Kiedy tylko zobaczyłam zapowiedź tej powieści, zapragnęłam ją przeczytać! Opis zdawał się przypominać moja ulubioną „Starą Słaboniową i Spiekładuchy”, a ponieważ uwielbiam nurt wiejski w literaturze, „Bodaj Budkę” zaczęłam czytać, jak tylko udało mi się ja wygrać 😉
Fani Słaboniowej będą rozczarowani, jak ja na początku. Nie jest to bowiem opowieść o urokach życia na wsi z lekką domieszką diabelskości. Oj nie jest!
„Bodaj Budka” to mnóstwo gatunków w jednej, niedługiej powieści. Mamy tu fantastykę, dużo fantastyki, jest i wątek kryminalny, sporo odniesień do polityki, są elementy bajki, alegorii, jest też realizm magiczny i groteska. Mieszanina wybuchowa!
To powieść przede wszystkim o szukaniu własnej tożsamości, co nad Bugiem zdaje się być wyjątkowo trudne, tam przecież mieszają się kultury, języki. Szkoda, że białoruska literatura jest u nas mało znana, może ta przedziwna powieść zmieni tę sytuację choć odrobinę.
Nie jest to lektura dla każdego, nie jest łatwa, wymaga skupienia i otwartej głowy. Jeśli niestraszne Wam gadające Kocisko, czy słońce wędrujące po niebie w odwrotnym kierunku i gotowi jesteście na wiele niespodzianek i zaskoczeń – czytajcie „Bodaj Budkę”!
Wielkie brawa dla tłumaczki – Anny Korzeniowskiej-Bihun – dokonała niemożliwego!
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2020-08-04
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 304
Tytuł oryginału: Bodaj Budka
Tłumaczenie: Anna Korzeniowska-Bihun
Dodał/a opinię:
Monika Kruszyńska