Nowa seria Lynette Noni, autorki bestsellerowej trylogii The Prison Healer
Nad Aravell nadciąga zabójcza czarna mgła, a miasto terroryzują grabieżcy magii. Siedemnastoletnia Viridia Solace robi wszystko, by powstrzymać złodziei nadprzyrodzonych mocy i dopaść bezwzględnego kapłana odpowiedzialnego za śmierć jej rodziców. Pewnego dnia Viri dostrzega szansę na ocalenie miasta i upragnioną zemstę, musi jedynie przystać na pewien układ. Każda umowa ma jednak swoją cenę - zwłaszcza gdy w grę wchodzi głęboko skrywany sekret i... niespodziewane uczucia.
,,Lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy kochają fantasy".
Rebecca Yarros, autorka bestselleru Fourth Wing. Czwarte skrzydło
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-07-01
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 528
Tytuł oryginału: Shadow Reaper
Znacie Lynette Noni? Poznałam ją kilka lat temu, gdy sięgnęłam po jej książkę z gatunku fantastyki, “Szept”, a potem po drugi tom “Wrzask”. W tym roku również trafiła do mnie książka autorki “Dwoje nad przepaścią”, jednak tym razem był to romans, który zachwycił mnie tym, jak autorka dopracowała swoje pióro. Teraz przyszedł czas na kolejną jej książkę z gatunku fantastyki, która od samego początku zachwyciła mnie oprawą. Piękna okładka i cudowne wklejki od razu przyciągnęły moje oko. Poprzednia seria nie była wysokich lotów, jednak zapewniła mi zabawę, przy tym tytule bawiłam się o niebo lepiej i czekam na kolejny tom z utęsknieniem.
Nad krainą Aravell zawisa widmo zagłady, ponieważ nadciąga nad nią śmiercionośna czarna mgła, a tytułowi grabieżcy magii sieją postrach wśród mieszkańców. Jednak w samym środku tych dramatycznych wydarzeń znajduje się Viri. Młoda łowczyni ma jeden cel w życiu: zemsta na kapłanie grabieżców, który jest odpowiedzialny za śmierć jej rodziców. Zemsta jednak musi na chwilę zostać odstawiona na dalszy plan, ponieważ krainie zagraża jeszcze większe zagrożenie. Viri zauważa szansę na uratowanie miasta, lecz na jej drodze staje ktoś, z kim będzie musiała wejść w układ.
Autorka jest mistrzynią zwrotów akcji, “Shadow reaper. Grabieżcy magii” są zaprzeczeniem przewidywalności. Często łapałam się na tym, że wypadałoby zamknąć usta i zrobić chwilę przerwy chociażby na szklankę wody. Niespodziewane obroty spraw, nietuzinkowe motywy i nieoczywiste decyzje to coś, co wylewa się dosłownie z tej książki. Czy udało się autorce utrzymać to do samego końca? Musicie sami sprawdzić, ale zapewniam was, że będziecie potrzebować kolejnego tomu na wczoraj. 500 stron to dla mnie nic. Jednak przez początek, ciężko było mi przebrnąć. Za to jak się już wczytałam, to miałam problem z odłożeniem książki choć na chwilę. Autorka ma nie tylko przyjemny styl pisania, ale również jest mistrzynią w angażowaniu czytelnika w swoją historię.
Wydaje mi się, że jednak to relacje między bohaterami są najlepszym aspektem tej książki. Autorka nie tylko wiarygodnie ukazała relacje między nimi ale również pokazała jak głębokie przywiązanie i przyjaźń, przewyższają miłość w tej historii. Dziękuję bardzo wydawnictwu Must read za możliwość poznania tej historii.
Viridia po śmierci rodziców pragnie tylko jednego - zemsty. To właśnie dlatego została łowczynią. Jej celem jest odnalezienie kapłana grabieżców i zmuszenie go do zapłaty za wyrządzone krzywdy. Tylko co jeśli zemsta wcale nie będzie taka prosta? A wszystko, co do tej pory brała za prawdę, okaże się kłamstwem? Gdy pojawia się szansa na osiągnięcie celu, dziewczyna musi podjąć współpracę z kimś ze swojej przeszłości.
Świat przedstawiony został naprawdę świetnie.
Zabójcza mgła, grabieżcy kradnący magię i łowcy, którzy za wszelką cenę starają się ich powstrzymać. To nieustanna walka, a sytuacja z każdą chwilą staje się coraz bardziej niebezpieczna. Szybko się okazuje, że to początek czegoś znacznie większego.
