reklama

Sklep w Paryżu

Wydawnictwo: Marginesy
Data wydania: 2015-06-17
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-64700-53-8
Liczba stron: 288

Ocena: 4 (3 głosów)

Rysując, Teresa nie potrafiła podrzeć kiepskiego szkicu i zacząć wszystkiego od nowa. Potrzebowała kolorów, ale – wiodąc na pozór dobre, a już na pewno dostatnie życie – nie dostrzegała ich wokół siebie. Wystarczył drobny impuls, wypatrzony wśród staroci szyld sklepu w jej wymarzonym Paryżu, by wyrzuciła jak podartą kartkę swoje madryckiego życie i sięgnęła po kolejną, czystą – w Paryżu, w opuszczonym sklepie, którego dawna właścicielka okazała się pięknością lat 20 XX wieku, legendarnych czasów bohemy i niekończącego się przyjęcia. Teresa idzie śladem pięknej Alice, modelki słynnych malarzy, obiektu westchnień Modiglianiego, podopiecznej Coco Chanel. Co połączyło te dwie kobiety, oddalone od siebie o lata, których drogi tak zaskakująco się splatały? Czy była to magia? Zrządzenie losu? Intuicja? A może – by być szczęśliwą – wystarczy dostrzegać znaki, słuchać przeznaczenia? Teresa odważyła się i poszła za swoim marzeniem. Pofrunęła. Jak kiedyś Alice… Czy znalazły miłość swego życia? Czy odnalazły kolory w swym życiu? Ta historia zdarzyła się naprawdę, zapewnia Autor. Sklep w Paryżu przy rue du Pont-Louis Philippe 10 I Sklep w Paryżu – krok po kroku, strona po stronie odsłaniają swe tajemnice.

Kup książkę Sklep w Paryżu

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Sklep w Paryżu

 Połączenie fikcji historycznej i świata wielkiej mody. Kobieca, obyczajowa historia, która splata ze sobą losy dwóch bohaterek. Tej współczesnej, Teresy z tymi należącymi do żyjącej w latach 20., modelki Alice. Na kartach powieści spotkać można Modiglianiego, szyjącacą dla Alice suknię Jeanne Lanvin czy Coco Chanel. Ta ostatnia, owiana mitem, pojawia się niczym dobra wróżka, żeby wypowiedzieć sentencje w rodzaju: „Moda przemija, styl pozostaje” czy „Najlepsze rzeczy w życiu są za darmo. Drugie w kolejności są bardzo drogie”. Niespodziewanie dla wszystkich okazuje się, że obie bohaterki zostają postawione przed podobnymi wyborami między tym, co rozważne a co romantyczne. „Sklep w Paryżu” jest nieskomplikowany, ale mimo wszystko dość klimatyczny i może okazać się dobrą propozycją na leniwy wieczór z książką.

