Okładka książki - Zamknięte w lodzie

Zamknięte w lodzie


Ocena: 5.2 (10 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Świat milknie pod śniegiem, mróz ścina krew w żyłach, a pod nieskazitelną warstwą bieli kryją się najmroczniejsze sekrety. Kiedy w zimowym lesie zostaje odnalezione ciało młodej kobiety, Anita Bauer - ambitna technik kryminalistyki, dla której to jedna z pierwszych poważnych spraw - szybko zaczyna wątpić w oficjalną wersję wydarzeń. W tym samym czasie Maciej Wajda - doświadczony psychotraumatolog - angażuje się w niepokojącą historię mężczyzny cierpiącego na poważną lukę w pamięci. Gdy tajemniczy pacjent zaczyna podejrzewać, że w czasie, którego nie potrafi sobie przypomnieć, mógł dopuścić się zbrodni, Wajda musi zmierzyć się nie tylko z cudzymi wspomnieniami, ale również z własną przeszłością. Dwie historie. Jedna tajemnica. I lód, w którym zamknięta jest prawda. Mroczny, nasycony skandynawskim klimatem kryminał o winie, odpowiedzialności i granicach ludzkiego umysłu. Bo czasem najgorszy nie jest ten, kto zabił. Lecz ten, kto pamięta.

Informacje dodatkowe o Zamknięte w lodzie:

Wydawnictwo: Poznańskie
Data wydania: 2026-05-06
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788368800203
Liczba stron: 400

Tagi: Klasyka kryminału

więcej

Kup książkę Zamknięte w lodzie

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Zamknięte w lodzie - opinie o książce

Avatar użytkownika - bookprotector
bookprotector
Przeczytane:2026-05-23, Ocena: 5, Przeczytałem, 12 książek 2026,

"(...) nasze największe demony to najczęściej te, które sami wyhodowaliśmy."

Nie ma co ukrywać, że po książkę "Zamknięte w lodzie" sięgnąłem ze względu na okładkę. Osobiście zapragnąłem rozkuć lód tajemnic, jakie przede mną skrywa powieść.

Las pod Kierszkiem. Zimowa, mroźna sceneria. Ginie młoda kobieta. Niedługo potem dochodzi do kolejnych zagadkowych śmierci. Anita Bauer - młoda technik kryminalistyki udaje się na miejsce tragedii wyznaczając tym samym wstęp do swojej obiecującej kariery zawodowej. Wiele wskazuje na to, iż mamy do czynienia z samobójstwami. Przynajmniej tak te sytuacje traktują wydawać by się mogło specjaliści w tej branży, z którymi przyszło jej pracować. Główna bohaterka jednak próbuje na swój sposób dowieźć, że to mogą być mylne poszlaki.

Oprócz Anity Bauer, znaczącą osobowością w powieści jest Maciej Wajda. Ten wytrawny psychotraumatolog zamieszany zostaje w historię pewnego człowieka, na którego jeszcze nie raz się w tym kryminale natkniemy. Izabela Janiszewska nie czeka zbyt długo z nakierowaniem czytelnika na trop, który odsłoni ostatecznie prawdziwą przyczynę tajemniczych śmierci.

Autorka już w prologu zaczyna budować złowrogi baśniowy krajobraz oparty na okowach strachu, skutecznie mrożąc rozochocone serca czytelników czekających na następną jej opowieść. Rzeczywiście wprowadza tu ciężki klimat rodem ze skandynawskich thrillerów, z każdym kolejnym rozdziałem coraz bardziej angażując miłośników tej historii do wytężenia swojej detektywistycznej intuicji. Przyznam, że chłód, jakim emanuje ta lektura pozostaje na długo po dotarciu do ostatniego akapitu.

