Czarne epizody. Fragment książki „Z innych źródeł" Wojciecha Czusza

Data: 2026-03-16 10:47:10 | Ten artykuł przeczytasz w 3 min. Autor: Piotr Piekarski
udostępnij Tweet

Książka Wojciecha Czusza Z innych źródeł składa się z sześciu opowiadań. Nie mają wspólnej fabuły, ale wyrażają wspólne doświadczenie: tęsknota za prawdziwie włączającą wspólnotą i bunt wobec starego świata, który chwieje się posadach, pęka, a szczeliny w jego skorupie wpuszczają coraz więcej światła, lecz wciąż są zbyt wąskie, by dało się przez nie przecisnąć na wolność.

„Z innych źródeł" Wojciecha Czusza grafika promująca książkę

Do lektury zaprasza Wydawnictwo Seqoja. Dziś na naszych łamach przeczytacie premierowy fragment książki Z innych źródeł

Czarne epizody

I

Ojciec mówił, że to on zbudował ten kościół. W czynie społecznym, który był protestem przeciwko czynom społecznym. Zbudował go nie ku chwale bożej, ale na pohybel komunistom. To był kościół wzniesiony z nienawiści.

„Dla ciebie go budowałem”, tłumaczył, choć wtedy mnie jeszcze nie było na świecie. Urodziłam się po wielu latach. Późne dziecko, radość i pomoc dla starzejących się rodziców. Pokazał mi zdjęcie z budowy. Mówił: „Moje zdjęcie”.

Był na nim, owszem. Na drugim planie, w kraciastej koszuli, wpółodwrócony, z twarzą skrytą w cieniu. Bliżej obiektywu – ksiądz proboszcz, w sutannie i birecie, z ręką wyciągniętą nad stosem cegieł. Wokół niego budowlańcy z czapkami w dłoniach.

Kochałam ten kościół, dopóki sama się z niego nie wyrzuciłam. W naszym miasteczku, gdzie wszystko było nowe, on był najnowszy, a jednak najstarszy. W miasteczku wzniesionym wokół fabryki, dla fabryki, gdzie większość ludzi mieszkała w blokach z wielkiej płyty, szaroburej, on był jak biała skała, która wyszła z ziemi, by górować i panować nad wszystkimi.

Szerokie schody, jasne podcienia, rzeźbione wrota. W środku – ogrom schwytany w pułapkę. Wąskie okna, krągłe kolumny, sklepienie z sękatych desek. I posadzka – z kamienia starszego niż człowiek, z kamienia przedpotopowego, ciętego w płyty, które odsłaniały warstwy prehistorii. Spiralne muszle, rude żyły, niezbadane kształty.
W lecie było w nim chłodno, zimą chronił przed mrozem. Pachniał drewnem, kurzem i kadzidłem. Unosił się śpiewem i huraganem organów, potem znowu opadał w ciszę.
Nie było w nim Boga, była Matka Boska w złotej sukience. Czarna Madonna na ciemnym ołtarzu. To ją się czciło, okadzało, jej się śpiewało, przed nią padało na kolana. Czuję te ścierpłe kolana po dziś dzień, czuję piasek wbijający się w skórę.

Aż w końcu znalazł mnie tam człowiek ubrany w albę. Pokazał mi wszystkie zakamarki, o których marzyłam. Zaprowadził do zakrystii, wspiął się ze mną na chór, pozwolił zasiąść za manuałami. Potem zeszliśmy do piwnicy, odgarnęliśmy ze stołu sztuczne kwiaty, ja się położyłam, a on mnie nagrywał.

Nie mogłam się z tego wyspowiadać. Pokazać, że żyję w grzechu, też nie mogłam. Dlatego żyłam jak wcześniej, przyjmowałam ciało Chrystusa i pozwoliłam się namaścić krzyżmem świętym. Wiedziałam, że tylko się pogrążam. Z każdą wizytą w kościele. Niżej i niżej, w brudną maź.

Książkę Z innych źródeł kupicie w popularnych księgarniach internetowych:

Tagi: fragment,

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Książka
Z innych źródeł
Wojciech Czusz 0
Okładka książki -  Z innych źródeł

Książka składa się z sześciu opowiadań. Nie mają wspólnej fabuły, ale wyrażają wspólne doświadczenie: tęsknota za prawdziwie włączającą wspólnotą i bunt...