Dziewczyna z kabaretu to książka,którą od dawna chciałam przeczytac.Zainteresował mnie blurb,bardzo zachęcający.II wojna swiatowa,to niełatwy czas,który tak łączył jak i dzielił różnych ludzi.Na podstawie tej książki można ocenić różne postawy obywateli podbitego kraju.Wojna wydobywała z ludzi ich prawdziwe cechy-dobroć,bezinteresowność,spryt,a niekiedy podłość czy brutalność.W przypadku tej książki losy ludzi z różnych srodowisk(tancerka kabaretowa,żydowski profesor,hrabina,żydowskie dziecko)połączył portret Rembrandta,poszukiwany przez gestapo a ukrywany przez Polaków.Mimo trudów opisywanych czasów książka nie przygniata.Napisana jest lekkim językiem,a zastosowanie różnorakiej stylizacji językowej jest ciekawym zabiegiem,pozwalającym czytelnikowi ocenic z jakiej warstwy społecznej pochodzi dany rozmówca.Inaczej mówią Żydzi(wykształceni i zwyczajni ludzie pracy),inaczej ludzie wywodzący się z Warszawy,inaczej wreszcie hrabina,czy ludzie ze wschodnich kresów.Autorka w bardzo obrazowy sposób pokazuje Warszawę,Kraków i prowincję.Bardzo chętnie sięgnę po kontynuację tej książki czyli Koniec i początek
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2016-01-07
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 528
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
ewa7310
Jesień 1944. Tuż po upadku Powstania w podwarszawskich Włochach spotykają się trzy młode kobiety: Irenka, przedwojenna tancerka kabaretowa, Zośka, studentka...
Zwariowana opowieść o dwóch siostrach wychowywanych tylko przez ojca. Ciepła i krzepiąca - dowodzi, że nawet najtrudniejszy problem można rozwiązać...