"Zamknięte w lodzie" to whydunit, który wstrząsa przerażającymi odkryciami w trakcie trwania śledztw, by wreszcie eksplodować rezultatami niezabliźnionych ran ludzkiej psychiki. Czytelnik podąża ścieżką wnikliwego dochodzenia, którego ton przez cały czas nadaje Bauer. Akcja jest wartka i przez cały czas wydaje się utrzymywać czytelnika w zaciekawieniu postępem dokonań policjantki oraz jej mozolnej walce o uwagę w środowisku zdominowanym przez mężczyzn.

Anita to postać, której od początku zacząłem kibicować. Może z tej racji, że łączy mnie z nią chęć nieustannego podnoszenia swoich umiejętności, jak i dociekliwość w dążeniu do ujawnienia prawdy. Do tego stopnia polubiłem tą bohaterkę, że ocalenie jej życia w końcówce powieści podtrzymało we mnie iskrę nadziei na kontynuację jej losów. Nie tyle związanych z awansem na wyższe szczeble zawodowej kariery, ale zyskaniem w oczach męskiej części kolegów po fachu.

Kryminał Janiszewskiej urzekł mnie dbałością o szczegóły pracy śledczych i ujawnieniem fachowej wiedzy dotyczącej zaburzeń pamięciowych, które coraz częstszym problemem we współczesnym świecie. Bardzo ciekawie zarysowane zostało też tło wydarzeń ze stolicą na czele, jej okolicami oraz miejscami na terenie Zielonych Płuc Polski. Język, który stosuje autorka jest dopracowany, a słownictwo bogate. Na każdym kroku da się odczuć jej majstersztyk, tę swobodę pióra wyrobioną podczas doświadczenia dziennikarskiego, dzięki czemu książkę czyta się z wielką przyjemnością. To moje pierwsze i mam nadzieję nie ostatnie spotkanie z twórczością tej pisarki.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Tesik
Tesik
Przeczytane:2026-05-28, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,

BÓJ SIĘ WSPOMNIEŃ

"Westchnęła, myśląc o tym, że odpuszczenie drugiemu człowiekowi bywa tak samo trudne jak odpuszczenie sobie."
Wraz z biegiem lat, życie człowieka składa się w dużej mierze ze wspomnień. Niektórzy przechowują je w swojej głowie, inni w albumie ze zdjęciami lub, bardziej nowocześnie, na karcie pamięci. Ta ostatnia forma potrafi pomieścić znacznie więcej niż nam się wydaje, a czasem niż byśmy chcieli. Bo niektóre wspomnienia warto pielęgnować i do nich wracać, o innych zaś wolelibyśmy zapomnieć. Niewątpliwie jednak wszystkie kształtują naszą rzeczywistość, nasze wnętrze i podejście do życia. Zdarza się też tak, że pomimo usilnych starań nie możemy sobie przypomnieć dawnych zdarzeń, tak jakby umysł bronił nas przed prawdą, która niekoniecznie chce ujrzeć światło dzienne. Może czasem lepiej by pozostała skuta lodem niepamięci, bo każde kolejne rozmrożenie może doprowadzić do poważnego zatrucia organizmu.

"[N]asze największe demony to najczęściej te, które sami wyhodowaliśmy."
W zimowej leśnej scenerii zostają odnalezione zwłoki kobiety. Wszelkie pozostawione na śniegu ślady wskazują na samobójstwo. Poszukiwanie przyczyn decyzji o targnięciu się na swoje życie zasiało w umyśle młodej technik kryminalistyki Anity Bauer pewne wątpliwości. Podążając za nikłymi tropami i swoją dociekliwą intuicją, Anita dociera pod drzwi psychologa Macieja Wajdy, który w przedziwny sposób zostaje wmieszany w historię zmarłej kobiety oraz innych ofiar, które jedna po drugiej zaczynają się pojawiać. Wszystkie zaś zaczyna łączyć także fakt, iż poczucie winy potrafi zatruć życie, a wymierzenie kary czeka tuż za rogiem. Skomplikowana sieć, w której wspomnienia zaczynają odgrywać kluczową rolę, doprowadzają Anitę i Macieja do momentu, w którym sami będą musieli odpowiedzieć sobie na pytanie o słuszność terapii pomagającej ludziom odzyskać wspomnienia lub je sobie wybaczyć.

