Zostań, jeśli kochasz

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 2014-09-10
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788310127907
Liczba stron: 248

Ocena: 4.66 (59 głosów)

Światowy bestseller przetłumaczony na ponad trzydzieści języków, na którego podstawie powstał wzruszający film z Chloë Grace Moretz i Jamiem Blackleyem w rolach głównych.

Mia straciła wszystko. Czy miłość pokona śmierć?

Po tragicznym wypadku, w którym zginęli jej najbliżsi, Mia trwa w stanie dziwnego zawieszenia. Musi podjąć decyzję, czy walczyć o odzyskanie przytomności, czy też poddać się i umrzeć. Próbując rozstrzygnąć ten dylemat, wspomina dotychczasowe życie.

Poruszająca książka o dającej wsparcie rodzinie, przyjaźni, samotności i znajdowaniu swego miejsca na ziemi, o umiejętności żegnania się z przeszłością i przyjmowania tego, co nadchodzi. ,,Zostań, jeśli kochasz" opowiada o potędze miłości i wyborach, których każdy z nas musi dokonać.

Kup książkę Zostań, jeśli kochasz

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Zostań, jeśli kochasz

Avatar użytkownika - flokete
flokete
Przeczytane:2017-02-12, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,
Mia to siedemnastoletnia dziewczyna, która ma kochającą się rodzinę, cudownego chłopaka oraz świetlaną karierę muzyczną, ale w jednym momencie wszystko ulega zmianie. Tragiczny wypadek obraca jej życie do góry nogami. Ponadto dziewczyna zaczyna widzieć swoje życie z postaci "ducha". Koncepcja fabuły jest jednocześnie schematyczna i ciekawa. Niby wiele książek ma podobny opis, ale to właśnie on wydał mi się intrygujący i wkrótce po namowach zdecydowałam się ją wypożyczyć. Z reguły nie czytam często literatury młodzieżowej, głównie ze względu na styl pisania i banalne historie, ale z racji, że "Zostań, jeśli kochasz" jest krótkie to uznałam to za pewną przerwę od dotychczasowych książek. W każdym rozdziale poznajemy teraźniejsze losy i wspomnienia z przeszłości nastolatki. Takie ułożenie akcji sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko, i choć wiadomo jak ona się zakończy, to jesteśmy bardzo ciekawi poznania jej biegu. Opowieść toczy się w ciągu jednego dnia (i paru godzin), ale przez te 24 godziny dzieje się naprawdę dużo, niesamowitych wydarzeń. Mia z początku stwarza pozory "pustej" dziewczyny, lecz wraz z kolejnymi stronami przekonujemy się, że wcale tak nie jest. Dużą rolę w życiu głównej bohaterki odgrywa wiolonczela i pasja do muzyki. Po wypadku, jednak dziewczyna zastanawia się nad czym innym, bowiem musi zadecydować o swoim losie. To od niej samej zależy, czy przeżyje, czy nie. Podsumowując, Zostań, jeśli kochasz to idealna książka dla nastolatek ,w której znaczącą rolę odgrywają uczucia i wspomnienia. Pomimo małej ilości stron, poznajemy wyjątkową historię dziewczyny, do której należy najważniejsza decyzja w jej życiu. Myślę, że Gayle Forman spisała się bardzo dobrze. bo nie sposób nie zżyć się z główną bohaterką i tym samym nie pokochać tej książki. Na mnie wywarła duże wrażenie! Jedyne co chciałabym w niej zmienić, to ilość treści. Wolałabym, gdyby była znacznie większa, wtedy moglibyśmy poznać o wiele więcej zakamarków z życia Mii. Gorąco polecam dziewczynom, ale chłopakom też nie odradzam! Recenzja pochodzi z http://filizanka-ksiazkoholika.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - Hell-and-Heaven
Hell-and-Heaven
Przeczytane:2016-06-12, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki- konkurs, Mam,
,,Zostań, jeśli kochasz" jest typową książką do przeczytania w godzinę, przy miłej atmosferze. Wspaniały obraz trochę dziwnej rodziny. Rockowcy i wiolonczelistka. Ale zacznijmy od początku, który w sumie jest bardzo blisko końca, wypadek. To właśnie on zapoczątkuje fale retrospekcji, w których Mia opowiada o swoim życiu. Fragment po fragmencie układamy sobie charakter dziewczyny oraz jej bliskich. Najlepsza przyjaciółka, kochająca rodzina i cudowny chłopak, z którym nie zawsze było jak w bajkach. Oczywiście książka jest poprzeplatana wydarzeniami teraźniejszymi, które ogląda jako duch. To od niej zależy, jak potoczą się dalsze losy. Czy mimo, że straciła rodziców i brata, zostanie dla chłopaka, przyjaciółki i dziadków? Czy może odejdzie z najbliższymi? Książka wzbudza do pomyślenia nad swoim życiem. Czy żyjemy jak chcemy i robimy co kochamy? Na to musicie sobie odpowiedzieć sami.
Link do opinii
Niestety film okazał się lepszy od książki. W powieści nie czułam emocji, ani rozdarcia głównej bohaterki. Jedyną wzruszającą sceną był dla mnie moment, gdy na OIOM-ie dziadek przemawiał do Mii. Podobał mi się za to humor, szczególnie widoczny w rozmowach między Mią a rodzicami i jej bratem :) Potencjał w powieści był, jednak wydaje mi się, że emocje zostały spłaszczone, a sama powieść nie wywołała we mnie głębszych refleksji.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Vilsa
Vilsa
Przeczytane:2016-05-06, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2016,
Całkiem przyjemna lektura. Pisana bardzo prostym językiem, dzięki temu trafiająca do wielu. Mamy tutaj historię dziewczyny ulegającej wypadkowi, w którym brała też udział cała jej rodzina. O dziwo, Mia nie pozostaje w swoim ciele, ale widzi wszystko jako obserwator. Tragedia jakiej doświadczyła nie pozwala jej podjąć decyzji czy warto zostać wśród żywych. Czy znajdzie powód dla którego warto zostać? Abstrahując od tematu, chciałam dodać, że uwielbiam jej rodziców. Że są dla mnie wzorem. Bo mają wartości, są świetnymi przyjaciółmi zarówno dla siebie jak i swoich dzieci, no i nie zapominają jak to jest być dzieckiem, nie stają się parą sztywniaków. Chętnie sięgnę po kolejną część cyklu autora.
Link do opinii

Gayle Forman ma niewątpliwie dużo talentu. Na początku mojej przygody z "Zostań, jeśli kochasz" ciężko było mi się przyzwyczaić do tej książki. Zaczęłam ją jakiś czas temu, porzuciłam po dwóch czy trzech rozdziałach, a wróciłam do niej po trzech miesiącach. W końcu udało mi się ją skończyć i muszę przyznać, iż myliłam się co do niej. Nawet spodobała mi się atmosfera w jakiej została utrzymana. Wcześniej wydawało mi się takie chaotyczne to wracanie do wspomnień, przypominanie sobie wszystkiego i opisywanie historii, jakby wszystko działo się w teraźniejszości. Ale udało mi się do tego przekonać i nawet całkiem nieźle wyszło. Nawet uroniłam parę łez. Nie chcę wyobrażać sobie co czują bliscy Mii ani co czuje główna bohaterka, nawet w stanie zawieszenia. A co gorsza- co będzie czuła gdy się obudzi. Nie wiem co bym wybrała na jej miejscu, więc nie chcę osądzać z góry. Przecież punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Nie mam prawa powiedzieć, że na jej miejscu wybrałabym życie, ponieważ nie chciałabym być egoistką, zwłaszcza, że ma na Ziemi swoją najlepszą przyjaciółkę, ukochanych dziadków i chłopaka. Jednak z drugiej strony nie wiem czy potrafiłabym żyć ze stratą rodziców i młodszego brata. Ciężki orzech do zgryzienia. Choć książka bardzo mi się spodobała, to chyba nie sięgnę po dalsze jej części. Może zmienię zdanie.

