,, Białe noce" zabrały mnie do malowniczego miasta, jakim jest Petersburg. Choć miasto jakże piękne to skrywa w swych ulicach wiele tajemnic ukrytych za lustrem.
Ola to polska studentka, która otrzymała stypendium do malowniczego miasta i właśnie tam jej serce zabiło podwójnie!
Siergiej to chłopak, który oddał swe serce Oli, która wtulona w jego ramiona razem z nim spędzała białe noce.
Aleksander brat Siergieja, który swoją pracę traktuje jako pasję.
Ola, Siergiej i Aleksander ich życie zmienia się za sprawą jednej decyzji, jednej chwili. Czy jest możliwe, by trzy tak bliskie osoby mogły wyjść z trójkąta uczuć cało? Czyje serce będzie złamane ? Czy bracia będą w stanie patrzeć na siebie bez wyrzutów, czy smutku? Zapraszam do książki po odpowiedzi.
Książka na samym początku nie przyciągnęła mej uwagi, ale z biegiem stron zatraciłam się w historii jaką przedstawia. Mamy w niej wiele opisów i mało dialogów jednak w pewnym momencie książki to nie miało dla mnie znaczenia.
Petersburg to miasto, o którym wiele się uczyłam, natomiast książka sprawiła, że wróciłam myślami do miasta, w którym z końcem maja nie nastaje noc.
Emocje pod koniec książki wstrząsnęły mną. Jaki los jest niesprawiedliwy, wystarczy jedna chwila, ułamek sekundy i życie staje się koszmarem, w którym decyzję muszą zapaść. Polecam.
Wydawnictwo: Papierowy Motyl
Data wydania: 2016-11-14
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 168
Dodał/a opinię:
Marta Wiczuk
Książka Mariki Krajniewskiej to kilkanaście opowiadań, stanowiących studium psychologiczny ludzkich serc i dusz. Bohaterami skondensowanych opowieści są...
Staruszki, które ukradły urnę i zniknęły! Chociaż Joanna jest już po trzydziestce, wciąż mieszka z matką i ciągle słyszy, że powinna wreszcie znaleźć...