"To, co wyparte, nie znika, jest tyko schowane pod bardzo grubym dywanem i prędzej czy później ktoś musi się o to potknąć."
„Zamknięte w lodzie” to przewrotna opowieść, która kieruje uwagę czytelnika zarówno na sprawcę czynu, jak i na tych, którzy nie mogą się z nim pogodzić. Można pokusić się o stwierdzenie, że najtrudniej jednak żyje się nie temu, który zawinił, ale temu, który nie potrafi przebaczyć. Oba problemy wiążą się z walką, którą każdy musi stoczyć z samym sobą, a rozwiązanie nastręcza wielu wątpliwości i dylematów. Kto powinien wymierzyć karę? Czy można wybaczyć sobie i innym zachowań, które doprowadzają do tragedii? I czy zaniki pamięci są darem czy przekleństwem? Może czasem lepiej, aby nasza osobista karta pamięci sama decydowała o tym, które dane wykasować, a które zostawić. Tylko czy taka selekcja nie wywoła jeszcze większego chaosu, pozbawiając nas poczucia odpowiedzialności za własne czyny…

Polecam – ta opowieść spowoduje, że zaczniecie bardziej dbać o własne wspomnienia.

*Wszystkie cytaty pochodzą z książki Zamknięte w lodzie, Izabela Janiszewska, Wydawnictwo Czwarta Strona, 2026

*Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Czwarta Strona

Link do opinii

„Zamknięte w lodzie” Izabeli Janiszewskiej to mroczny, gęsty od emocji kryminał psychologiczny, który od pierwszych stron otula czytelnika chłodem zimowego krajobrazu i niepokojem narastającym z każdym kolejnym rozdziałem. Autorka po raz kolejny udowadnia, że doskonale odnajduje się w budowaniu napięcia oraz kreowaniu historii, w których zbrodnia jest jedynie punktem wyjścia do znacznie głębszych rozważań o ludzkiej psychice, traumie i winie. To powieść, w której równie ważna jak sama zagadka kryminalna staje się atmosfera oraz emocje towarzyszące bohaterom.

Fabuła koncentruje się wokół dwóch pozornie niezwiązanych ze sobą historii. Anita Bauer, młoda i ambitna technik kryminalistyki, trafia na jedną z pierwszych poważnych spraw w swojej karierze – w zimowym lesie odnalezione zostaje ciało młodej kobiety. Choć wszystko wskazuje na określony przebieg wydarzeń, Anita szybko zaczyna dostrzegać luki i nieścisłości, które każą jej podważyć oficjalną wersję śledztwa. Równolegle poznajemy Macieja Wajdę, psychotraumatologa pomagającego mężczyźnie cierpiącemu na niepokojącą lukę w pamięci. Pacjent zaczyna podejrzewać, że w czasie, którego nie pamięta, mógł dopuścić się czegoś strasznego. Obie historie stopniowo splatają się w jedną, niezwykle angażującą opowieść, w której prawda została głęboko ukryta pod warstwą niedopowiedzeń, strachu i przemilczeń.

Izabela Janiszewska posługuje się stylem bardzo obrazowym, ale jednocześnie oszczędnym i precyzyjnym. Jej narracja jest płynna, dynamiczna i pełna emocjonalnego napięcia. Autorka świetnie oddaje chłód zimowej scenerii – śnieg, mróz i wszechobecną ciszę niemal czuć podczas czytania. Skandynawski klimat tej historii nie jest jedynie tłem, ale integralnym elementem budującym nastrój osamotnienia, zagubienia i niepewności. W powieści wyraźnie wyczuwalne są motywy pamięci, traumy, poczucia winy, odpowiedzialności za własne czyny oraz granic ludzkiego umysłu. Ważną rolę odgrywają również tajemnice z przeszłości, które wpływają na teraźniejszość bohaterów i determinują ich wybory.