Link do opinii
Bardzo ciekawa i poruszająca książka. Tragedia jaka spotkała dziewczynę jest straszna, nikomu nie życzyłabym aby znalazł się w takiej sytuacji . Jako dobre uzupełnienie książki można także obejrzeć film,który jest dobry, jednak nie dostarcza tylu emocji co książka. POLECAM :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - anka920
anka920
Przeczytane:2016-04-02, Ocena: 4, Przeczytałam, 26 książek 2016, 52 książki 2016,
Książka poruszająca tematykę ciężkiego wyboru. Daje do myślenia co my wybralibyśmy na miejscu bohaterki. Mia jest bardzo zżyta ze swoją rodziną. Prowadzi spokojne życie, mając przy boku wspaniałą przyjaciółkę oraz chłopaka. Pewnego dnia jadąc na rodzinną kolację samochód ulega wypadkowi. Jej rodzice giną na miejscu, brat w szpitalu a ona sama obserwuje wszystko i wszystkich. Jak usłyszała sama musi wybrać czy umrzeć, czy żyć pomimo starty najbliższych.
Link do opinii
Avatar użytkownika - agnik66
agnik66
Przeczytane:2016-02-09, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2016,
kingaczyta.blogspot.com "Zostań, jeśli kochasz" to taka książka legenda z krążącymi wokół niej pozytywnymi recenzjami, a nawet ekranizacją. Gdy tylko zobaczyłam, że jest dostępna w mojej bibliotece, to nie wahałam się ani chwili. Jedna chwila potrafi rozsypać życie człowieka. O tym przekonała się Mia Hall, która w wypadku samochodowym straciła swoich rodziców i brata. Przeżyła tylko ona i została sama. Żyje, ale jest w śpiączce, balansuje pomiędzy życiem a śmiercią, musi zdecydować, czy chce jeszcze żyć, czy raczej dołączyć do reszty swojej rodziny. Szczerze powiedziawszy jakoś szczególnie nie zachwyciła mnie ta książka, bo spodziewałam się czegoś lepszego po przeczytaniu tych wszystkich pozytywnych recenzji, ale jak na młodzieżówkę to jest naprawdę dobrze; nie znajdziemy tu znienawidzonego przeze mnie miłosnego trójkąta, bohaterowie nie irytują, mają swoje pasje i traktują je poważnie. Historia przedstawiona przez autorkę jest taka zwyczajna i spokojna, podobnie jak jej bohaterowie. Po prostu dobrze i przyjemnie mi się ją czytało. Jednakże brakowało mi emocji. Nie wiem, czy jestem jedyna, bo inni raczej twierdzą, że wzrusza i gra na emocjach, a ja tego jakoś nie odczuwałam. Momentami zatrzymywałam się na chwilę, zastanawiałam, myślałam, co na bym zrobiła na miejscu Mii, czy chciałabym dalej żyć. Jednak nie poczułam się dogłębnie wzruszona, książka nie zagrała na moich emocjach. Niestety było też schematycznie, nie trudno było mi się domyślić zakończenia. Przeszkadzała mi też ciągła idealność, brak skaz w rodzinie Mii. To wszystko sprawiało, że odbierałam tę książkę jako mało realną. Bohaterowie są dosyć zwyczajni, nie wyróżniają się niczym szczególnym, uważam, że można było ich lepiej wykreować. Szczerze powiedziawszy niewiele o nich wiem. Może to przez sposób narracji, który przypominał mi raczej czytanie pamiętnika, urywków z życia Mii. Mimo to spodobała mi się więź pomiędzy Mią a Adamem, było bardzo dojrzale i subtelnie. Po drugą część z ciekawości sięgnę, bo i tak mam ją już na półce. Jestem bardzo ciekawa, co autorka dalej wymyśli. Mam szczerą nadzieję, że będzie mniej schematycznie i zostanę czymś zaskoczona.
Link do opinii
Avatar użytkownika - domka010
domka010
Przeczytane:2016-01-05, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Przeczytałam ją w dwa dni. Nie potrafiłam odpuscic. Godna polecenia
Link do opinii
Normalne życie nastolatki przerywa wypadek samochodowy. Mia traci rodziców i młodszego brata, sama trafia do szpitala z licznymi obrażeniami. Tkwi w zawieszeniu- poddać się i dołączyć do swojej rodziny czy walczyć i zmierzyć się z pustką, która po nich została.Musi podjąć decyzję. Opowieść o wyborach, o stracie, o godzeniu się z samym sobą, ze stratą najbliższych, o młodzieńczej miłości, pasji i przyjaźni. Fabuła może nie zaskakuje, ale zmusza do przemyśleń. Prosta historia, nieskomplikowany język. Ciekawa jestem ekranizacji. Warta przeczytania.
Link do opinii
Avatar użytkownika - ksiazkomania
ksiazkomania
Przeczytane:2015-04-29, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, x52 książki 2015,

Zawsze jest wybór.

Po przeczytaniu książki ,,Zostań, jeśli kochasz" człowiek inaczej zaczyna patrzeć na pewne sprawy. Nie jest już ważne, że nie ma się w co ubrać rano, gdy wychodzi do pracy albo co zrobić na obiad. Zaczyna zastanawiać się na kruchością życia, a kruchość życia została idealnie przedstawiona przez Gayle Forman w tej właśnie książce.

Mia ma wszystko, co powinna mieć nastolatka. Ma wyrozumiałych rodziców, młodszego brata, rodzinne szczęście i ciepło, pasję jaką jest muzyka i wiolonczela, ma najbliższą przyjaciółkę oraz ukochanego chłopaka. Mia to typowa, mniej lub bardziej, szczęśliwa nastolatka. Jej życie zmienia się w ułamku sekundy. Wypadki drogowe zazwyczaj trwają sekundy - sekundy, które przynoszą ból, cierpienie i rozpacz. Mia z rodziną ulegają wypadkowi samochodowemu. Od tej chwili nic nie jest takie jak powinno być. Mia tkwi w stanie między życiem a śmiercią, w dziwnym zawieszeniu duszy pomiędzy cudem życia a przekleństwem śmierci. Traci rodziców, lecz widzi jak pozostali najbliższy jej ludzie cierpią, wypłakują łzy nad jej łóżkiem. Od tej chwili Mia musi podjąć decyzję - zostać, walczyć o swoje życie, które po przebudzeniu może okazać się wielką pustką, czy też poddać się i umrzeć. Nastoletnia dziewczyna nie powinna podejmować tak trudnych decyzji. Przez ten czas dziwnego zawieszenia, chodzi po szpitalnych korytarzach, wpatruje się w siebie leżącą i podłączoną do tysiąca rurek, a także wspomina. Wspomina czas spędzony z rodziną, z przyjaciółką i z miłością jej życia. Czy Mii uda się pokonać lęk przed czekającą ją samotnością, czy zaakceptuje wszystko co niesie jej los, czy może podda się i dołączy do swojej rodziny?

,,Zostań, jeśli kochasz" to typowy wyciskacz łez. Książka jest wzruszająca, porusza poważne problemy, nad którymi człowiek zastanawia się jeszcze przez dłuższy czas od jej odłożenia. Powieść zostaje w pamięci na trochę dłużej, niż typowa lektura dla nastolatków.

,,Uświadamiam sobie nagle, że umieranie jest proste. To życie jest trudne."

Dzięki tej powieści uświadamiamy sobie, że życie składa się z wyborów. Nigdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć, czy decyzje które podejmujemy są słuszne i jakie będą niosły konsekwencje w przyszłości. Mimo, że to powieść dla nastolatków, to nie nazwałabym jej lekką powieścią. Jest trudna, melancholijna. Nie znajdziemy w niej gorącego romansu, złamanego serca, czy lekkiej przygody. Wydaje się, że każde słowo w tej książce autorka starannie przemyślała. Nie ma w niej nic pochopnego. Fabuła nie jest skomplikowana, a obrazy są przedstawione w sposób rzeczywisty, pobudzający wyobraźnię.

Książka napisana jest dobrym, prostym językiem, dlatego czyta się ją przyjemnie. Zdarzają się momenty, gdy na twarzy pojawia się uśmiech, lecz częściej pojawia się współczucie. Kto nie współczułby nastolatce, która traci najbliższych w wypadku, a sama musi podjąć tak trudną decyzję? Szczerze, sama nie wiem jaka by była moja decyzja. Nie życzę nikomu żeby musiał stanąć przed tak trudnym i ciężkim wyborem.

