Ależ to było smutne. Ciężkie, przygnębiające i dołujące. Prawie wszystkie nieszczęścia świata spadły na bohaterów tej powieści, do tego traumy z dzieciństwa, rodzinne tajemnice.
Dla mnie za dużo, za gęsto i zbyt chaotycznie.
Bez wątpienia jest to dobra literatura, z górnej półki. Dla mnie ta półka była za wysoko. Jestem zmęczona tą lekturą.
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2012-10-10
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 528
Dodał/a opinię:
Monika Kruszyńska
Co robi Joanna Bator, którą prześladują słowa „znikła bez śladu”? Szuka po omacku. Czeka na znak. Na Sandrę Valentinę, która w 1989 roku...
Joanna Bator wraca w swoim pisarstwie do Japonii, której poświęciła swój debiutancki zbiór esejów Japoński wachlarz. Choć jest...