Historia od pierwszych stron zmusza do zadawania pytań. Siedem lat temu wydarzyło się coś, co na zawsze zmieniło życie Viridii. Straciła bliskich, ale czy naprawdę zna prawdę? Kim jest kapłan grabieżców? Kto tutaj tak naprawdę jest zły? Opowiedzi na te pytania wcale nie są takie proste. Gdy wydaje się, że wszystko staje się jasne, autorka po raz kolejny wszystko wywraca do góry nogami. Doskonale manipuluje czytelnikiem i lawiruje między prawdą a kłamstwem. Do samego końca miałam swoje typy kto za tym wszystkim stoi, podejrzewając wiele postaci, ale i tak zostałam zaskoczona. Nigdy bym na to nie wpadła.
Najbardziej polubiłam Reeve'a. To tajemniczy i intrygujący bohater, którego każde działanie budzi ciekawość. Szczególnie interesująca jest jego relacja z Viridią oraz ich wspólna przeszłość - zwłaszcza ta, którą pamięta bohaterka. Widać, że dziewczyna jest dla niego ważna, a ona ma niechętny stosunek do niego. Co takiego się stało? Reeve jest opiekuńczy, nie pozwala jej skrzywdzić i często się o nią troszczy. Nie brakuje mu sarkazmu i humoru. Od razu wzbudził moją sympatię. Tylko kim naprawdę jest?
Viridię również bardzo polubiłam, choć sama jej postać nie jest zaskakująca. To dosyć dobrze znany motyw - zwyczajna dziewczyna nagle okazuje się wyjątkowa. Znaczniej bardziej ciekawiło mnie nie to, że jest wyjątkowa, ale dlaczego tak się stało i jaką rolę odegra w całej historii.
Sympatię wzbudzili we mnie również bohaterowie drugoplanowi, zwłaszcza przyjaciółka Viridii. Bardzo lubię takie postacie i liczę, że w kontynuacji będzie jej więcej.
Ogromnym plusem jest relacja głównych bohaterów. Dialogi pełne napięcia i chemii, a autorka kolejny raz udowodnia, że jest mistrzynią slow burn. Nie ma tutaj mowy o wielkiej miłości- wszystko rozwija się stopniowo i bardzo naturalnie. Wątek romantyczny jest jedynie tłem, nie dominuje, a jest idealnymi uzupełnieniem dla fabuły.
Akcja praktycznie ani na chwilę nie zwalnia. Zaskoczenie goni zaskoczenie. Bohaterowie podejmują się niebezpiecznej misji, podczas której są odkrywane coraz to nowe tajemnice. A zagrożenie na ich drodze jest duże i wydaje się nawet, że wręcz nie do pokonania. Autorka stopniowo odkrywa prawdę, a bohaterka poznaje prawdę o tym co miało miejsce siedem lat temu i jaka jest jej rola w całej historii. W pewnym momencie zaczęłam podejrzewać w jakim kierunku to wszystko idzie i co tam naprawdę się wcześniej stało. Częściowo trafiałam, ale w żaden sposób nie odebrało mi to przyjemności z lektury.
Pióro autorki sprawia, że przez książkę dosłownie się płynie. Historia wciąga od pierwszych stron, dostarcza napięcia, emocji i wielu zaskoczeń, ale nie brakuje też humoru, za który w dużej mierze odpowiada Reeve.
Zakończenie? Świetne. Autorka zrzuca bombę i to nie jedną. Cześć tajemnic zostaje wyjaśniona, ale i pojawiają się nowe pytania, na które chce szybki otrzymać odpowiedź.
Twórczość autorki jest mi bardzo dobrze znana. Nie da się ukryć, że seria "The prison healer" skradła moje serce i należy do moich ulubionych, dlatego byłam bardzo ciekawa czy i tym razem autorka mnie zachwyci. Czy przebije "The prison healer "? Nie sądzę, ale na takie twierdzenia to jeszcze za wcześnie, a potencjał zdecydowanie jest.
Jeśli macie ochotę na wciągające fantasy pełne tajemnic, zwrotów akcji, emocji to zdecydowanie powinniście sięgnąć po tę książkę. A i plus za słowniczek.
Zabrałam tę książkę ze sobą na urlop. I chyba nie mogłam wybrać lepiej. Czytanie tej historii podczas białych nocy miało swój wyjątkowy klimat.
Świetnie zbudowany świat, pełen sekretów, niebezpieczeństw i zasad, które stopniowo poznajemy, ale nie czujemy się przytłoczeni i wszystko jest jasne.
Bohaterowie również bardzo przypadli mi do gustu. Między nimi od początku czuć napięcie i wzajemną nieufność, a z drugiej strony te chemię, która popycha ich ku sobie. Relacja dojrzewa wraz z fabułą i dzięki temu wydaje się wiarygodna. Nie wiem czy określiłabym to jako romantasy, relacja ma znaczenie, ale nie jest głównym wątkiem tylko zgrabnym i ciekawym dodatkiem. Wszelkie sceny są też bardzo delikatne i wyważone, dzięki czemu będzie to też idealna książka dla nastolatków.