,,Czy miłość pokona śmierć?". To zdanie zaczynające opis książki uparcie nam towarzyszy aż do jej zakończenia. Miłość do chłopaka, miłość do przyjaciółki, miłość do muzyki, miłość do rodziny aż w końcu miłość do życia. Czy to wystarczy by chęć życia wróciła i była na tyle silna, by móc funkcjonować normalnie.

Jeśli chodzi o moją osobistą ocenę książki, to nie zachwyciła mnie bardzo. Polecam ją jednak czytelnikom, którzy lubią tak zwane ,,historie z życia wzięte", lubią popłakać nad losem biednej i zagubionej dziewczyny, i którzy mają na tyle siły żeby zacząć zastanawiać się nad swoim życiem. Tak jak już wspomniałam wcześniej, nie jest to powieść lekka, porusza trudne tematy, dlatego nie każdy się odnajdzie w takiej fabule. Ciąg dalszy powieści, czyli ,,Wróć, jeśli pamiętasz" już w księgarniach i u mnie na półce. Nie jest to pozycja typu ,,muszę przeczytać", ale kiedyś na pewno zagłębię się w dalsze losy Mii.

Link do opinii
Avatar użytkownika - andzia13
andzia13
Przeczytane:2015-07-11, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Film był zdecydowanie lepszy niż książka. Niestety. Kiedy czytałam wszystko niby fajnie ale miałam wrażenie, że nic się nie dzieje, wszystko opiera się na wspomnieniach. Były momenty kiedy naprawdę dawałam się wciągnąć i wtedy porywały mnie emocje, ale były też takie kiedy strasznie się nudziłam. Plusem tej pozycji jest to, że czytając każdy ma możliwość zastanowienia się nad swoim życie.. A co ty byś zrobił będąc na miejscu Mii...? Wbrew pozorom nie jest to takie proste bo ciągła pytanie; zostać czy odejść? nie jest łatwe. Z jednej strony wolałabym odejść bo zginęli wszyscy moi bliscy ale.. na jej miejscu chciałabym walczyć, chciałabym pokazać, że jestem silna i nawet najgorsze okoliczności mnie nie powstrzymają.
Link do opinii
Avatar użytkownika - xrosemarie
xrosemarie
Przeczytane:2015-07-11, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
O książce "Zostań, jeśli kochasz" autorstwa amerykańskiej pisarki Gayle Forman zrobiło się głośno za sprawą ekranizacji, która miała powstać. Ja oczywiście również o niej słyszałam, a że już wcześniej chciałam przeczytać tą powieść stwierdziłam, iż jest to świetny pretekst, aby w końcu się w nią zaopatrzyć. Nie zwlekałam długo. Kupiłam ją, pozachwycałam się i... pomimo obietnicy, którą sobie złożyłam, najpierw obejrzałam film. Pokochałam całą obsadę i fabułę, dlatego niestety pierwowzór przeleżał na półce ponad pół roku zanim w końcu po niego sięgnęłam. Możecie się zapytać, czego się bałam... Bałam się rozczarowania, bo ja mam tak, gdy najpierw obejrzę ekranizację, książka podoba mi się mniej. I poniekąd tak się stało w przypadku "Zostań,jeśli kochasz". Na całe szczęście jednak tylko poniekąd. Siedemnastoletnia Mia ma dobre życie, z którego jest zadowolona. Kocha swoją rodzinę: tatę, mamę i małego braciszka, ma oddaną jej przyjaciółkę i prawdziwą pasję - grę na wiolonczeli. Wszystko układa się idealnie. Jest jeszcze lepiej, gdy starszy od niej o rok wokalista początkującego zespołu, Adam, zaczyna o nią zabiegać. Oboje tworzą razem świetny duet i nie mija sporo czasu, nim stają się parą. Pewnego dnia jednak główna bohaterka ma wypadek samochodowy, po czym z szokiem odkrywa, że trwa w dziwnym stanie zawieszenia. Obserwuje wydarzenia toczące się w szpitalu, ale jest niczym więcej jak zjawą niewidoczną dla innych. To do niej należy decyzja, czy chce się obudzić i stawić czoła ciężkiej rzeczywistości, która ją czeka... Jak już wspomniałam w pierwszym akapicie - zakochałam się w filmie. Obsada została dobrana wprost idealnie, a niewielkie fabularne zmiany ekranizacji w stosunku do pierwowzoru w ogóle mnie nie raziły (co stwierdzam oczywiście dopiero po przeczytaniu). Bałam się, że książka będzie nudna i mdła, a tymczasem wcale taka nie była. Gayle Forman miała świetny pomysł i go udźwignęła. Ukazała "podróż" Mii naprawdę poruszająco. Czytelnik ma okazję widzieć, jak wyglądało jej życie przed wypadkiem samochodowym i jej rodzący się związek z Adamem. Co swoją drogą jest kolejną zaletą tego dzieła. Miłość tych dwojga powinna wydawać się naiwna i szczenięca, a tymczasem wcale taka nie była. Wręcz przeciwnie - Mia i Adam tworzą naprawdę dojrzały związek i pokuszę się o stwierdzenie, że każdy chciałby być w takiej wyjątkowej relacji. Zdecydowanie największą zaletą "Zostań, jeśli kochasz" jest warsztat pisarski Gayle Forman, choć zdaję sobie sprawę, że to czysto subiektywne odczucie. Mi się on jednak spodobał, ponieważ idealnie się wpasował młodzieżową tematykę tego utworu. Właśnie za sprawą talentu autorki ja tej powieści nie czytałam, ja przez nią niezwykle szybko s u n ę ł a m. Taka lektura to nic innego jak czysta przyjemność. Muszę też wspomnieć o tym, że nieraz w trakcie lektury odczuwałam wzruszenie, pomimo tego, że miałam przyjemność oglądać film i wiedziałam, czego się spodziewać. Znałam fabułę i zakończenie, więc oczywiście zaskoczenia nie było, ale i tak w czasie niektórych momentów kręciła mi się łza w oku. Żeby nie było tak idealnie, to muszę ponarzekać. Liczyłam znacznie większą obecność Adama. W filmie był on obecny prawie w każdej scenie, dlatego myślałam, że z książką będzie podobnie . Niestety, ale myliłam się, bo tej mojej ulubionej postaci z "Zostań, jeśli kochasz" było naprawdę mało. Szkoda, bo jeśli o całokształt, ta książka wypada naprawdę nieźle i zdecydowanie wybija się na tle innych młodzieżówek. Bałam się rozczarowania i przystąpiłam do lektury pełna obaw, a tymczasem okazało się to całkowicie niepotrzebne. "Zostań, jeśli kochasz" to nie tylko historia, która idealnie nadaje się do przeczytania w wolny dzień, to także pełna emocji historia, która jest mądra, prawdziwa i dodaje otuchy. Mię spotyka ciężki los, ale wybór wciąż jest jej. Wybór, czy się obudzić i zmagać z niewyobrażalną stratą i bólem, czy się poddać i nie cierpieć. Jaka będzie decyzja głównej bohaterki? Tego musicie się przekonać sami... Polecam! "Uświadamiam sobie nagle, że umieranie jest proste. To życie jest trudne."
Link do opinii
Avatar użytkownika - nati104
nati104
Przeczytane:2015-04-19, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2015,
Książka jest pouczająca i wzruszająca. Momentami łza zakręciła się w oku lub uśmiech sam pojawiał się na twarzy. Jednak czegoś mi w niej zabrakło. Sama nie wiem czego. Niektóre sytuacje wydały mi się nieprawdopodobne, niemożliwe w prawdziwym życiu. Książka nie jest zła, jednak spodziewałam się czegoś więcej.
Link do opinii
Avatar użytkownika - ejotek
ejotek
Przeczytane:2015-04-27, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2015,