Bohaterowie zostali wykreowani bardzo wiarygodnie i wielowymiarowo. Anita Bauer to postać ambitna, inteligentna i zdeterminowana, ale jednocześnie wciąż ucząca się własnej intuicji i miejsca w świecie śledczych. Maciej Wajda z kolei jest bohaterem bardziej doświadczonym, naznaczonym własnymi przeżyciami i emocjonalnym ciężarem przeszłości. Ich historie nie opierają się wyłącznie na prowadzeniu śledztwa – autorka pozwala czytelnikowi zajrzeć w ich psychikę, zrozumieć lęki, słabości i motywacje. Dzięki temu łatwo zaangażować się emocjonalnie w losy postaci.

Podczas lektury czytelnikowi towarzyszy przede wszystkim nieustanne napięcie, niepokój i poczucie, że prawda może okazać się bardziej przerażająca niż samo odkrycie sprawcy. Janiszewska umiejętnie dawkuje informacje, przez co książka wciąga i zmusza do ciągłego snucia własnych teorii. Nie brakuje momentów zaskoczenia, emocjonalnego ciężaru i refleksji nad tym, jak krucha potrafi być ludzka psychika. Autorka porusza się również między różnymi płaszczyznami czasowymi i wspomnieniami bohaterów, co dodatkowo wzmacnia atmosferę tajemnicy oraz stopniowego odkrywania prawdy.

„Zamknięte w lodzie” to tytuł, który szczególnie przypadnie do gustu miłośnikom kryminałów psychologicznych, thrillerów z mrocznym klimatem oraz historii skupionych bardziej na emocjach i psychologii postaci niż na samej akcji. To książka dla czytelników lubiących gęstą atmosferę, nieoczywiste zagadki i opowieści, które zostają w głowie jeszcze długo po przeczytaniu ostatniej strony. Izabela Janiszewska stworzyła powieść dojrzałą, przejmującą i bardzo klimatyczną – zdecydowanie wartą polecenia wszystkim fanom inteligentnych, emocjonalnych kryminałów.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Krukrenata
Krukrenata
Przeczytane:2026-05-21, Ocena: 6, Przeczytałam,

Anita Bauer zaczyna pracę w zespole techniki kryminalistycznej. Dostaje przydział do wezwania dotyczącego samobójstwa kobiety w lesie pod Kierszkiem. Aspirantka dokładnie zbiera ślady, analizuje dane, ale intuicja podpowiada jej, że coś nie do końca jest w porządku. Nie chce się wychylać i bezpodstawnie drążyć sprawy, narażając się na drwiny kolegów, jednak odpuścić również nie potrafi. Jest ambitna, rzetelna i bardzo pracowita.

 

Tymczasem do Macieja Wajdy, psychologa, zgłasza się mężczyzna z prośbą o pomoc w odzyskaniu wspomnień. Twierdzi, że dręczy go przeczucie, że zrobił coś złego i nie może poradzić sobie z luką w pamięci. Zjawisko fugi dysocjacyjnej jest bliskie Wajdzie i podejmuje się próby wsparcia, jednak nie opuszcza go dziwny niepokój...

Gdy drogi Anity i Macieja się przecinają, śledztwo rusza z miejsca. Na jaw wychodzą kolejne fakty, powiązania, okoliczności...

 

Autorka świetnie splata wątki, oferując czytelnikowi sporą dawkę rzetelnej wiedzy. Zamiast powierzchownego traktowania tematu, dostajemy fascynujące, pełne detali wejrzenie w pracę kryminologa oraz w tajniki psychiatrii i ludzkiego umysłu. To właśnie granice ludzkiej psychiki są tu kluczowym elementem thrillera - niepewność co do tego, co jest prawdą, a co wytworem obronnym mózgu.

 

Izabela Janiszewska po raz kolejny udowadnia, że doskonale czuje reguły gatunku. Jej powieść  to mroczny thriller psychologiczny, w którym chłód i lód to nie tylko elementy zimowej scenerii, ale przede wszystkim precyzyjna metafora ludzkiej psychiki po przeżytej traumie.

