(...) Klara, po tym jak straciła pracę w księgarni, na dobre przeniosła się do Krakowa. Tam próbuje pogodzić studia dzienne wraz z niełatwą pracą w dworcowej kawiarni. Maks stara naprawić ich znajomość, jednak Klara jest nieugięta, choć wciąż tęskni. W tym czasie Łucja musi stawić czoła mieszkańcom miasteczka, wśród których nieustaje temat jej relacji z Wiktorem. I tylko Anna zdaje się być szczęśliwa u boku Andrzeja, jednak nie przestaje zamartwiać się o mamę i córkę. A los już szykuje kolejne niespodzianki, które trzeba będzie udźwignąć, pomimo ciężaru, jaki z sobą niosą...
"Do trzech razy serce" to wciągająca powieść, która stanowi kontynuację losów bohaterów z "Do trzech razy miłość". Książka z gatunku tych nieodkładalnych, póki nie wybrzmi ostatnie słowo. Wciągnęła mnie historia Klary, Maksa i całej reszty, ale w tej części szczególnie kibicowałam właśnie Maksowi. Obserwujemy przemianę jaką przeszedł i szkoda jedynie tego, że po drodze musiało wydarzyć się wiele zła i krzywdy. Ale nie tylko on wykorzystał szansę na poprawę, którą dostał od życia. W tej opowieści jest jeszcze kilka pokiereszowanych serc, próbujących poskładać się na nowo.
Piękna historia w której dobro, wiara w ludzi i pragnienie miłości, muszą zderzyć się z wyrachowaniem, kłamstwami, oceną innych. Budowanie zaufania, relacje międzyludzkie, praca nad sobą, to wszystko niełatwa droga, którą podążają bohaterowie powieści, wzbudzając w czytelniku sympatię i ogrom emocji. Czasem chciałoby się ich przytulić i pocieszyć, czasem mocno potrząsnąć, by się ogarnęli, ale ostatecznie zaciskamy kciuki, by każdemu z nich udało się odnaleźć to upragnione szczęście.
Polecam Wam gorąco oba tomy. Autorka, Krystyna Mirek, jest gwarantem dobrej powieści, zawsze niosącej ze sobą, przede wszystkim nadzieję.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-01-28
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 304
Dodał/a opinię:
czarksiazek
W pewien mroźny zimowy poranek umiera wujek Maurycy. Oczekująca na spadek rodzina bez względu na plany i odległość natychmiast rusza w drogę. Uczcić, rzecz...
STARE ZBRODNIE SĄ JAK DRZEWA. GŁĘBOKO ZAPUSZCZAJĄ KORZENIE. Podobno nie ma zbrodni idealnej. Niektórzy mordercy są jednak bardzo sprytni. Nie mają skrupułów...