Książka z każdą kolejną stroną odkrywa przed nami kolejne tajemnice, niektóre zaskakujące też dla bohaterów, dzięki temu robi się coraz ciekawiej, a zwroty akcji sprawiają że trudno oderwać się od lektury.
Z niecierpliwością czekam więc na kolejny tom.
Moja ocena: 8/10
Shadow reaper jest moim pierwszym spotkaniem z autorką, ale jakże udanym! Wiem, że poprzednia seria autorki, Prison Healer spotkała się z bardzo entuzjastycznym przyjęciem, i dlatego też sięgałam po Shaodw Reapera z pewną dozą nieufności, a jednak nie zawiodłam się.
Ona, Viridia Solaca, znakomita, bezkompromisowa łowczyni, która mimo młodego wieku już zdobyła uznanie jako jedna z lepszych w tym fachu.
On, Reeve Ashton, przystojny i arogancki, prawa ręka przywódcy grabieżców.
No i już niby wiadomo, że będzie enemies to lovers, koniec pieśni, czym nas tu autorka może zaskoczyć. Oj może! Bo nie wszystko w tym świecie jest czarno-białe. Bo każdy skrywa sekrety. Bo zwroty akcji i zmiany perspektywy będą się rzucać na czytelnika z kazdej strony. A jednak mimo tego, nie ma się wrażenia "teledyskowości", nic nie dzieje się zbyt szybko, czy zbyt nagle. Lynette Noni tak prowadzi fabułę, że wszystko ma tutaj swoje miejsce. Magia tego świata rządzi się konkretnymi zasadami, które czytelnik poznaje wraz z tym jak bohaterowie je odkrywają. Bo relacje rozwijają się w swoim tempie, i nie biorą się znikąd, tylko są solidnie podbudowane wydarzeniami. Przepięknie jest tutaj ukazana przyjaźń między Viri i Wynther, a dialogi między dziewczynami są świetne! Czasem lekkie, często zabawne, przesycone różnymi uszczypliwościami, charakterystycznymi dla takiej niemal siostrzanej więzi. Bardzo przemawia do mnie też tutaj budowa świata, wraz z całym bagażem historycznym, który odkrywamy wraz z kolejnymi kartami Dziennika Maga Astralnego Kadmusa Castro, które przeplatają rozdziały fabuły. Autorka też bardzo fajnie zbudowała napięcie na bazie tajemniczej czarnej mgły zagrażającej mieszkańcom wyspy, oraz zagrożeniami ze strony magii, której działania bohaterowie nie do końca rozumieją. A wyprawa w poszukiwaniu tajemniczego arcymaga z dziecięcych baśni, dodaje tej książce smaczku bajki, ale nie takiej cukierkowej, ale takiej, w której na bohatera czekają przygody i niebezpieczeństwa!
Na uwagę zasługuje to, jak wydawnictwo dopieściło tę książkę. Już sama okładka robi wrażenie, a jak zajrzycie do środka, to wewnętrzną stronę okładki zdobią piękne arty. Świetna robota została wykonana w tłumaczeniu, redakcji i korekcie. Tekst jest naprawdę dobrze przygotowany i czyta się go z przyjemnością.
Musze powiedzieć, że jest to lektura z którą bardzo przyjemnie spędziłam czas, wielokrrotnie poczułam zaskoczeniei z pewnością i niecierpliwością będę wypatrywać kolejnych części!
Doskonale, misternie skonstruowana fantastyczna rzeczywistość, dopieszczona fascynującym magicznym, a zarazem tajemniczym, niepokojącym klimatem, stanęła przede mną otworem już po przekroczeniu pierwszej strony i pochłonęła mnie całkowicie, sprawiając, że otaczający mnie świat, na czas lektury, zupełnie przestał istnieć. Po raz kolejny jestem totalnie urzeczona wyobraźnią pisarki, jej talent, bogactwo szczegółów i rozmach w tworzeniu nowej rzeczywistości dosłownie powalił mnie na kolana. Lynette Noni jest dla mnie prawdziwym wirtuozem, stworzony przez nią klimat to istne mistrzostwo, dzięki czemu lektura przybiera formę upajającej hipnozy, w efekcie każda nowa powieść staje się moim błogim uzależnieniem, i tak było również w tym wypadku.
Czy może być coś bardziej ekscytującego, niż początek nowej, porywającej, niesamowitej serii?