 

 

,,Zamknięte w lodzie" to znakomicie napisany kryminał o winie, odpowiedzialności i cenie, jaką płacimy za wyparcie traumy. Wyraziści bohaterowie, mroczna atmosfera i świetne tempo sprawiają, że od tej książki po prostu trudno się oderwać.

Link do opinii
Avatar użytkownika - mag-tur
mag-tur
Przeczytane:2026-05-18, Przeczytałem, Mam,
,,Tym co przepełniało ją strachem, były puste oczy topielców i ich szeroko rozwarte ramiona, za wszelką cenę pragnące zatrzymać ją w odmętach jeziora".
Izabela Janiszewska swoją najnowszą książkę ,,Zamknięte w lodzie" zaczyna z ,,przytupem". W prologu opisuje wydarzenia sprzed kilku lat, by zaraz potem przenieść nas w czasy teraźniejsze. Niczego nie wyjaśnia. Po prostu wrzuca czytelnika do rzeczywistości policjantki Anity Bauer, nowo mianowanej technik kryminalistyki, która ma za zadanie zrobić rozeznanie wokół swojej pierwszej sprawy związanej z nieboszczykiem. A w zasadzie nieboszczką, bo jest to młoda kobieta znaleziona w lesie przy paśniku. 

Mniej więcej w tym samym czasie do uznanego psychotraumatologa Macieja Wajdy zgłasza się mężczyzna, który twierdzi, że cierpi na fugę dysocjacyjną. Uważa, że w tym czasie zrobił coś złego ale nie pamięta dwutygodniowego okresu od Świąt Bożego Narodzenia. A przypuszczenia, że mógł zrobić komuś coś złego to jego mokre i zakrwawione ubrania upchnięte w bagażniku.

I los chciał, że dociekliwa i ambitna Anita spotyka się z nielubiącym niedomówień i zafiksowanym na fudze dysocjacyjnej Maciejem Wajdą aby fabuła nabrała innego wymiaru. Owszem, mamy w tle ekipę kryminalnych, którzy oczywiście pracują najlepiej jak potrafią, jednak widzą tylko oczami, których wzrok zogniskowany jest jedynie w jednym punkcie. Anita natomiast ma widzenie szerokokątne a jej drobiazgowy i analityczny umysł pracuje nawet we śnie. Koledzy nie przyjmują do wiadomości jej sugestii i przez to partnerm, który docenia jej punkt widzenia i pomaga ,,uporządkować" myśli jest właśnie psycholog.

Autorka skupiła się w książce na nieprzepracowanych traumach. Winie i odkupieniu. Na przykładzie bohaterów, a przede wszystkim stanie ich psychiki, możemy zobaczyć jak ich losy się potoczyły. W książce jest zawarta również konkluzja jak ich życie mogłoby się potoczyć, gdyby ich poczynania w przeszłości były inne.
Świetny kryminał, który z uwagi na konstrukcję rozdziałów jest nieodkładalny. Polecam.



Współpraca barterowa z Wydawnictwem Czwarta Strona.
Link do opinii
Avatar użytkownika - EMOL
EMOL
Przeczytane:2026-05-12, Ocena: 6, Chcę przeczytać, 100 ksiażek 2026,

Najnowsza powieść Izabeli Janiszewskiej ,,Zamknięte w lodzie" to wielowątkowy thriller psychologiczny napisany w stylu noir, który ukazuje, do czego prowadzą nieprzepracowane traumy z przeszłości. W mroczny klimat wprowadza nas prolog, w którym młoda nauczycielka, wpadając pod lód na jeziorze Świętajno, natrafia na przerażające znalezisko. Główna fabuła przenosi nas kilkanaście lat później do współczesnej Warszawy i koncentruje się na dwóch głównych osiach narracyjnych.