Link do opinii
Zamknijcie na moment oczy i wyobraźcie sobie, że to co was otacza straciło kolory. Wszystko jest czarno-białe. Barwny świat przestał istnieć. Na szczęście to tylko nasze wyobrażenie. No tak, gorzej jeśli jest to rzeczywistość. Z taką bezbarwną egzystencją przyszło walczyć jednej z bohaterek z książki "Sklep w Paryżu" spod pióra hiszpańskiego pisarza, Maxima Huerty Hernandeza... | "Zatrzymałam się na chwilę przed kwiaciarnią, żeby nacieszyć się pięknym zapachem, i nagle poczułam, jak wyostrzają mi się wszystkie zmysły. Dziwne." ( cyt. s. 32 ) Teresa nie miała łatwego dzieciństwa. Po śmierci rodziców jej prawnym opiekunem stała się ciotka, która kontrolowała dziewczynkę na każdym kroku. To ona miała zawsze ostanie zdanie na temat ubioru oraz w jaki sposób powinna się wysławiać. Brak rodzinnego ciepła i miłości spowodował, że jej życie stało się szare i ponure. Zbieranie materiałowych ścinek było dla dziecka jedyną namiastką koloru. Taka bezbarwna egzystencja trwała długie lata... Będąc już dorosłą kobietą mogła w końcu decydować sama o sobie. Postanawia zapisać się na kurs rysunku. Z czasem przekonała się, że rysunek i malarstwo, te dwie dziedziny są dla niej czymś ważnym, a nie tylko sposobem na spędzenie wolnego czasu. W dużej mierze przyczyniła się do tego postać starego malarza. Mężczyzna posiadał w sobie pasję do sztuki, a także umiejętność penetrowania ludzkiej psychiki. Czynił to z delikatnością i wyczuciem. Po jednej z takich rozmów, bierze głęboko do serca jego słowa. Skoro na kolory przyjdzie czas, nie pozostaje nic innego jak cierpliwie czekać na ten moment, który ma na celu odmienić jej doczesność. Czasami zwykły przypadek może zaważyć na naszym całym życiu. Na coś takiego mówi się: dar od losu. Z takim darem ma do czynienia Teresa. Stojąc przed kwiaciarnianą wystawą, jakieś tajemne moce kierują jej wzrok na drzwi galerii. To tam, między antykami odnajduje sklepowy szyld. Kilka lat temu wisiał nad wejściem do sklepu, który należał niegdyś do niejakiej Alice Humbert. Mieścił się przy jednej z paryskich ulic, a w swoim asortymencie posiadał...tkaniny. Kobieta zafascynowana znaleziskiem decyduje się na jego zakup oraz wyrusza w podróż do Paryża... | "W ręku miałam walizkę, pod pachą szyld zapakowany w karton, a na sobie zielony płaszcz - chciałam pokolorować moje nowe życie." ( cyt. s. 74 ) Paryż przyciąga. Nie bez powodu stolica Francji określana jest przydomkiem: miasto zakochanych. Posiada wyjątkowy klimat, który rozgrzewa ludzkie serca. Działa jak afrodyzjak obok którego nie da się przejść obojętnie. Zakochasz się w tym miejscu od pierwszej wizyty i będziesz chciał/a tam jak najczęściej wracać. Powrót do domu bez zdjęcia z wieżą Eiffla w tle jest wręcz niedopuszczalny. W Paryżu podkochuje się również Teresa. Oprócz wspomnianej kolekcji ścinek, którą przechowywała w walizce zbierała pocztówki ze zdjęciami starego Paryża... Po wylądowaniu na paryskim lotnisku była pewna, że znalazła się w odpowiednim dla siebie miejscu. Nie marnując swojego czasu wyrusza na poszukiwanie adresu, który widniał na szyldzie. Po dotarciu do celu okazało się, że sklep to istna ruina. Wymaga gruntownego remontu. Wgłębiając się w historię jego właścicielki, poznaje więcej szczegółów z jej życia Alice była piękną, młodą kobietą, która mogła liczyć na duże powodzenie u płci przeciwnej. Pozując malarzom zyskała sławę i rozgłos wśród elity towarzyskiej. Gościła na licznych przyjęciach. Na jednym z nich została skomplementowana przez samą Coco Chanel. Z czasem wychodzi na jaw, że obie kobiety miały ze sobą wiele wspólnego... Autor zgrabnie połączył czasy współczesne z