Książka "Jak dawniej leczono" to naprawdę dość ciekawa lektura, pełna jest różnych informacji, które zaskakują, ale mogą też i bawić. Ja od kilku lat mam ciągły kontakt z lekarzami, więc mogę porównać ówczesne metody leczenia, do tych obecnych. I chociaż wszyscy ciągle narzekamy na opiekę medyczną, to może nie do końca na jej jakość, lecz na cały system.
Gdybym miała być leczona w taki sposób, jak leczono wiele lat temu, to z pewnością nie przeżyłabym tych kilku operacji, które obecnie dość dobrze zniosłam...
Już sam tytuł książki wskazuje nam jakiej treści możemy się spodziewać, a że w ubiegłym roku czytałam książkę o podobnym tytule ("Jak dawniej jadano"), więc z jeszcze większym zapałem zabrałam się za lekturę. I nie zawiodłam się, bo treść zdecydowanie przypadła mi do gustu.
"To, co uznajemy za prawdziwe leczenie - przynajmniej w medycynie zachodniej - zapoczątkował starożytny grecki mędrzec Hipokrates, który urodził się około 464 roku p.n.e. na greckiej wyspie Kos."
Zasada "Primum non nocere", czyli z łac. "Po pierwsze nie szkodzić", to jedna z naczelnych zasad w medycynie, którą przypisuje się Hipokratesowi, chociaż tak naprawdę nie jest wiadomo, kto był jej twórcą, lecz ważne jest, żeby starano się jej przestrzegać.
Jednak w starożytnych czasach medycyna zazwyczaj wyrządzała ludziom zdecydowanie więcej złego niż dobrego, wbrew tej znanej zasadzie. Jednak gdyby nie ówczesne, często dość makabryczne eksperymenty, to do dnia dzisiejszego sposoby leczenia stałyby w miejscu. Gdy czyta się niektóre "sposoby" leczenia chorób, to ciarki przechodzą po ciele.
Mnie najbardziej uderzyły sposoby leczenia zębów, tamowanie krwotoków oraz leczenie hemoroidami z... zakochania, chociaż leczenie z bólem głowy również było niesamowite. Gdybym miała możliwości, to może by spróbowała takiej metody na walkę z migreną...
"Osoba cierpiąca na bóle głowy powinna przywiązać łodygę przytulii krzyżowej do czaszki za pomocą czerwonej chustki, a "gdy kogoś ogarnie księżycowe szaleństwo, należy wziąć skórę delfina, ukręcić z niej bicz i schłostać chorego, a szybko dojdzie do siebie"."
Medycyna naprawdę przez te wieki przeszła wiele zmian, raczej na lepsze, chociaż w każdej epoce zarówno lekarze jak i naukowcy byli pewni tego, że to właśnie oni mają rację, że są najlepsi. Jednak w następnym pokoleniu okazywało się, ze tkwili w wielkim błędzie. My teraz też wierzymy, że potrafimy już wszystko, ale za jakiś czas następne pokolenia mogą się nawet śmiać z naszych postępowych działań.
Podoba mi się sposób pisania autora, bo nie jest to typowa praca naukowo-medyczna, ale ciekawie i z humorem napisana historia medycyny na przestrzeni wieków.
W każdym rozdziale opisane są różne sposoby leczenia chorób, zazwyczaj metodą prób i błędów, lecz również w absurdalny nawet sposób, ale to pozwoliło na znaczny poszerzenie wiedzy lekarzy i na rozwój medycyny.
Ciekawostki, które także znajdziemy w tej książce sprawia, ze czyta się ją szybko i z przyjemnością.
Ja, w każdym razie, jestem zadowolona, że leczą mnie dzisiejsi lekarze a nie takie sławy jak na przykład Hipokrates czy Galen.
Dziękuję Pani Edycie z Wydawnictwa RM za możliwość poznania dawnych metod leczenia.
Wydawnictwo: RM
Data wydania: 2014-10-08
Kategoria: Historyczne
ISBN:
Liczba stron: 226
Dodał/a opinię:
Myszka77
Od starożytnej Grecji aż po wiek XIX medycyna wyrządzała ludziom więcej złego niż dobrego, bardziej szkodząc, aniżeli pomagając.
Średniowieczni lekarze wielkim szacunkiem darzyli książki oraz dawną medycynę. Szczególnie wielbili Hipokratesa i Galena, których dzieła, jak sądzili, zawierają wszelkie informacje na temat uzdrawiania, jakie każdy lekarz po wsze czasy znać powinien. Myśl medyczna utknęła w miejscu.
Więcej