Bohaterką pierwszej z nich jest młoda aspirant Anita Bauer. Po przejściu z wydziału prewencji do pionu śledczego rozpoczyna ona karierę jako technik kryminalistyki. Z ogromnym zapałem angażuje się w swoje pierwsze dochodzenie. Skrupulatnie zbiera ślady na miejscu znalezienia zwłok Julii Górskiej, a następnie wnikliwie je analizuje. Nawet po zamknięciu sprawy i uznaniu Julii za samobójczynię Anita nie rezygnuje ze śledztwa. Równolegle śledzimy losy Macieja Wajdy - psychotraumatologa specjalizującego się w przypadkach amnezji. Z ciekawością rozpoczyna on pracę z pacjentem z objawami fugi dysocjacyjnej, Wiktorem Hoffmanem, który podejrzewa, że w czasie, którego nie pamięta, mógł popełnić przestępstwo. Kiedy po dwóch wizytach Wiktor nie zjawia się na kolejnej, Wajda zaczyna weryfikować jego tożsamość. Obie osie fabuły przecinają się, gdy wizytówka znaleziona w samochodzie zmarłej Julii doprowadza Anitę Bauer do gabinetu Wajdy. Tymczasem na torach ponosi śmierć kolejna młoda kobieta. Mimo że ślady nie wskazują na udział osób trzecich, ten przypadek również budzi wątpliwości Anity. Podczas dalszego prywatnego śledztwa Bauer odkrywa kilka zastanawiających faktów dotyczących życia obu ofiar. Z kolei Wajda dowiaduje się, że został sprytnie zmanipulowany, ponieważ prawdziwy Hoffman zginął w tragicznym wypadku samochodowym przed kilkoma miesiącami.

Rozwijany przez pisarkę wątek kryminalny koncentruje się wokół serii śmierci. Początkowo wszystko wskazuje na samobójstwa, jednak z czasem okazuje się, że te przypadkowe ofiary łączy wspólny mianownik. Stopniowe odkrywanie kolejnych elementów zagadki doprowadza nas do zaskakującego finału i spina się w całość z prologiem. Wątek kryminalny rozwijany jest na tle realizmu obyczajowego pokazującego kulisy pracy technika kryminalistycznego oraz realia pracy gabinetu psychoterapeutycznego.

Głównym motywem, wokół którego autorka zbudowała fabułę, jest przeszłość, która powraca po latach z niszczycielską siłą. Obok niego Janiszewska porusza istotne problemy społeczne, takie jak obojętność na drugiego człowieka, w sytuacji, kiedy dzieje mu się krzywda czy jest ofiarą, brak reakcji na nietypowe zachowania innych. Zadaje też pytania o granice winy i odpowiedzialności. Pisze o fundamentach, na których warto budować ludzkie więzi, o zaufaniu i prawdzie istotnych w międzyludzkich relacjach.

Niewątpliwym atutem thrillera są realistyczne, wiarygodne postacie o rozbudowanej warstwie psychologicznej. Jedna z głównych bohaterek, ambitna technik kryminalistyki, wchodzi w rolę śledczej i z godną podziwu determinacją dąży do odkrycia prawdy. Anita Bauer jest ambitna, skrupulatna, spostrzegawcza i myśli nieszablonowo. Jest także dowcipna i ma cięty język. Maciej Wajda to z kolei doświadczony psychotraumatolog, który w pracy jest dociekliwy i zaangażowany. Oboje mają za sobą nieszczęśliwe związki i nie szukają zaangażowania uczuciowego poświęcając się pracy. Łączy ich też fakt, że na wybór ich profesji ogromny wpływ miały traumatyczne wydarzenia z przeszłości, które wciąż rzutują na ich teraźniejszość. Zarówno Anita, jak i Maciej budzą pozytywne emocje i sympatię. Ciekawymi postaciami są Emma i Grzegorz Janikowie. Relacja, która łączy małżonków, jest dość kontrowersyjna. Jej konsekwencją jest postępowanie Emmy i ukrywana tajemnica, która z kolei wyzwala w Grzegorzu traumę z przeszłości. Oboje są postaciami, które trudno jednoznacznie ocenić, przez co budzą mieszane uczucia.

