Jólabókaflóð, czyli powódź książek – na Islandii rozpoczyna się właśnie sezon na czytanie

Data: 2019-12-19 20:40:51 Autor: Patryk Obarski
udostępnij Tweet

Czy istnieje lepszy prezent świąteczny niż książka? Islandczycy są przekonani, że nie, dlatego co roku obdarowują się książkami. Powódź książek to coroczna bożonarodzeniowa tradycja świętowana w jednym z najzimniejszych miejsc na globie.

Islandia

O tej akcji w Europie głośno było w ubiegłym roku, tak naprawdę jednak święto Jólabókaflóð, czyli Świątecznej Powodzi Książek obchodzone jest przez Islandczyków co roku od lat 40. XX wieku. Skąd wzięła się ta akcja i o co w niej chodzi?

O co chodzi w powodzi książek?

Islandczycy doskonale zdają sobie sprawę, jak ważna jest literatura. I że to książki stanowią najlepszy prezent na Gwiazdkę. Z tego powodu to właśnie książki stanowią jeden z najczęstszych upominków na Islandii.

Zgodnie z wynikami sprzedażowymi księgarń i wydawnictw, w sezonie świątecznym – od listopada do grudnia – na Islandii sprzedawana jest największa w skali roku liczba książek. Co więcej, w tym okresie publikowanych jest około 70% wszystkich nowości wydawniczych, na które Islandczycy czekają przez cały rok z utęsknieniem.

Czytaj także: Olga Tokarczuk napisała opowiadanie świąteczne. Dostępne za darmo jest elementem kampanii społecznej

Nic więc dziwnego, że ich książkowa powódź ma się tak dobrze! W ramach tradycji w księgarniach i sklepach dyskontowych książki sprzedawane są w naprawdę niskich cenach, co nie tylko zachęca do kupna, ale także – napędza dalej branżę książkową.

Oprócz tego do dyspozycji mieszkańców Islandii jest coroczny katalog nowości wydawniczych „Bokatidindi”, który zawiera wszystkie nowości wydane w okresie przedświątecznym. Katalog zawiera opisy wraz z cenami i dystrybuowany jest całkowicie bezpłatnie do domów na terenie Islandii. W tym roku katalog liczy sobie ponad 80 stron i łącznie zawiera ponad 840 tytułów, które nabyć można przed świętami.

Wszystko to związane jest z tradycją wymieniania się książkami w ramach prezentów, jaką praktykują Islandczycy. Przekazywanie książek jest więc prawdziwym obowiązkiem, a częścią składową tej tradycji jest lektura książki w świąteczne wieczory przy kubku dobrej herbaty.

Skąd pochodzi miłość do książek na Islandii?

Samo święto Jólabókaflóð pochodzi z 1945 roku i związane jest z ówczesną trudną sytuacją gospodarczą kraju. Po wojnie wiele dóbr było trudnodostępnych i drogich, jednak w przystępnych cenach pozostawał papier. Dlatego też obywatele Islandii postanowili obdarowywać się książkami.

Czytaj także: Bibliotekarki spaliły książki. Tytuły były niezgodne ideologicznie

Chociaż teraz kraj nie boryka się z takimi problemami, to ich tradycja pozostała i ma się naprawdę dobrze. Wpływ na to może mieć też islandzka kultura – już w X wieku na terenie tego kraju pojawiały się pierwsze sagi, które przedstawiały dzielne losy mieszkańców tego regionu.

REKLAMA

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy
Recenzje miesiąca
Domek na końcu świata
Danuta Noszczyńska
Domek na końcu świata
Kilka niedużych historii
Katarzyna Wasilkowska
Kilka niedużych historii
Sercem i rozumem
Wojciech Sobina
Sercem i rozumem
Dobry chłopak
Iwona Wilmowska
Dobry chłopak
Bez opamiętania
Paulina Wysocka-Morawiec
Bez opamiętania
Pokaż wszystkie recenzje