W powszechnym przekonaniu panuje pogląd, że niewiele było w świecie nauki wybitnych kobiet. To mit, który powoli jest obalany. Dawne wieki nie sprzyjały kształceniu kobiet. Wiele z nich przepadło w mrokach historii. Mówiąc o wielkich odkryciach w różnych dziedzinach jesteśmy w stanie wymienić znanych uczonych. Mężczyzn. Uderzające jest to, jak wiele badaczek zostało stłamszonych i zapomnianych. Do tego grona zaliczyć można Emmy Noether. Czy to nazwisko wywołuje w nas jakiekolwiek skojarzenia? Nie. A tymczasem okazuje się, że była to wybitna matematyczka, a jej wkład w naukę jest niepodważalny. Noether doczekała się biografii. Nakładem wydawnictwa PWN ukazała się książka „Mentorka Einsteina”. Dla polskich czytelników to bodajże pierwsza okazja, by zapoznać się z sylwetką tej niezwykłej badaczki.
Emmy Noerther urodziła się 23 marca 1882 w Erlanger, w rodzinie żydowskiej. Jej ojciec był wybitnym profesorem matematyki. Emmy była cichym, spokojnym dzieckiem. Miała lekką wadę wymowy i była bardzo nieśmiała. Dość szybko osądzono, że zostanie starą panną. Studiowanie matematyki było jej marzeniem, ale w czasach, w których żyła, ta ścieżka nauki była zamknięta dla kobiet. Emmy podjęła więc studia pedagogiczne, a na wykłady z matematyki uczęszczała jako wolny słuchacz. Dość szybko jeden z wykładowców dostrzegł nadzwyczajny talent Emmy. To dzięki jego wstawiennictwu mogła przystąpić do egzaminu z matematyki. To dopiero początek drogi, która zawiodła ją na wyżyny. Wtedy nikt, nawet sama Noether, nie przypuszczał jak rewolucyjny będzie jej wkład w matematykę. Jednakże zbliżał się ponury czas wojny. Brunatne oddziały faszystów rosły w siłę. To nie mogło skończyć się dobrze dla Żydówki, a na dodatek kobiety...
Lee Phillips przybliża sylwetkę niesamowitej kobiety. Osoby, która swoją determinacją i uporem zdobyła naukowe szczyty. Mało jest informacji na temat dzieciństwa Emmy, stąd też ten etap jej życia został w książce jedynie pobieżnie nakreślony. Większość uwagi autor skupia na jej naukowych osiągnięciach i drodze uniwersyteckiej. Mimo tego, że postać Emmy, tak mało znana, a jednocześnie tak bardzo inspirująca, jest wdzięcznym tematem biografii, to książkę Phillipsa czyta się dość ciężko. Odnoszę wrażenie, że autor bardzo wyrywkowo traktuje pewne zagadnienia. Bardzo irytująca jest duża ilość stosowanych przez niego powtórzeń. Takie frywolne podejście do tematów sprawia, że miejscami łatwo jest pogubić chronologię. Trudno także, z tego bezkresu informacji, wyłowić obraz Noether jako człowieka. Za to o jej drodze naukowej dowiedzieć możemy się naprawdę dużo. Już w 1918 roku udowodniła fundamentalne twierdzenie zwane twierdzeniem Noether. Wiąże ono symetrie praw fizyki z zasadami zachowania pewnych wielkości fizycznych. Noether udało się doktoryzować, ale ze względu na płeć nie mogła zostać profesorem. Nie mogła także otrzymać płatnej posady. Pracowała na uniwersytecie nie pobierając wynagrodzenia. Jej karierę przerwało dojście do władzy nazistów. Ze względu na żydowskie pochodzenie została przez nich usunięta z uczelni. W 1933 roku wyjechała do Stanów Zjednoczonych.
Bardzo interesującym wątkiem jest znajomość Noether z Einsteinem. To ona udzielała mu nauk z dziedziny matematyki i nanosiła poprawki w jego pracach. Uczony był pod wielkim wrażeniem jej wiedzy. Znajomość i współpraca Noether i Einsteina to wspaniały przykład uzupełniania się wielkich umysłów. Gdy Emmy zmarła niespodziewanie w 1935 roku, Einstein opublikował pożegnanie na łamach New York Timesa, nazywając ją największym kreatywnym umysłem od czasu udpostępnienia szkolnictwa wyższego kobietom.
W swojej pracy Noether skupiała się na badaniu teorii pierścieni. Od jej nazwiska pochodzi nazwa pierścienia noetherowskiego oraz twierdzenie Laskera - Noether. Szersze grono odbiorców, nawet po zetknięciu się z tymi pojęciami, nie wie o tym, że stoi za nimi kobieta. Uczona, która mimo licznych przeszkód nie ustawała w swoich dążeniach. Kobieta, która uciśniona przez czasy w jakich przyszło jej żyć, miała wyjątowo trudną drogę do przebycia. W świecie zdominowanym przez mężczyzn, pełnym uprzedzeń i dogmatów, raz po raz musiała udowadniać swoją wartość. Od jej śmierci minęło dziewięćdziesiąt lat. Warto spojrzeć na to w tym kontekście, że przecież wcale nie było to tak bardzo dawno. A świat zmienił się diametralnie. Ile jeszcze zapomnianych kobiet kryje nauka ? Zapewne bardzo dużo. Dobrze, że dostaliśmy szansę poznać jedną z nich. Emmy Noether zasłużyła na to, by jej nazwisko było znane.
Interesująca biografia, która mogłaby być nieco lepiej napisana. Sylwetka głównej bohaterki rekompensuje braki. Wydanie, jak zawsze u PWN, jest absolutnie fenomenalne. Doskonała redakcja, sztywna oprawa, przejrzysty druk. Jeżeli interesują was zagadnienia naukowe, nieznane powszechnie osobowości i historia, to warto przeczytać tę książkę .
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
Data wydania: 2025-10-14
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN:
Liczba stron: 368
Tytuł oryginału: Einsteins Tutor. The Story of Emmy Noether and the Invention of Modern Physics
Dodał/a opinię:
chico6401