Gayle Forman pisząc książkę dla młodzieży, chyba nie spodziewała się takiego sukcesu: światowy bestseller, który przetłumaczono na ponad trzydzieści języków a dodatkowo zekranizowano. Czy powieść poruszyła mną tak, jak tłumami na całym świecie? Zaraz się dowiecie. Siedemnastoletnia obecnie Mia dorastała przez dziesięć lat jako jedynaczka. Jej tato chodził w skórze i nie miał konkretnego, dorosłego zajęcia. Jego pasją była muzyka. Jednak kiedy na świat przyszedł braciszek Mii życie rodziny diametralnie się zmieniło - ojciec włożył garnitur, został nauczycielem i zrobił prawo jazdy. Dziewczyna talent odziedziczyła chyba po nim, bowiem od najmłodszych lat pokochała grę na wiolonczeli. Również dzięki muzyce poznała Adama, rok od niej starszego członka kapeli. To dzięki niemu Mia odważyła się pojechać pod namiot, który do tej pory stanowił dla niej temat tabu. Dziewczyna dzieliła swój czas pomiędzy chłopaka, przyjaciółkę Kim oraz wiolonczelę. I wszystko toczyło by się jak co dzień, jednak śnieg pokrzyżował im wspólne plany na przyszłość. Pewnego dnia z powodu śnieżycy odwołano zajęcia w szkole i rodzina Mii postanowiła pojechać w odwiedziny do znajomych a później do dziadków. Nie dojechali. Tragiczny w skutkach wypadek samochodowy miał już na zawsze zmienić losy Mii. Straciła oboje rodziców a młodszy braciszek zmarł w szpitalu. Mia została przetransportowana śmigłowcem do Portland i tam, leżąc na OIOMie dokonywała rozrachunku z życiem. To tam wspominała swoje najlepsze i najgorsze chwile rozważając czy dalej żyć - SAMA - czy może odejść do rodziny. Duch Mii jeszcze na drodze oddzielił się od ciała i właściwie wszystkie wydarzenia to właśnie on relacjonuje. To duch biega po szpitalnych korytarzach, miota się pomiędzy ciałem na szpitalnym łóżku, odwiedza kojący oddział noworodków oraz poczekalnię, gdzie zgromadzili się znajomi i rodzina z dziadkami na czele. Duch dziewczyny wspomina początki swojej miłości do Adama, zabawy z braciszkiem, wyjazd z Adamem na koncert i pod namiot, a także starania o przyjęcie do najlepszej ze szkół w Nowym Jorku. Przeżywa jak w sytuacji, kiedy dostałaby się do prestiżowej szkoły, zachowałby się Adam. Czy wyjedzie z nią? Czy rzuci kapelę? Duch Mii rejestruje zachowanie lekarzy podczas operacji, przyjazd Adama do szpitala oraz próby wtargnięcia na oddział. To właśnie jej chłopak wpada na pomysł co może pomóc Mii wrócić, obudzić się. Czy próba przebiegnie pomyślnie? A może to obietnica Adama przemówi do niej? Czy Mia będzie chciała wrócić do żywych wiedząc, że tak naprawdę najbliższe jej osoby odeszły? Jakie za i przeciw będzie analizowała? Czy komuś uda się ją przekonać? Narratorką książki jest Mia, chwilami ona sama, chwilami jej duch (czy też może dusza?), która musi podjąć najważniejszą decyzję w swoim życiu. Tę która do niej należy, ponieważ za jej rodzinę decyzję podjął ktoś inny... Powieść jest niezwykłą opowieścią o dokonywaniu wyborów, o przyjaźni, miłości i godzeniu się tym, co zdarzyło się w przeszłości, na co wpływu nie mamy. Możemy tylko się z tym pogodzić, jeśli uda nam się przeżyć. Wszystko zależy od woli życia. Powieść została okrzyknięta bestsellerem. A co ja o niej myślę? "Zostań, jeśli kochasz" należy do literatury młodzieżowej, choć jest uznawana za ponadczasową i ponad wszelkimi podziałami. Moim zdaniem, książka jest dobra, ale nie wywarła na mnie wielkiego "wow", którego to się spodziewałam po zachwycających opiniach. Jestem za stara? A może zbyt dużo oczekiwałam? Myślę, że to pierwsze, ponieważ poznałam w swoim życiu tyle książek, że opisane tutaj zdarzenia i życie nastoletniej dziewczyny to trochę za mało na euforyczne emocje dla osoby 35+. Nie oznacza to jednak, że książka jest do kitu, że czegoś jej brakuje. Jest zwyczajnie przeznaczona dla młodszych, sądzę że oni docenią lekturę tak, jak na to zasługuje. Książka chwilami doprowadzała mnie do płaczu, chwilami do śmiechu, ale w ogólnym rozrachunku za mało dostarczyła mi wrażeń. Owszem, byłam zła na wypadek. Łączyłam się w bólu z Mią po stracie jej bliskich, ale... no zabrakło mi tego czegoś, co definiuje dla mnie powieść jaką "rewelacyjną". Fabuła nie jest zbyt rozbudowana, skupia się głównie na obecnym egzystowaniu Mii w szpitalu oraz jej wspomnieniach z dotychczasowego, szczęśliwego życia. Nie znajdziemy tutaj zwrotów akcji, niespodzianek czy tajemnic. Opowiadana przeszłość jest już bowiem za nami i zakończenia wszystkich zdarzeń są znane. A co stanie się z Mią? Czy się zbudzi? Zapraszam Was do lektury, jednak ostrzegam - najlepiej mieć pod ręką ciąg dalszy tej historii "Wróć, jeśli pamiętasz", bowiem w tomie pierwszym niewiele się wyjaśnia.
Link do opinii
Avatar użytkownika - lovedbook
lovedbook
Przeczytane:2015-04-06, Ocena: 6, Przeczytałam,
Książka naprawdę świetna. Jedna z lepszych jakie czytałam. Obejrzałam też film, ale jednak to nie to samo. Książki zawsze są lepsze. Mają to coś.Tak jak ta. Wzruszająca i pokazująca jak życie może się szybko zmienić, że potem nie można już nic zrobić. ''Carpe diem'' ?
Link do opinii
Avatar użytkownika - karka0912
karka0912
Przeczytane:2015-02-20, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Zdajecie sobie sprawe, że życie ludzkie jest przelotne niczym płomień świecy. Zwykły podmuch jest w stanie je zgasić, tak jak zwykły wypadek może na zawsze zamknąć nam oczy. A czy wyobrażacie sobie, żeby w jednym momencie stracić swoje dotychczasowe życie? Czy kiedykolwiek myśleliście o śmierci jak o stary przyjacielu? Otóż Mia zdążyła tak o niej pomyśleć. Przez pare godzin miała mnóstwo czasu do namysłu. Po raz pierwszy chyba uważam, że film jest lepszy od książki! Pierwsze co mi przeszkadzało jest to, że książka jest ZA KRÓTKA! Ma niespełna 250 stron i lepszym określeniem byłoby:opowiadanie. Akcja toczy sie przez zaledwie jeden dzień. Mia walczy o życie w szpitalu wspominając swoje, życie, które było pełne szcześcia. Miała kochających rodziców, którzy byli marzeniem każdego nastolatka! Miała młodszego braciszka, dla którego była w stanie zrobić wszystko. Miała cudownego chłopaka, który kochał ją bezgranicznie. Miała oddaną przyjaciółke, która nigdy nie opuściłaby jej w potrzebie. I przez jeden krótki moment wszytko trafia szlak. Ogólnie książka była przyjemna. Przeze mnie została przeczytana w kilka godzin. Ciekawe czy podobałaby mi sie troche bardziej, gdybym przeczytała ją najpierw, a potem obejrzała film? Nie wiem, ale mniejsza z tym. Mimo wszystko z wielką ochotą przeczytałabym drugą cześć, choćby dlatego, żeby poznać dalsze losy Mii. Bardzo jestem ciekawa rozwiniecia tej historii. http://papierowa-kraina.blogspot.com/
Link do opinii
Mia straciła w wypadku najbliższą rodzinę - rodziców i młodszego brata. A teraz patrzy na siebie z innej perspektywy. Przemierza szpitalne korytarze i dowiaduje się kolejnych rzeczy z wypadku, rodzinie, przyjaciołach. Wspomina najważniejsze momenty swojego życia. I próbuje dokonać najtrudniejszego wyboru. Czy warto pozostać... dla miłości? Książka wydaje się być historią romantyczną, gdyż główna bohaterka w swoich wspomnieniach często myśli o Adamie, o tym jak się poznali, jak rozwijał się ich związek oraz o braku wspólnych planów na przyszłość. Jednak związek dwójki nastolatków jest tylko jednym z wątków powieści, gdyż przeważająca większość jest tak naprawdę o Mii, jej uczuciach, marzeniach i przeżyciach w ciągu siedemnastu lat życia. Książka jest ciekawą, smutną, zabawną, interesującą, dołującą i z humorem powieścią, w której wątek paranormalny jest pretekstem, do pokazania ujmującej historii, która pokazuje, że każdy z nas ma wybór, jednak ten wybór jest ciężkim orzechem do zgryzienia.
