagań Ruby, Jamesa i całej reszty postaci, które występowały w powieści. Dzięki nim przeżyłam wiele pięknych chwil. Nie obyło się też i bez smutków. Patrzyłam jak każdego dnia starają się iść na przód, nie zapominając po drodze popełniać drobnych błędów. Przyglądałam się jak wielką i silną przyjaźnią byli otoczeni nawzajem. I nawet pomimo tego, że ktoś z tych przyjaciół popełnił błąd, nie został skreślony, sam po jakimś czasie zrozumiał błąd i znalazł w sobie siłę, aby przeprosić resztę.

Po przeczytaniu tej serii z ręką na sercu mogę przyznać, iż Mona Kasten wpisuje się na listę autorów, których uwielbiam i po których książki będę sięgać.

"Save us" to historia od której nie sposób się oderwać. Autorka kolejny raz hipnotyzuje nas niezwykłym klimatem powieści i serwuje nam ogrom emocji. To trzeba przeczytać! Polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - majeczka241
majeczka241
Przeczytane:,

Dlaczego wszystko, co dobre musi się kiedyś skończyć? Dlaczego nie możemy stale trwać w świecie bohaterów, którzy zaskarbili sobie nasze serce, których polubiliśmy, z którymi się utożsamiliśmy. Nie lubię pożegnań. Szczególnie w sytuacji, w której uwielbiam daną historię i wiem, że już nie poznam dalszych losów postaci. Takie książki są dla mnie dobrymi serialami. Na początku czekasz z niecierpliwością na kontynuacje, a gdy ją już otrzymujesz i wiesz, że to koniec, pęka serce. 

Cykl Maxton Hall wniósł do mojego świata chaos emocjonalny, ogromne bum, gdzie zderzają się dwie rzeczywistości. Save us to idealne dopełnienie całości. Od początku obserwujemy przemianę wielu postaci, jakie mamy okazję poznać w powieści. Poznajemy, z jakimi wyborami muszą się zmagać, by znaleźć się w danym miejscu, ile muszą poświęcić, by zdobyć upragnione szczęście, ile kłód przeskoczyć. Przeżywamy z nimi wzloty i upadki, troski, niepowodzenia, kibicujemy im z całych sił, by wszystko zakończyło się po ich myśli. Autorka każdą postać traktuje indywidualnie, każdemu poświęca maksimum uwagi. Żadnego nie pomija, nie tworzy po macoszemu, każdy z nich w historii odgrywa kluczową rolę. Stwarza świat w taki sposób, by cały cykl tworzył spójną harmonię, przyjemną opowieść, w której można się bez pamięci zatracić. 

W ostatniej części wszystko się kumuluje. Emocje sięgają zenitu, nie wiadomo czy bohaterowie zdołają ocalić swoje uczucie. Nic nie jest pewne, jak fabuła się potoczy. Mona potrafi zaskoczyć, grać na uczuciach, wciągnąć mocno w historię, że nie sposób odłożyć książki na półkę, póki się jej nie skończy. Wiele się dzieje, jest przyjaźń, miłość nie tylko partnerska, ale i rodzinna, lęki, obawy, strach, ból, ogromna tajemnica, która wszystko zmienia. A do tego lekki i przyjemny styl autorki sprawia, że opowieść połyka się w mgnieniu oka. Gdy już się zacznie przygodę z twórczością Mony Kasten, nie sposób się od niej oderwać, a gdy przeczyta się pierwszy tom, to od razu czytelnik będzie się rwał do tego, by poznać kolejne losy bohaterów. 

Podsumowując- żałuję, że to już koniec. Na pewno jeszcze nie raz wrócę do życia Ruby, James'a i innych postaci, których szczerze polubiłam i z którymi się zżyłam. Oni wnieśli do mojego życia wiele emocji, pasji, wiary, ogrom optymizmu i to, że nie warto rezygnować z marzeń. Warto się w tym cyklu zatracić. Gorąco polecam!

Link do opinii

Jeśli myśliście, że 1 i 2 część jest świetna to znaczy , że nie wiecie co mówicie:) Owszem , obie są świetne, ale to co zafundowała autorka w 3 części jest o niebo lepsze!

Nie dość, że pojawiają się kolejni narratorzy, których nie było w poprzednich książkach, to dzięki temu murowane są nowe historie , emocje i doznania. Dzieje się o wiele więcej sama książka nie dotyczy już tylko bezpośrednio głównych bohaterów. Wątki się mnożą a dzięki temu nie zaznacie nudy ani przez moment. Sam koniec to prawie kryminał , którego nikt nie będzie się spodziewał.

Skończyłam serię z poczuciem, że już nic nie będzie takie samo, nie mogę przeboleć, że to koniec i że nie spotkam się już z żadnym z bohaterów na łamach innej książki. Ponieważ zostawiam na półce tylko te książki, które na to zasługuję, tych z pewnością się nie pozbędę.

Link do opinii
Avatar użytkownika - kaczucha
kaczucha
Przeczytane:2019-12-21, Ocena: 5, Przeczytałam,
Inne książki autora
Feel again
Mona Kasten0
Okładka ksiązki - Feel again

Trzeci tom w serii again. Romantyczna i trzymająca w napięciu historia miłosna, w której bohaterowie muszą zmierzyć się z demonami przeszłości.W...

Trust Again
Mona Kasten0
Okładka ksiązki - Trust Again

Ona postanowiła skończyć z miłością.On nie chce z niej zrezygnować.Od pierwszej chwili, gdy zobaczyła Spencera Cosgrove, Dawn wiedziała, że ma poważny problem...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę
Małgorzata Musierowicz, Emilia Kiereś
Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę
Winne
Jarosław Czechowicz
Winne
Złoty dukat
Grażyna Bąkiewicz
Złoty dukat
Trzeci etap
Katarzyna Ryrych
Trzeci etap
Gruzowisko
Aleksandra Katarzyna Maludy;
Gruzowisko
Gruzińskie wino
Anna Pilip
Gruzińskie wino
Po prostu Mama
Renata Piątkowska
Po prostu Mama
Raróg
Anna Sokalska
Raróg
Banialuki do zabawy i nauki
Agnieszka Frączek
Banialuki do zabawy i nauki
Pokaż wszystkie recenzje