Autorka włada nadzwyczaj lekkim, przyjemnym i sugestywnym piórem, dzięki czemu czytający zatraca się bez pamięci w poznawanej historii, z pasją oraz zachwytem kroczy po misternie utkanym świecie, gdzie siedemnastoletnia Viridia Solace walczy z grabieżcami magii, polującymi na ludzi, by kraść ich nadprzyrodzony dar. Kierowana pragnieniem zemsty dziewczyna, chce dopaść niebezpiecznego kapłana, którego obwinia o śmierć rodziców. Masowe porwania dzieci, dążenie mrocznego przywódcy do zgładzenia miasta i jego mieszkańców, dawne legendy o magicznych życzeniach i powrót byłego przyjaciela/zdrajcy, a wszystko dopełnione sekretami z przeszłości. Lynette Noni ponownie zafundowała widowiskową mieszankę nadprzyrodzonych epizodów, która dosłownie powala na kolana!
Wyjątkowa w każdym calu, fundująca mroczną przygodę, paraliżująca skrajnymi emocjami ,,Shadow Reaper. Grabieżcy magii. Tom 1" to odurzająca, fascynująca, pełna zwrotów akcji, przesycona magią, napięciem i licznymi intrygami oraz sekretami powieść, która całkowicie odrywa od szarej rzeczywistości! Dla tak hipnotyzującej, klimatycznej uczty literackiej, warto zarwać całą noc! Polecam całym sercem!?
Przez dwa i pół roku Jane Doe - Obiekt Sześć-Osiem-Cztery - była przetrzymywana w celi tajnego podziemnego ośrodka rządowego i w tym czasie nie...
,,Napisane po mistrzowsku powieści Lynette Noni to lektura obowiązkowa dla wszystkich wielbicieli fantasy!" Sarah J. Maas Siedemnastoletnia Kiva Meridan...
Przeczytane:2026-07-25, Ocena: 5, Przeczytałam, 12 książek 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, 26 książek 2026,
„Shadow Reaper. Grabieżcy magii” to początek nowej serii Lynette Noni. Od pierwszych stron dużo się w książce dzieje. Jest akcja, są tajemnice i jest świat, w którym nie ma miejsca na poczucie bezpieczeństwa. Aravell to miasto żyjące w ciągłym zagrożeniu. Nad jego mury nadciąga śmiercionośna czarna mgła, a mieszkańcy boją się grabieżców magii, którzy odbierają innym nadprzyrodzone moce. W takich realiach żyje siedemnastoletnia Viridia Solace. Każdego dnia poluje na grabieżców, ratuje kolejne dzieci i jednocześnie próbuje dotrzeć do człowieka odpowiedzialnego za śmierć jej rodziców. Kiedy pojawia się szansa na dokonanie zemsty, musi zawrzeć układ z kimś, komu nigdy nie powinna zaufać.
Tempo akcji jest w tej książce bardzo dynamiczne, Wydarzenia szybko się rozwijają, a kolejne odkrycia sprawiają, że trudno przewidzieć, w jakim kierunku pójdzie ta historia. Autorka nie wykłada zasad działania świata już na początku. Informacje o magii, zagrożeniach i przeszłości bohaterów pojawiają się stopniowo, dlatego wszystko odkrywamy razem z Viri. System magii wypada naprawdę dobrze. Napędza praktycznie wszystkie najważniejsze wydarzenia. To właśnie wokół niego budowane są konflikty, motywacje bohaterów i kolejne zwroty akcji. Z biegiem czasu okazuje się też, że wiele rzeczy wygląda zupełnie inaczej, niż wydawało się na początku.
Ważną rolę odgrywają w powieści zaufanie, lojalność, strata i pytanie o to, jak daleko można się posunąć w imię zemsty. Bohaterowie często muszą podejmować decyzje, które nie mają dobrego rozwiązania, a granica między sprzymierzeńcami i wrogami z czasem zaczyna się zacierać. Relacje między postaciami wypadają wiarygodnie. Zaufanie nie pojawia się z dnia na dzień, jest budowane powoli i jest logicznie uzasadnione. Wątek romantyczny jest obecny, ale pozostaje na drugim planie i nie przyćmiewa głównej historii. Dużo większe znaczenie mają w powieści tajemnice bohaterów i stopniowo odkrywana prawda.
Mam jednak pewne zastrzeżenia, a najwięcej z nich budzi Viri. Wiem, że kieruje nią gniew i chęć zemsty, ale chwilami podejmuje decyzje, które wydają się zbyt impulsywne i niepotrzebnie komplikują sytuację. Zdarzają się też fragmenty, w których tempo wyraźnie zwalnia. Po bardzo mocnych scenach przychodzą spokojniejsze rozdziały i wtedy zaangażowanie trochę maleje. No i zakończenie. Nie jest tak dużym zaskoczeniem, na jakie liczyłam.
Ale to i tak jest moim zdaniem dobra książka i udany początek nowego cyklu. Mroczny świat, dobrze przemyślany system magii, stopniowo odkrywane tajemnice i bohaterowie, którzy nie pokazują od razu wszystkich kart, sprawiają, że z chęcią sięgnę po drugi tom i sprawdzę, w jakim kierunku autorka rozwinie tę historię. Polecam ❤️