Link do opinii
,,Uświadamiam sobie nagle, że umieranie jest proste. To życie jest trudne.'' ,,Jeśli zostaniesz zrobię dla ciebie wszystko... Jeżeli każesz odejść, odejdę... Mogę cię stracić w taki sposób, jeśli nie stracę cię dzisiaj. Pozwolę ci odejść. Jeśli zostaniesz" "Jeśli zostanę" była moim pierwszym spotkaniem z twórczością Gayle Forman lecz z pewnością nie ostatnim. Historia ukazana w tej książce jest wyjątkowa, nietuzinkowa wręcz niewiarygodna. Mia, nastolatka, przeżywa wypadek, w którym ginie cała jej najbliższa rodzina, rodzice i młodszy brat. Sama pogrążona jest w śpiączce, na granicy życia i śmierci. Mia musi wybrać, czy zostać sama i żyć, czy odejść wraz ze swoją rodziną. Co wybierze...? Sama fabuła jest świetnie skonstruowana. Składają się na nią sceny ze szpitala, gdzie Mię odwiedzają przyjaciele i ukochany chłopak Adam, a główna bohaterka staje się obserwatorem wydarzeń, które mają miejsce po wypadku. Z drugiej strony pojawiają się retrospekcje z dawnego życia dziewczyny, rodziców, brata, najlepszej przyjaciółki, historia jej miłości do Adama... Emocjonalna powieść, pełna uczuć i trudnych wyborów życiowych. Napisana lekkim i zrozumiałym językiem. Polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - alkatraz
alkatraz
Przeczytane:2015-02-25, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Młodzieżówka, po którą mogą sięgnąć też starsi czytelnicy. Książkę przeczytałam bardzo szybko, jestem ciekawa dalszych losów bohaterki, chętnie sięgnę po 2 tom. ,,Zostań, jeśli kochasz" to ciekawa opowieść o 17 latce, która zapada w śpiączkę w wyniku wypadku. Pisana na sposób typowo amerykański: prawdziwa miłość nastolatków, realizowanie marzeń o swoim zawodzie, przyjaciele, a jednak potrafiła zainteresować mnie trochę bardziej niż podobne przesłodzone historie dla młodzieży, przedstawiła zawieszenie pomiędzy dwoma światami w obliczu śmierci.
Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytanamimi
zaczytanamimi
Przeczytane:2015-02-08, Ocena: 5, Przeczytałam,
Bardzo wzruszyła mnie ta książka bo zastanawiam się co człowiek musi przechodzić mając świadomość że traci się wszystko i czy wybrać drogę powrotną i żyć samemu bez rodziny czy może spotkać się z nią w niebie
Link do opinii
Avatar użytkownika - StillChangeable
StillChangeable
Przeczytane:2014-09-30, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
"Czasami człowiek dokonuje wyboru, a czasem to wybór stwarza człowieka." Pewnie nie miałabym pojęcia o tej książce, gdyby nie zwiastun filmu na jej podstawie... Kiedy go zobaczyłam, ja - osoba, która filmy ogląda raz na jakiś (bardzo długi) czas, wiedziałam, że muszę go obejrzeć. Wyczytałam jednak, że powstał na podstawie książki Gayle Forman, więc od razu zabrałam się za czytanie (zresztą wyznaję zasadę: najpierw czytam, potem oglądam). Bardzo mi się spodobała. Rozdziały zatytułowane w taki, a nie inny sposób, narracja, te retrospekcje... Wszystko to do mnie przemówiło. Jest to niby lektura młodzieżowa, ale nie do końca tak banalne, a wręcz przeciwnie - skłania do myślenia, refleksji nad ulotnością naszego życia. Genialna. Polecam. "Uświadamiam sobie nagle, że umieranie jest proste. To życie jest trudne."
Link do opinii
Avatar użytkownika - Aurumia
Aurumia
Przeczytane:2014-12-26, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Czytałam z zapartym tchem.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Sil
Sil
Przeczytane:2014-09-30, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Zagadnienie diety jako takiej jest mi znane nie od dziś. W zasadzie słowo "dieta" określa większość mojego życia. W pewnym momencie już nawet nie wiedziałam, jak to jest nie być na diecie. Choć zasadniczo nic w tym dziwnego nie ma, prawda? Przecież każdy sposób żywienia, nawet ten najmniej odpowiedni, również można nazwać dietą. Wychodząc z takiego założenia - każdy był, jest i będzie na jakiejś diecie. Czy więc w ogóle wart zastanawiać się nad wprowadzaniem kolejnych zmian? Czy mają one sens? W końcu co zjemy, to wydalimy, a to jak później będziemy wyglądać powinno interesować tylko i wyłącznie nas samych. Gorzej, że w każdym siedzi jakiś taki wewnętrzny głosik, wciąż powtarzający: weź się za siebie. Więc ponownie ładujemy się w jakieś mniej lub bardziej ciekawe zjawisko, wypróbowując na naszym ciele kolejne szalone pomysły. Bo może akurat ten, ostatni sposób, będzie tym, który przygarniemy i już na zawsze nazwiemy naszym. Od jakiegoś czasu dieta była moim osobistym tabu. Za wiele razy się zawiodłam. Przestałam podnosić rękawicę rzucaną mi przez otoczenie. Walka z każdym dniem miała coraz mniej sensu, a mój wzrok, jakby idąc mi na przeciw, zaczął zacierać obraz, tak bym mogła bez wyrzutów sumienia rozglądać się, i nie widzieć tego, jak wyglądam. Kiedy więc kilka tygodni temu otrzymałam propozycję zrecenzowania nowej książki: Dieta 50 na 50, w pierwszej chwili na myśl przyszła mi tylko i wyłącznie jedna odpowiedź - nie. Nie zdążyłam jednak wpisać jej w maila zwrotnego, bo zostałam zaatakowana przez własną podświadomość, nawołującą: może powinnaś spróbować raz jeszcze? Jeszcze chwilę się wahałam, aż w końcu podjęłam męską decyzję i wklepałam odpowiedź pozytywną. Tak właśnie zaczęła się moja historia z pomysłem na życie propagowanym przez Dr Kristę Varady oraz Bill'a Gottlieba. Jak się ona zakończyła? Czy tym razem dieta okaże się po prostu sposobem na życie? Żeby się o tym przekonać, należy zapoznać się z poniższą opinią. Dieta 50 na 50 jest... odrobinę przegadana. Może to i nie był zły pomysł, by tę książkę napisać właśnie w taki sposób. Mój mąż określił to mianem doktoratu. Autorzy użyli naprawdę wielu słów, mnóstwa sformułowań, tysięcy synonimów i dziesiątek określeń na jedną rzecz: ta dieta jest skuteczna i potwierdzona naukowo. Przez cały tekst, nieustannie, niczym mantra, czytamy w kółko to zdanie. Komuś bardzo zależało, by wryło się ono w nasze myśli i naprawdę długo ich nie opuszczało. Ja myślałam o tym cały czas. Rano, w południe i wieczorem. W pracy, na spacerze i w domu. Myślę, że nawet śniłam o tym, i to nie jeden raz. Powiem wam jednak, że to nie pierwszy raz ktoś próbował mnie przekonać, że jego metoda jest właściwa, bo poparta badaniami i testami. Przez takie ewenementy też już przeszłam. Taki kit już był mi wciskany, ale zwykle dość szybko okazywał się dość marny i było po zawodach. . Jak było tym razem? Chyba przede wszystkim - wiarygodnie. Autorzy poza powtarzaniem niczym mantry tekstu o badaniach, wciąż je przywoływali. Tu jednak widoczna była pewna konsekwencja. Krok po kroku w książce zostaje przedstawione, jak po kolei dochodzono do kolejnych podstaw diety. Skąd się one wzięły i dlaczego są takie ważne. Podawane są fakty i liczby. No i efekty, którym trudno nie zawierzyć. Co więcej - całość wydaje się dość nieskomplikowana - jeden dzień diety, jeden dzień standardowy. W Dniu Diety - spożywamy 500 kalorii, w Dniu Ucztowania - jemy ile chcemy. W żadnym z tych dni nie eliminujemy czegokolwiek. Masz ochotę na paczkę chipsów w Dniu Diety - twoja wola. Sprawdź ile mają kalorii, jeśli łapią się w ramy - proszę bardzo. Tylko pamiętaj, że nic więcej pewnie już nie zjesz. W Dniu Diety te 500 kalorii dzielimy między dwa, maksymalnie trzy posiłki. Mamy lunch lub obiad (400 kalorii)i jedną przekąskę (100 kalorii). Nie jemy zaraz z rana - chyba, że do diety dołączamy ćwiczenia - wówczas zaraz po nich decydujemy się na przekąskę. Później lunch lub obiad. I do następnego dnia już nic, poza napojami (najlepiej woda, herbata lub kawa). A następnego dnia? Błogie lenistwo. Autorzy od razu informują - przez kolejne dwa, może trzy tygodnie Dzień Diety może być frustrujący i upływać pod znakiem doskwierającego głodu. To jednak nie nasze ciało jest głodne, a umysł. Trzeba go więc jakoś zająć. Szklanka wody. Guma bez cukru. 