teraźniejszością. W książce przeplatają się elementy fikcyjne z tymi prawdziwymi. Jak wiemy Coco Chanel to postać bardzo znana, szczególnie wśród osób, które interesują się modą. Dom Mody Chanel jest jednym z najpopularniejszych i cenionych na świecie. Natomiast, kochający sztukę nazwisko tego włoskiego malarza będą kojarzyć ze wspaniałymi obrazami. O kim mowa? Oczywiście o Amadeo Modiglianim. Również sklep przy Rue Pont Louise-Philippe 10 jest miejscem autentycznym No tak, pisząc recenzję "Sklepu w Paryżu" można zacytować słowa refrenu z jednej z polskich piosenek: "Ale to już było...". Moment gdy dostrzegamy, że nasze dotychczasowe życie, nie wygląda tak jak byśmy chcieli, a marzymy o tym aby w końcu się odmieniło pojawia się w książkach dość często. Tak się dzieje i tutaj, tylko jest coś co wyróżnia książkę od innych tego typu lektur. Sposób w jaki została ta "odmiana" przedstawiona przez autora. Całość napisana jest w ciekawy sposób. Fragmenty, w których została nakreślona postać Alice naprawdę wciągają. Jeśli chodzi o wątek z Teresą, tu też nie ma się do czego przyczepić. Kilka zdań wcześniej napisałam, że Paryż to miasto zakochanych. Miłość pojawiła się również w życiu tych dwóch kobiet. Czy były szczęśliwe, tego nie zdradzę. Zapraszam do zapoznania się z książką. Z całą pewnością nie będzie to czas zmarnowany.
Link do opinii
Avatar użytkownika - gocha
gocha
Przeczytane:2015-08-01, Ocena: 2, Przeczytałam, 52 książki 2015, Mam,
Sklep w Paryżu" kusi obietnicą magicznej opowieści, osadzonej w czasach paryskiej bohemy, pokazującej że nasze życie może odmienić dosłownie jedna chwila. Stary szyld, zakupiony w antykwariacie staje się impulsem do zmian i przeprowadzki do Paryża, śladem enigmatycznej właścicielki sklepu z tkaninami, drugiej bohaterki książki- Alice. Zauroczona postacią pięknej muzy, Teresa podąża jej śladem, dzięki czemu mamy sposobność do poznawania Paryża lat dwudziestych. Dwutorowo prowadzona narracja ukazuje Paryż współczesny i ten rządzony przez artystów pokroju Modiglianiego. Kolejne ślady na jakie natrafia Hiszpanka pozwalają zrekonstruować biografię Alice i jej skomplikowane losy. Niestety, autor nie tylko nie odświeżył schematu tego typu powieści, ale swoją historię opowiedział w sposób nieznośnie pretensjonalny. Bohaterowie postępują nieracjonalnie, a dekoracje, w jakich odgrywają swoje role, są niestety rodem z taniego teatru. Powierzchownie odmalowany obraz XX-wiecznej bohemy sprowadzony jest do picia, rozpusty i wydawania pieniędzy. Niestety nie udało się w najmniejszym stopniu oddać atmosfery Paryża rozkochanego w sztuce i wolności. Egzaltowane dialogi przeplatają się z pseudofilozoficznymi wywodami postaci nakreślonych bardzo grubą kreską, topornych i mało przekonywujących.Narracja jest chaotyczna, nieuporządkowana, a fabuła przewidywalna niemalże od początku, do nieznośnie przesłodzonego zakończenia.
Link do opinii
Inne książki autora
Nie opuszczaj mnie
Maxim Huerta0
Okładka ksiązki - Nie opuszczaj mnie

Pan Dominique lubi przychodzić do swojego sklepu jeszcze przed świtem. Zanim zapali światło i podniesie żaluzje, zamyka na chwilę oczy. W milczeniu porozumiewa...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Na tej samej ziemi
Katarzyna Kielecka;
Na tej samej ziemi
Usta mordercy
Artur Kawka, Monika Wysocka
Usta mordercy
Cyrkówka Marianna
Anna Fryczkowska;
Cyrkówka Marianna
Na Podlasiu. Antonia
Agnieszka Panasiuk;
Na Podlasiu. Antonia
Spowiedź doktora Mengele
Christopher Macht
Spowiedź doktora Mengele
Nawiść
Autor Nieznany (I)
Nawiść
Pieśni Zaginionego Kontynentu
Przemysław Hytroś
Pieśni Zaginionego Kontynentu
Pokaż wszystkie recenzje