Dodatkowy podatek za czytniki e-booków? Pojawił się projekt dot. opłaty reprograficznej 

Data: 2021-05-10 09:15:36 Autor: Patryk Obarski

Sprzedawcy i importerzy czytników e-booków, ale także wielu innych urządzeń elektronicznych, będą musieli zapłacić opłatę reprograficzną – tak wynika z projektu rozporządzenia, które właśnie ukazało się w Rządowym Centrum Legislacji. Pieniądze mają pomóc artystom. 

Obrazek w treści

  • Opłata reprograficzna objąć ma popularne urządzenia – m.in. czytniki e-booków. 
  • Wysokość opłaty zależeć będzie od rodzaju urządzenia.
  • W tym samym czasie PIK przekazał do debaty publicznej projekt ustawy o stałej cenie książki.

Opłata reprograficzna to nowa obowiązkowa danina od urządzeń elektronicznych, która wpłacana będzie do skarbu państwa przez producentów. Klienci obawiają się, że przez dodatkowy podatek wzrosną ceny technologicznych nowinek. 

Opłata reprograficzna – o co chodzi? 

Przed paroma dniami w Rządowym Centrum Legislacji pojawił się nowy projekt rozporządzenia, który ustanawia m.in. wysokość opłaty reprograficznej. Wymienia także towary, które będą nią objęte. 

Czytaj także: Stała cena książki - wydawcy protestują przeciw pomysłowi PIK 

Opłata reprograficzna jest obowiązkowym podatkiem, który uiszczać musi producent lub importer wymienionych w rozporządzeniu towarów na rzecz skarbu państwa. Opłata ta zostaje następnie przekazana na rzecz konkretnych instytucji branżowych powiązanych ze środowiskami artystycznymi. 

Opłata reprograficzna nie jest niczym nowym. Powstała na podstawie ustawy o prawie autorskim i obecnie obowiązuje w Polsce od 2003 roku. Dotychczas jednak opłatą objęte były urządzenia wymienione w rozporządzeniu Ministra Kultury z dnia 2 czerwca 2003 r.  – wśród wyróżnionych tam wówczas urządzeń znalazły się: magnetofony, magnetowidy i inne podobne urządzenia wraz z czystymi dla nich nośnikami, a także kserokopiarki, skanery i innych podobne urządzenia reprograficzne. 

Czytaj także: Co dalej z ceną książki? Stała cena książki – za i przeciw

Zmiana w rozporządzeniu znacząco poszerzyć ma list urządzeń, które objęte będą opłatą. 

Opłata reprograficzna – jakie urządzenia? 

W nowym projekcie rozporządzenia znalazły się urządzenia, które dziś znacznie częściej pojawiają się na sklepowych półkach niż magnetofony czy magnetowidy. Wśród nich wyróżniono m.in. aparaty fotograficzne, ale także czytniki e-booków czy pamięć zewnętrzną typu pendrive

Czytaj także: Jednolita cena książki oraz płatne spotkania autorskie – powstała Karta dobrych praktyk

Co ciekawe, według nowego projektu wysokość opłaty zależeć będzie od typu urządzenia. Producenci i importerzy zapłacą: 

  • za sprzęt audio lub audio-wideo z funkcją nagrywania lub odtwarzania nośników zewnętrznych — 4 proc.
  • za komputery stacjonarne i przenośne — 4 proc.
  • za tablety — 4 proc.
  • za telewizory z funkcją nagrywania lub odtwarzania nośników zewnętrznych — 4 proc.
  • za czytniki e-booków — 2 proc.
  • za cyfrowe aparaty fotograficzne z niewymienialnymi obiektywami — 2 proc.

W rozporządzeniu nie pojawia się wzmianka dotycząca telefonów komórkowych. To właśnie importerzy smartfonów przed tygodniami najczęściej zauważali minusy wprowadzenia nowego podatku. 

Czy po zmianach w sprawie opłaty reprograficznej wzrosną ceny urządzeń?

Część importerów urządzeń elektronicznych przed miesiącami prognozowała, że wprowadzenie nowego podatku może przynieść spore zmiany dla klientów. 

Faktycznie, konieczność wpłacenia przez sprzedawców czy producentów czytników, pendrivów czy innych urządzeń, z dużą dozą pewności spowoduje konieczność podniesienia ceny urządzeń objętych nowym podatkiem. Jednocześnie jednak należy zauważyć, że opłata wymieniona w rozporządzeniu waha się jedynie okolicach kilku procent – w przeciwieństwie do podatku od towarów i usług, którego stawka wynosi 23%. 

Czytaj także: Mniej lektur na egzaminie ósmoklasisty! Co zostało wykreślone?

To, co najbardziej może zaciekawić czytelników, to fakt, że opłatą objęte będą także czytniki e-booków. Czytniki objęto stawką 2% od ceny brutto produktu. 

Możemy zobaczyć to na przykładzie oferowanego przez jedną z sieci marketów elektronicznych czytnika Amazon Kindle, którego cena brutto wynosi 399 zł.  Po wprowadzeniu opłaty reprograficznej, importer musiałby odprowadzić od tego towaru opłatę w wysokości 7,98 zł.

Opłata reprograficzna – po co? 

Środki zebrane za sprawą opłaty reprograficznej mają stanowić pomoc dla artystów – muzyków, filmowców, ale także pisarzy. Pieniądze z opłat trafiają bowiem do organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub prawami pokrewnymi. 

Znaczne poszerzenie urządzeń objętych opłatą to jeden z elementów związanych z pracami nad ustawą o uprawnieniach artysty zawodowego. Projekt ustawy, do którego dążą środowiska artystyczne, związany jest ze stworzeniem nowych warunków współpracy pomiędzy artystami a państwem.

Jak zauważa Unia Literacka, która wraz z innymi organizacjami pozarządowymi pracowała nad projektem ustawy w ramach Ogólnopolskiej Konferencji Kultury, ustawa pozwoli artystom „ubezpieczyć [się] społecznie i zdrowotnie na preferencyjnych zasadach, uczytelnia przywileje podatkowe oraz – za pomocą Karty Artysty – daje szansę na jakieś środowiskowe bonusy w przyszłości”. 

REKLAMA

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.