1200 dodatkowych kroków, które warto wykonać każdego dnia, by efekty kuracji były lepsze. Zawsze jest jakiś sposób na odwrócenie uwagi od burczącego brzucha. A później robi się lepiej i człowiek już nie pamięta, co go tak denerwowało w te dni. Tak przynajmniej zapewniają Dr Krista Varady i Bill Gottlieb. Czy można im zaufać? Czy ich teoria ma sens i sprawdza się w praktyce? Przyznam, że ja jeszcze nie zdążyłam wcielić jej w życie. Właśnie ukończyłam książkę i powiem wam, że pod koniec odrobinę się zawiodłam. Cały czas przez poradnik przewijała się informacja, że w dalszych rozdziałach czytelnik znajdzie coś, co pomoże mu przetrwać 4 miesiące na diecie, bez żmudnego liczenia kalorii. Już nie mogłam się doczekać, by poznać te przepisy, na lunche i obiady na Dni Diety. Gdy jednak przyszło do ich lektury okazało się, że może jest ich całkiem sporo, może przepisy nie wydają się skomplikowane, jednak zdecydowanie w naszym kraju nie wszędzie zaopatrzymy się w to, o czym autorzy piszą, np. 1 kanapka Warburtons Sandwich Thin. Znacie takie coś? Ja nie. Będę szukać, ale nie wiem czy znajdę. Problemem jest to, że autorzy wyliczyli kaloryczność dania, nie podali jednak kaloryczności jego poszczególnych składników. Jeśli więc nie znajdę takiej kanapki, będę musiała ją czymś zastąpić. Ale czym i jak kalorycznym? Niestety nie zadbano o to, by krajowy czytelnik poczuł się bezpiecznie. Bo skoro już w pierwszym przepisie znajduje się coś, czego nie zna, lub nie wie jak zastąpić, to co będzie dalej? Zaraz może się okazać, że z przepisów na 4 miesiące zostanie się tyle, które można zastosować w Polsce, że nie wystarczy ich nawet na dwa tygodnie. Co wtedy? Jednak będziemy skazani na żmudne liczenie kalorii, lub powtarzanie w kółko tych samych dań. Cóż, może to lepsze niż nic, uważam jednak, że można było się postarać bardziej. Ta sama uwaga dotyczy się sugerowanych dań gotowych. Autorzy informują, że wiele firm przygotowuje dania do odgrzania, które można śmiało zastosować w Dniu Diety. Niestety - żadnej z wymienionych w książce firm nie znam. Czy to byłby problem, żeby przed wydaniem tej pozycji ktoś sprawdził, czy w Polsce w ogóle da się coś takiego kupić i ewentualnie przedstawił alternatywę? Myślę, że wówczas byłoby o wiele fajniej. Ogólnie jednak nie jest źle. Poważnie. Dieta 50 na 50 to porządnie, merytorycznie przygotowana pozycja. Posiada oczywiście pewne wady, ale jaki produkt w obecnych czasach jest ich pozbawiony? Myślę, że niejedna osoba skusi się na zasadny w niej przedstawione i wdroży propozycję Dr Varady w życie. Przyznam, że i ja mam taki plan. Nim jednak to nastąpi - poważnie się przygotuję. Poszperam w Internecie, poczytam, poszukam, poprzeliczam. Tak, żeby w momencie rozpoczęcia diety nie martwić się, że będę musiała sama układać sobie jadłospis na co drugi dzień. Jeśli ktoś z was stosował, lub ma w planach ten sposób odżywiania - zapraszam do dyskusji. Razem będzie nam raźniej :). Sil
Link do opinii
Avatar użytkownika - darinda
darinda
Przeczytane:2014-10-09, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Książka opowiada co prawda o ogromnej tragedii, ale tragedii, która dotknęła wspaniałej, kochającej rodziny. Czytając współczesne powieści można zacząć wątpić, że takie rodziny jeszcze w ogóle istnieją. Pomimo ogromu cierpienia zawartego w tej książce, dla mnie jest to historia ciepła, dobra, przepełniona miłością i wiarą. Polecam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - kalcia1998
kalcia1998
Przeczytane:2014-11-01, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki-2014,
Świetna książka, skłania do refleksji nad własnym życiem i do zastanowienia nad odpowiedzią do pytania: Co ja zrobiłbym/abym na miejscu Mii ?
Link do opinii
Avatar użytkownika - Sheti
Sheti
Przeczytane:2014-11-10, Ocena: 3, Przeczytałam, Czytam regularnie w 2014 roku,
Początkowo tytuł brzmiał ,,Jeśli zostanę". Teraz mamy do czynienia z ,,Zostań, jeśli kochasz". Ah, co to ekranizacje robią z książkami ;). Pierwszy tytuł wydaje mi się być bardziej chwytliwy i lekko tajemniczy, podczas, gdy drugi, przemawia do mnie już nieco mniej... ale chwila moment, przecież to nie tytuł się liczy, a wnętrze! No to przyjrzymy się bliżej temu wnętrzu... jak bardzo jest głębokie? Książka pani Gayle Forman opowiada historię dziewczyny o imieniu Mia, która nigdy nie spodziewała się tego, że w tak młodym wieku straci najbliższe sobie osoby. Jeden moment nieuwagi wystarczył, aby w tragicznym wypadku samochodowym zginęła jej rodzina, a Mia zapadła w śpiączkę. Jej mocno poturbowane ciało leży nieprzytomne na OIOMie, lekarze dają nikłe szanse na przeżycie - trzeba czekać. Jednak Mia obecna jest podczas każdej przeprowadzanej na niej operacji, widzi wszystko, co dzieje się wokół jej nieruchomego ciała - tyle, że z innej perspektywy. Jest zawieszona pomiędzy życiem a śmiercią, a to, czy zdecyduje się zostać zależy tylko od niej. Mimo wszystko, nadal ma dla kogo żyć. ,,Zostań, jeśli kochasz" to kolejna pozycja, po której spodziewałam się emocjonalnej bomby. Chyba od jakiegoś czasu odczuwam potrzebę przeczytania książki realistycznej i poruszającej do głębi serca, ale wciąż trafiam na historie, które owszem, mają coś w sobie, ale jednak czegoś im też brakuje. Podobnie jest w przypadku tej książki. Historia ma spory potencjał, choć nie wyróżnia się oryginalnością i wybitną tematyką, z którą jeszcze nikt nigdy w literaturze nie miał do czynienia. Problem tkwi w tym, że autorka chyba nie do końca sobie poradziła z wykorzystaniem tego potencjału. Jej twórczość odczuwam ledwie jako zarys przepięknej i wzruszającej historii, który należałoby jeszcze rozwinąć i dopracować. Główna bohaterka, z której perspektywy poznajemy wydarzenia przebiegające w przeciągu kolejnych godzin jej pobytu na OIOMie jest postacią lekko irytującą. Retrospekcje z jej życia umożliwiają ujrzenie jej w różnym świetle i w różnych sytuacjach, co w pewnym stopniu kształtuje przed nami jej charakter. Osoba niby skryta, która