,,Zamknięte w lodzie" nawiązuje mrocznym i pesymistycznym klimatem do surowego skandynawskiego stylu noir. Podobieństwo widać nie tylko w zimowej, mroźnej scenerii, w której dzieje się akcja, ale też w postawie bohaterów - w ich emocjonalnym zamrożeniu i paraliżu w trudnych sytuacjach. Styl powieści jest bezpośredni i pozbawiony zbędnych ozdobników. Izabela Janiszewska operuje językiem oszczędnym i realistycznym. Umiejętnie budowane napięcie nie pozwala oderwać się od lektury. ,,Zamknięte w lodzie" to zawiły, wciągający thriller, w którym mroczne, skrupulatnie pokazane śledztwo przeplata się z dramatem w życiu powieściowych postaci.

 

Książka przeczytana w ramach akcji recenzenckiej portalu lubimyczytać i wydawnictwa Czwarta Strona 

Link do opinii
Avatar użytkownika - matkawiedzma
matkawiedzma
Przeczytane:2026-05-10, Ocena: 5, Przeczytałem, 2025-2026 PRZECZYTANE,

Jak dobrze, że już teraz wiadomo, iż ,,Zamknięte w lodzie" otwiera nową serię Izy Janiszewskiej. Bo po takim finale człowiek nie ma ochoty rozstawać się ani z bohaterami, ani z tym dusznym niepokojem, który ta historia zostawia pod skórą.

 

Iza od początku prowadzi tę opowieść bardzo świadomie. Nie idzie w tani efekt ani przesadzone zwroty akcji. Zamiast tego buduje atmosferę, która zaciska się wokół czytelnika powoli, niemal niezauważalnie.  Każdy rozdział kończy się mocnym, niepokojącym zdaniem, czymś dwuznacznym, przez co trudno odłożyć książkę choćby na chwilę.

 

Bardzo podobało mi się tempo tej historii - konkretne, dynamiczne, ale bez chaosu. To kryminał, który nie stoi wyłącznie zagadką, ale atmosferą ciągłego niepokoju. A do tego dostajemy sprawcę, który budzi autentyczny dyskomfort. Złol jest taki jak być powinien - inteligentny, opanowany, wyrachowany i chłodny.

 

Ogromnym atutem tej książki jest też duet bohaterów. Anita Bauer jako technik kryminalistyki wypada świetnie - ambitna, uważna, momentami jeszcze niepewna, ale dzięki temu autentyczna. Z kolei Maciej Wajda wnosi do tej historii coś zupełnie innego. Psychotraumatolog w kryminale to nie jest przecież codzienny wybór, a tutaj ten motyw naprawdę działa. Ich współpraca ma potencjał na jedną z ciekawszych relacji w polskich seriach kryminalnych. Są ,,poprawni" w najlepszym możliwym znaczeniu - wiarygodni i dobrze napisani. Bardzo kupuję tę relację i jestem ciekawa, w którą stronę Iza ich poprowadzi.

 

I chyba najbardziej doceniam to, że Janiszewska nie próbuje na siłę szokować. Ona raczej krok po kroku wciąga czytelnika w historię ludzi popękanych, zagubionych i obciążonych przeszłością. A kiedy wszystkie elementy zaczynają wskakiwać na swoje miejsce, nagle okazuje się, że ta opowieść jest znacznie cięższa emocjonalnie, niż początkowo mogło się wydawać.

 

Bardzo dobry początek serii. Taki, po którym człowiek automatycznie zaczyna wypatrywać kolejnego tomu.

 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Agafitness
Agafitness
Przeczytane:2026-05-09, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2026,

To już trzecia książka tej autorki, jaką przyszło mi przeczytać i wrażenia po tej lekturze są całkiem przyjemne. Interesujący kryminał z niebanalną intrygą, skonstruowany w sposób sprawny, z wyrazistymi bohaterami, suspensem i zaskakującym rozwiązaniem. Widać, że autorka dobrze wszystko przemyślała, sprytnie wodziła czytelnika za nos by w efekcie zakończyć to tak, że szczęka opada z niedowierzania i zdziwienia.

