Bohdan Zadura od wielu dekad rejestruje w swoich wierszach społeczno-polityczne „zmiany czasu”. W najnowszym tomie z charakterystyczną dla siebie ironiczną precyzją punktuje potknięcia i potyczki polskiej polityki, emocjonuje się rozgrywkami i igrzyskami sportowymi (tu zresztą również nie umyka mu tło polityczne),ale przede wszystkim z troską, a niekiedy rozpaczą przygląda się wojnie w Ukrainie i rosyjskiej agresji, opowiadając o tej „zmianie czasu” poprzez historie swoich ukraińskich i białoruskich znajomych, m.in. poetek i poetów, których wiersze tłumaczy. Jeden z najważniejszych polskich poetów, który w 2025 roku będzie obchodził osiemdziesiąte urodziny, z ciepłą autoironią zapisuje również rozgrywki z własnym starzejącym się, chorującym ciałem. I chociaż wynik meczu coraz częściej wynosi 3:0 dla ciała, to jednak poeta – krok po kroku, wiersz po wierszu – wciąż przechodzi do zwycięskiej ofensywy.
Wydawnictwo: Biuro Literackie
Data wydania: 2024-10-21
Kategoria: Poezja
ISBN:
Liczba stron: 60
Język oryginału: polski
20 współczesnych poetów ukraińskich. Antologia Zadury choć nie ma ambicji, by przedstawić pełną panoramę współczesnej poezji ukraińskiej, jest jednak najobszerniejszą...
20 współczesnych poetów ukraińskich. Antologia Zadury choć nie ma ambicji, by przedstawić pełną panoramę współczesnej poezji ukraińskiej, jest jednak najobszerniejszą...
Przeczytane:2025-02-10, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2025, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2025 roku, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2025, czytam regularnie, Egzemplarz recenzencki,
Cenię tomy poetyckie, w których nie tyle pojedyncze wiersze, co książka jako całość, a elementy łączą się ze sobą, znajdują swoje miejsca, tworząc spójny obraz. Tak właśnie patrzę na tom poetycki Bohdana Zadury Zmiana czasu, z dystansu, który pozwala dojrzeć jego przemyślaną strukturę. Tytuł wydaje się całkowicie zwyczajny, lecz - jak zauważa autor w rozmowie z Karolem Maliszewskim - "to pojemny tytuł, można go rozumieć na trzy sposoby: jak w wierszu tak zatytułowanym, czyli zmiana z normalnego na szpitalny, metaforycznie jako zmiana społeczno-polityczna i wreszcie jako zmiana czasu z letniego na zimowy. Tej drugiej myślałem, że nie doczekam, a doczekałem, Tej trzeciej nie lubię, już miała zostać zniesiona, ale się odwlekło".
Na książkę składają się wiersze pisane w latach 2018-2023 i stanowią osobisty zapis zmian dostrzeganych przez autora - nie ma się co silić na poszukiwanie innego podmiotu, to poezja autobiograficzna. Sporo miejsca poświęca polityce, często oddając głos gadającym głowom, które były u władzy, dokonując zniszczenia na języku i logice, o kraju nie wspominając. Miejscami poeta pozostawia cytaty bez komentarza, by za chwilę podsumować pojedynczym wersem w innym utworze.
Nie jest jednak Zmiana czasu jedynie komentarzem politycznym, ale także autoironicznym szkicem szpitalnym i pamiętnikiem o tych, którzy nagle znikają i Zadurze pozostaje powiedzieć: "telefoniczny rachunek| przestał mi się zgadzać| jestem na minusie". I jeszcze o przyjaciołach zza wschodniej granicy, o misji, którą stało się tłumaczenie białoruskiej i ukraińskiej literatury. To książka o tym, co poetę spotkało przez tych kilka ostatnich lat. I można przytoczyć słowa Józefa Olejniczaka dotyczące tego tomu: "Cieszyć się wierszami? Tak, cóż pozostało. Że niewiele jest takich, które cieszą? Krążą, wracają, czasami zadręczają..."