jednak chciałaby, żeby wszyscy zapewniali ją o jej wyjątkowości, oddana rodzinie, ale traktująca ludzi w sposób godny pożałowania - wszystko powinno być tak, jak ona chce, nawet jeżeli jest to niezgodne z przekonaniami jej przyjaciółki, chłopaka czy rodziców. Niestety, nie przypadłyśmy sobie z Mią do gustu. A jak ma się sprawa pozostałych bohaterów? Właściwie ciężko mi określić. Brakuje im wyrazu, są po prostu płascy jak kartka papieru i brakuje im wielowymiarowości. Za plus tej powieści można z pewnością uznać prostotę języka oraz lekkość i szybkość czytania. Cała historia jest płynna i w miarę chronologicznie ułożona, więc czytelnik z pewnością nie zagubi się w przejściach między teraźniejszością i przeszłością. Niby czytało się dobrze, ale jednak odczuwałam niedosyt. Jak już wspomniałam, jest to kwestia dopracowania i rozwinięcia historii na większą skalę - dodanie kilku wątków, większy wkład pracy w przekaz i wydźwięk, więcej emocji i lepsza kreacja bohaterów. Ciężko mi było zauważyć miłość pomiędzy Mią i Adamem, może pod sam koniec w niektórych wypowiedziach Adama. Jednak emocji naprawdę mi zabrakło - nie poczułam się ani poruszona, ani wzruszona, ani smutna, ani nie obudziło się we mnie poczucie nadziei. A szkoda, bo naprawdę byłoby to możliwe w przypadku takiej opowieści. ,,Zostań, jeśli kochasz" zakwalifikowałabym raczej do przedziału ,,książki przeciętne". Lekka i niewymagająca lektura na jeden wieczór, która niestety bardziej wytwornym i wymagającym czytelnikom nie da satysfakcji. Prędzej spodoba się raczkującym czytelnikom, którzy jeszcze szukają swojej czytelniczej ścieżki bądź osobom, które mają ochotę na niezobowiązującą książkę, przy której nie trzeba myśleć, a mózg może odpocząć. Pomysł był, potencjał był, gorzej z wykonaniem. Czuję się lekko zawiedziona i nieco rozczarowana i mimo zakończenia, które jasno daje do zrozumienia, że czeka na nas kolejny tom, nie jestem w stanie jednoznacznie stwierdzić, czy po niego sięgnę.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Amarisa
Amarisa
Przeczytane:2014-11-02, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2014,
"Nie jestem pewna, czy jeszcze należę do tego świata. Nie jestem pewna, czy chcę się obudzić." "Jeśli zostanę. Jeśli przeżyję. To ja decyduję." Siedemnastoletnia Mia ma wiele powodów, by czuć się szczęśliwą. Kochająca rodzina, wspaniały chłopak i niebywały talent muzyczny, który wróży jej świetlaną przyszłość. Jest młoda, przed nią całe życie. Tymczasem pewnego dnia ta bańka szczęścia pęka... Samochód, którym jedzie wraz ze swoją rodziną, ulega poważnemu wypadkowi. Jej rodzice oraz młodszy braciszek tracą życie, a ona sama jest w krytycznym stanie. Zapada w coś podobnego do śpiączki, pewien rodzaj zawieszenia pomiędzy życiem, a śmiercią. I tylko od niej zależy, czy zechce się jeszcze przebudzić. W międzyczasie odwiedzają ją ci, którym bardzo zależy na tym, by przeżyła - dziadkowie, ciotki, wujowie, najbliższa przyjaciółka oraz rzecz jasna ukochany. Wszyscy oni na swój sposób starają się ją przekonać, że warto żyć mimo straty, która ją dotknęła. Ona sama zaś wspomina swoje dotychczasowe życie, najważniejsze i najcenniejsze chwile oraz wydarzenia, które zapisały się w jej pamięci, jak związek z Adamem, rozwój swej muzycznej pasji, przyjaźń z Kim, miłość do rodziny. Jednocześnie zadaje sobie pytania: co będzie, jeśli zostanie?, jakie to uczucie obudzić się jako sierota? Jaką decyzję podejmie Mia? Czy powróci do życia, w którym już nigdy nie przytuli swoich rodziców, nie poczuje tytoniu fajkowego taty, nie poczyta bratu "Harry'ego Pottera", nie powie im, jak bardzo ich kocha? Czy znajdzie w sobie siłę do walki o odzyskanie przytomności, czy też może podda się i odejdzie tam, gdzie już więcej nie zazna bólu? "Słyszałam, jak ludzie mówili o śnie zmarłych. Czy tym właśnie wydawałaby się śmierć? Najprzyjemniejszą, najrozkoszniejszą, najgłębszą, niekończącą się drzemką? Jeśli tak, to proszę bardzo. Jeśli na tym polega umieranie, nie mam nic przeciwko." "Zostań, jeśli kochasz" Gayle Forman to przejmująca opowieść o bolesnej stracie - śmierci najbliższych osób, oraz o wewnętrznej walce, by znaleźć w sobie siłę pozwalającą stawić czoło przyszłości, w której ich zabraknie. Ta historia udowadnia jak ważne w życiu każdego z nas jest wsparcie ze strony rodziny, przyjaciół, ukochanych oraz wszystkich tych, którym w jakiś sposób na nas zależy, dla których jesteśmy ważni, wyjątkowi. Jednocześnie jest dowodem na to, że nie zawsze mamy wybór, że nie wszystko musi iść tak, jakbyśmy tego chcieli. "Czasem człowiek dokonuje w życiu wyboru, a czasem to wybór stwarza człowieka". Od nas jedynie zależy, co z tym zrobimy, czy damy radę sprostać temu, co nas czeka, czy podejmiemy wyzwanie i będziemy żyć dalej przyjmując wszystko to, co los dla nas przygotował. Ważnym elementem powieści jest muzyka, która na każdym kroku towarzyszy jej bohaterom. To ona ich kształtuje, nadaje sens ich życiu, stanowi nierozerwalną jego część, wypełnia ich do tego stopnia, że gdyby jej zabrakło w ich duszach pojawiłaby się pustka, której nikt ani nic nie byłoby w stanie wypełnić. Równie istotną część historii zajmuje mowa o tym, w jaki sposób rodzice zmieniają własne życie ze względu na dzieci, że gotowi są zrezygnować dla nich nawet z największych pasji, aby stać się odpowiedzialnymi i godnymi miana "rodzica" ludźmi. Gayle Forman napisała historię pełną emocji, dogłębnie wzruszającą, która porusza najgłębsze, najczulsze struny serca oraz duszy. Została ona przetłumaczona na ponad trzydzieści języków i otrzymała miano bestselleru - co wcale mnie nie dziwi. Doczekała się nawet ekranizacji, w której w główne role wcielili się Chloe Grace Moretz (Mia) oraz Jamie Blackley (Adam). Historia ta niesie ze sobą przesłanie - choćby nie wiem co nas w życiu spotkało, jak ciężko by nam nie było, ile byśmy nie stracili, to jednak warto żyć. Bo życie jest przecież piękne, a my mamy zaledwie jedną jedyną szansę, by je przeżyć i móc się o tym przekonać. Moja ocena: 5/6 http://magicznyswiatksiazki.pl/zostan-jesli-kochasz-gayle-forman-recenzja-570/
Link do opinii
,,Zostań, jeśli kochasz", mówiąc krótko, to historia pełna uczuć i życiowych wyborów. Jest prosta, przystępna, ale głęboko emocjonalna i za to chyba najbardziej będę cenić tę książkę. Nie jest jakimś wybitnym arcydziełem, ale z pewnością ma swoją wartość i z łatwością jest ją dostrzec. Fajnie się ją czyta, mimo że czasem trudno przywyknąć do nazbyt poruszających fragmentów historii. Z pewnością nie wygląda jak ckliwa opowiastka o miłości w wersji dla młodzieży. Jest za to wzruszająca, ciepła i mimo wszystko - wciągająca. Już z niecierpliwością czekam na następną część... Serdecznie polecam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - al-ks
al-ks
Przeczytane:2014-10-30, Ocena: 3, Przeczytałam,
Bardzo przeciętna. W porównaniu z "Gwiazd Naszych Wina" brakuje jej tego czegoś. Nie zainteresowała mnie. Ale film chętnie obejrzę. Na pewno ciekawszy.
Link do opinii