 

Czytelnika od początku dręczy pytanie: czy rzekome samobójstwo trzech osób: Julii Górskiej, Oliwii Staroń i Pawła Wyki rzeczywiście były samobójstwami czy ktoś je sprytnie upozorował? Każdą z ofiar dręczyły wyrzuty sumienia wywołane sprawą z przeszłości. Można z tego wyciągnąć wniosek, że:" Sekrety są jak ogień, dają światło tym, którzy potrafią się z nimi obchodzić, a nieostrożnych zamieniają w popiół." Każda z tych osób w przeszłości nie zareagowała  na czyjąś prośbę o pomoc, w wyniku czego doszło do tragedii. Zdarzają się sytuacje, w których:" Czasem wielu patrzy, a tylko nieliczni są w stanie naprawdę zobaczyć." Cała trójka straciła życie w miejscach nawiązujących do tych, w których miały miejsce tragedie sprzed lat. Czyżby ktoś w tak wyrafinowany sposób próbował dać im nauczkę? 

 

Oficjalnie śledztwo prowadzi komisarz Borys Łada, a nieoficjalnie ,,depcze mu po piętach" technik kryminalistyki - Anita Bauer, kobieta z pazurem i temperamentem, która w zawodzie zdominowanym przez facetów, nie daje sobie ,,w kasze dmuchać" i napędza całe śledztwo. Warto dodać, iż ta dwójka była parą, ale facet ją chamsko zdradzał i go rzuciła, jednak wciąż ma do niego słabość. Podobały mi się zwady, drobne złośliwości, a równocześnie bardzo skuteczna współpraca zawodowa tej parki. Coś mi mówi, że między nimi jeszcze coś będzie...

 

Kolejną ciekawą parką, która była ze sobą w relacjach intymnych jest dwójka psychologów: Maciej Wajda i zamężna, ale żyjąca za zgodą obojga małżonków (czy na pewno?) w otwartym związku. Co ciekawe - wszyscy troje samobójcy byli pacjentami Emmy. Natomiast u Macieja w gabinecie pewnego dnia zjawia się dziwny człowiek, który wymusza na nim wizytę, twierdząc, iż cierpi na rzadki rodzaj amnezji zwanej fugą dysocjacyjną. Co ciekawe, Maciej również miał w swoim życiu taki amnezyjny epizod. Ów człowiek okaże się nie tym, za kogo się podawał i do końca książki będzie stanowił sporą zagwozdkę.

 

Wszystkie wątki i postacie na pewnym etapie znajdą wspólny mianownik i doprowadzą do rozwiązania zagadki związanej z tajemniczą śmiercią trzech osób. Pomimo sporej liczby bohaterów i wątków, nie odczuwałam poczucia chaosu, gdyż wszystko było klarowne, choć nieoczywiste, a wartka akcja i towarzyszące czytelnikowi poczucie zagrożenia powodowały, iż powieść czytało się bardzo szybko. Książka porusza ważny i aktualny temat, a jest nim wszechobecna obojętność i znieczulica na ludzką krzywdę. Ludzie często widząc, iż komuś dzieje się krzywda, wolą odwrócić wzrok, zamiast udzielić komuś pomocy. Końcówka wskazuje na to, iż będzie ciąg dalszy, a na który czekam z niecierpliwością. Jeżeli macie ochotę na dobry i mądry kryminał z morałem, to książka Pani Agnieszki Janiszewskiej na pewno spełni Wasze oczekiwania. 

Link do opinii
Inne książki autora
Ludzie z mgły
Izabela Janiszewska0
Okładka ksiązki - Ludzie z mgły

NIE KAŻDY, KTO ZBŁĄDZIŁ WE MGLE,ODNAJDZIE DROGĘ DO DOMU. Kiedy dziewiętnastoletnia Alicja Jarosz znika w mglisty poranek, na mieszkańców Sinic pada strach...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy