*współpraca reklamowa*
Lubicie zapach lawendy? Ja szczerze uwielbiam, ale ten zapach, ta roślina już zawsze będą mi się kojarzyć z tą wyjątkową dla mnie serią. Romantasy, gatunek, który moim zdaniem jest niedoceniany, z którego część czytelników się naśmiewa, część się nie przyznaje, że czyta, za to ja z każdą kolejną przeczytaną pozycją coraz bardziej się roztapiam w zachwytach. To drugi tom Nieśmiertelnego Króla, znajomość pierwszego jest moim zdaniem niezbędna, żeby ogarnąć wszytko to co się tutaj dzieje, a dzieje się bardzo dużo, kolejne trybiki wskakują na odpowiednie miejsca i prowadzą nas do mam nadzieję wielkiego finału, którego nie mogę się doczekać.
Kastiela po raz kolejny okrzyknięto demonem, ponownie rozpoczynają się poszukiwania sprawcy brutalnych zbrodni, więc Kastiel musi uciekać. Gdy dowiaduje się, że świeżo poślubiona małżonka również postanawia opuścić kraj, udaje się wraz z nią w podróż do Askarionu. Oboje na jednym statu stawiają czoła załodze, a ich więź i uczucia wchodzą na nowy poziom, coraz bardziej komplikując ich już i tak złożoną relację. Virelia w nowym miejscu zaczyna dostrzegać brutalność świata, jego niesprawiedliwość i cenę jaką trzeba płacić za szczęście, za wolność i za wszystko co ma w życiu sens. Małżonkowie postanawiają dać sobie szansę, oboje wkraczają na drogę poszukiwania prawdy, odpowiedzi i szukania sposobu na wspólne życie nieważne czy krótkie czy długie.
Ta Pani po raz kolejny to zrobiła. Dała mi opowieść nasyconą magią, emocjami, uczuciami, brutalnością, walką i niemal wszystkim tym czego oczekuję i wymagam od fantastyki, zrobiła to w cudownym stylu, który całkowicie odciął mnie od świata, pozwolił się zamknąć w tej magicznej skorupce, która zabrała mnie do niezwykłego świata, z którego nie chciałam wychodzić. W tym tomie pojawiają się kolejne odpowiedzi. Jeśli czytaliście pierwszy tom całej serii, to będziecie wiedzieli o co chodzi, bo te luki zostaną wypełnione. Jeśli nie, to sięgając po niego po lekturze dylogii Nieśmiertelnego króla, będziecie wiedzieli więcej, a fabuła nie będzie was tak zaskakiwać, zachowana będzie jakaś chronologia, ale nie jestem w stanie wam powiedzieć jakie uczucia będą wam towarzyszyć. Ja czytam po kolei i choć początkowo mi się nie podobał ten powrót do przeszłości to teraz mocno go doceniam i jeszcze bardziej się nakręcam na kolejne części, które muszą się pojawić, także droga autorko ja tutaj krzyczę!
Książka jest podzielona na części, w pierwszej śledzimy wspólne życie naszych małżonków, którzy udają się do nowego świata, tam zaczynają nowe życie, a Virelia poznaje swojego męża z innej strony, żeby nie powiedzieć, że z każdej. Ta cześć jest urocza, romantyczna, pełna uniesień i cudownych wyznań. Pojawiają się też nuty krwawe, niegrzeczne, czy z mocniejszym wydźwiękiem ale ten początek jest taki bardziej sweet. Później dochodzi do tragedii, a Kastiel staje się niewolnikiem, tutaj fabuła nabiera mocy, mroku, bestialstwa, staje się ciężka, a opisy tortur mogą u niektórych czytelników wywołać dyskomfort. Ta druga połowa książki już całkowicie poświęcona jest naszemu królowi, tutaj poznajemy jego cierpienie nie tylko przy torturach ale i po stracie ukochanej. Ta katatonia trwa do czasu, kiedy pojawia się iskierka nadziei, Kastiel zaczyna działać, patrzymy na jego drogę do władzy, na porządkowanie świata, na budowanie życia od nowa, aż w końcu przychodzi czas na konfrontacje z tą która go stworzyła, a to spotkanie zmienia wszytko.
Uwielbiam, no po prostu uwielbiam, autorka totalnie mnie oczarowała i zaczarowała tą powieścią, od której nie potrafiłam się oderwać, przy jej czytaniu towarzyszył mi niezwykły spokój, nie umiem tego wytłumaczyć, bo choć fabuła zbyła złożona, wiele się w niej działo, emocje szalały to mimo to w moim umyśle i ciele panował spokój. To opowieść całkowicie w moim stylu, która udowadnia że romantasy to wspaniały gatunek, który łączy w sobie elementy romansu i fantastyki, panuje tutaj niezwykła harmonia, chronologia wydarzeń, wszystko do siebie pasuje, współgra, a jak się zaczęło tą serię od pierwszego tomu, to z czasem wszytko zaczyna napierać sensu, a to uwierzcie na słowo było najwspanialsze uczucie jakiego ostatnio doznałam przy czytaniu.
Co wam mogę powiedzieć, no mogę tylko chwalić i zachęcać, to lektura którą powinien przeczytać każdy fan fantastyki, romantasy, wampirów, magii itp. To nie jest tylko książka, dla mnie cała ta seria jest niemal jak przejście do innego świata, innego wymiaru, którego nie mam ochoty opuszczać i do którego chcę jak najszybciej wrócić. Dlatego mam nadzieję, że autorka nie pozwoli mi długo czekać na ciąg dalszy. Polecam, zachęcam i mam nadzieję, że na was ta historia wywoła takie same wspaniałe emocje.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-02-27
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 400
Język oryginału: Polski
Dodał/a opinię:
Aleksandra Iwanek
Dzień, w którym miałem umrzeć, stał się początkiem mojej wieczności. Przeznaczeniem Kastiela było umrzeć w wieku dziesięciu lat, lecz miłość jego matki...
Nazywali ją zabójczynią z Felirei, a przez maskę rogatego demona nikt nawet nie znał jej twarzy. W rzeczywistości Rose była zaledwie dwudziestoletnią dziewczyną...