Świetna książka. Czytam ja po raz kolejny i nadal mnie tak samo zachwyca 

Link do opinii
Avatar użytkownika - worldbysabina
worldbysabina
Przeczytane:2019-09-08, Ocena: 2, Przeczytałam,

"Zostań, jeśli kochasz" parę lat temu było dosyć popularną książką. Często widywałam ją na grupach czytelniczych, a opinie, na jakie trafiałam, były raczej pozytywne. W końcu nadszedł czas na przekonanie się, czy i mi przypadnie do gustu.

Mia wiedzie spokojne nastoletnie życie. Ma wspaniałych rodziców, uroczego brata, wierną przyjaciółkę oraz zakochanego po uszy chłopaka. Jej życie krąży wokół najbliższych i pasji, jaką jest gra na wiolonczeli. Ten piękny i szczęśliwy obrazek zostanie zdmuchnięty niczym pył.
Kiedy zostaje ogłoszony "Zimowy dzień" Mia razem z rodziną postanawia spędzić ten czas razem. Wybierają się na wspólną przejażdżkę. Niewiedzą jednak, że ta decyzja skończy się dla nich źle. W trakcie ich wyprawy dochodzi do wypadku, w którym giną wszyscy oprócz Mii. Nastolatka zapada w śpiączkę i choć jej ciało jest uziemione w szpitalnym łóżku, ona sama pozostaje zawieszona na granicy życia i śmierci. To od niej zależy, co dalej się wydarzy. Może powrócić do życia lub odejść. Tylko czy powrót do świata odartego ze wszystkiego, co bliskie jest możliwy? Jak odnaleźć się w takiej rzeczywistości? Zanim Mia dokona najtrudniejszego wyboru, powróci wspomnieniami do życia, jakie utraciła. Czy pomoże jej to w podjęciu decyzji?

Sięgając po "Zostań, jeśli kochasz" Gayle Forman liczyłam na książkę łatwą w odbiorze, ale z przekazem dającym do myślenia. Taką, która poruszy we mnie te odpowiednie struny i wyzwoli emocje. Zamiast tego czułam, że brak jej tego "czegoś" co mogłoby przyciągnąć moją uwagę.
Tragedia, jaka rozegrała się w życiu Mii, jest straszna. Ciężko jest sobie wyobrazić, jak mogła się czuć. Żyjemy z dnia na dzień i nie myślimy o tym, że może właśnie mijają nasze ostatnie chwilę. Biorąc pod uwagę tematykę książki, liczyłam się z potrzebą czytania jej razem z paczką chusteczek. Niestety, choć jestem książkowym mazgajem i często strumienie łez lecą mi w trakcie lektury, tutaj ani jedna się nie pojawiła. Niby książka mówi o stracie, śmierci i miłości więc ma solidne podstawy do wywołania tego stanu, a mimo to nie poczułam przy niej kompletnie nic. Nie skłoniła mnie do żadnych większych refleksji, nie czułam potrzeby przemyślenia danych fragmentów, a i po skończonej lekturze nie rozmyślałam nad bohaterami i dalszą historią. Pustka. Równie dobrze mogłabym jej nie czytać, bo po prostu przeleciała przeze mnie, nie pozostawiając po sobie niczego więcej.
Narratorem w "Zostań, jeśli kochasz" jest Mia. Cała książka jest zbiorem wspomnień oraz rozmyślań o tym, co dzieje się obecnie i o tym, co będzie dalej. Biorąc pod uwagę, że w takiej sytuacji głównej bohaterki mamy pod dostatkiem powinna mi się wyklarować dosyć konkretna opinia na jej temat. Tymczasem czuję, że nie jestem w stanie zbyt wiele o niej powiedzieć. Przez ponad dwieście stron odniosłam wrażenie, że - pomimo wielu prób autorki - Mia jest bardzo nijaka. Szara i wręcz zlewająca się z tłem. Z przykrością muszę jednak przyznać, że nie tylko ona. Również postać Adama, chłopaka głównej bohaterki, bardzo mnie zawiodła. Był niczym delikatny szkic, któremu nikt nie nadał odpowiedniego wypełnienia. Takiego, które nada charakteru postaci. Do tego czułam, jakby autorka usiłowała wpisać Adama w ramy książkowego playboya, który ma za zadanie wkraść się w serce każdej czytelniczki. Według mnie - nie wypaliło. Jednak gdybym miała wskazać jakiegoś bohatera, który, choć odrobinę wybijał się na tle tej szarej nijakości, byliby to zdecydowanie rodzice Mii. Niestety, nie jest dane poznać nam ich na tyle blisko, by przekonać się, czy faktycznie mają zadatki na bohaterów, którzy wciągają czytelnika w swój świat.
Strona po stronie mój zapał gasł niczym płomień na zapałce. Liczyłam jeszcze, że chociaż zakończenie podniesie moją niską ocenę (tak jak było to w przypadku "Księgi snów", która jest utrzymana w podobnych klimatach), ale niestety i tu nic nie drgnęło we mnie.

"Zostań, jeśli kochasz" autorstwa Gayle Forman nie przypadła mi do gustu. Akcja toczyła się dla mnie zbyt wolno, a całość była nijaka. Czasem czułam się wręcz znudzona lekturą. W trakcie czytania nie wywołała we mnie żadnych emocji i nie skłoniła do przemyśleń. I choć szybko się czytało, to nie mam zamiaru sięgać po kolejną część.

Recenzja pochodzi z bloga: www.worldbysabina.blogspot.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - patrycjadyrda
patrycjadyrda
Przeczytane:2019-05-01, Ocena: 5, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - KIRIKIJO
KIRIKIJO
Przeczytane:2018-11-30, Przeczytałam, Dawno przeczytane...,
Inne książki autora
Ten jeden rok
Gayle Forman0
Okładka ksiązki - Ten jeden rok

Kolejna książka bestsellerowej autorki ,,Zostań, jeśli kochasz" i ,,Wróć, jeśli pamiętasz". Willem stracił kontrolę nad swoim życiem. Boleśnie...

Ten jeden dzień
Gayle Forman0
Okładka ksiązki - Ten jeden dzień

Kolejna książka bestsellerowej autorki „Zostań, jeśli kochasz” i „Wróć, jeśli pamiętasz”. Życie Allyson jest poukładane, zaplanowane...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

-Płakałeś?
-R o n i ł e m łzy. Nie płakałem.


Więcej
Recenzje miesiąca
Wizna
Jacek Komuda
Wizna
Selfie z Toskanią
Monika B. Janowska;
Selfie z Toskanią
Dom sekretów
Natalia Bieniek
Dom sekretów
Magiczne skrzypce
Izabella Klebańska
Magiczne skrzypce
Zapach makadamii
Anna Wojtkowska-Witala
Zapach makadamii
Bezsenna
Lou Morgan
Bezsenna
Trzecia strona medalu
Dariusz Grochal
Trzecia strona medalu
Czwarta władza szóstej B
Adam Studziński;
Czwarta władza szóstej B
Drogi Edwardzie
Ann Napolitano
Drogi Edwardzie
Pokaż wszystkie recenzje